Facebook Google+ Twitter

Chili My - pożegnanie z publicznością?

Pomimo nagłego ataku zimy, wczorajszego wieczora sala Chorzowskiego Centrum Kultury wypełniła się po brzegi. Tuż po godzinie dwudziestej rozpoczął się bowiem pożegnalny koncert zespołu Chili My. Najwierniejsi fani przyjechali z Pomorza.

Chili My zagrało w ChCK nie po raz pierwszy. Często koncertowali tu na zaproszenie Ryszarda Sadłonia - kierownika ds. marketingu i organizacji imprez, prywatnie przyjaciela zespołu. Stąd też nie wyobrażano sobie innego miejsca na - przynajmniej tymczasowe - pożegnanie zespołu z estradą.

Historia „papryczek” sięga 1996 roku, - kiedy to lider zespołu Jacek Wąsowski nagrał solową płytę, do udziału, w której zaprosił kilkoro swoich przyjaciół i znajomych muzyków. Zainteresowanie zespołem oraz ilość zaproszeń na koncerty przerosła najśmielsze oczekiwania. Grupa nabrała konkretnych kształtów, gdy w jej skład na stałe weszło sześcioro muzyków. Z wokalistą Adamem Krylikiem, już jako Chili My muzycy wydali w 1999 r pierwszą wspólną płytę - "Czyli kto?... "

Ich brzmienie - często określane jako mieszanka rocka, folku i ballady - wabi na koncerty ludzi w różnym wieku. Nie inaczej było i środowego wieczoru. Już pierwszy kawałek przyciągnął młodych fanów pod scenę. W ciągu ponad godzinnego koncertu nie było chyba nikogo, kto choćby przez chwilę nie pokiwał głową, czy potupał nogą w rytm dobiegającej zewsząd muzyki.

Koncert pożegnalny Chili My zagrało w pięcioosobowym składzie. Z fanami śpiewająco rozstawali się wspominany wcześniej Jacek Wąsowski (gitara akustyczna), Adam Krylik (śpiew), Jerzy Runowski (gitara elektryczna, gitara akustyczna, mandolina) Marcin Charłampowicz (gitara basowa) oraz Tomasz Stryczniewic (perkusja).

Na zakończenie muzycy - zamiast kwiatów - otrzymali kosz pełen papryk. Owacjom i okrzykom nie było końca. W sprawie rozwiązania zespołu, muzycy nie postawili jeszcze kropki nad i. Zachęcana przez Ryszarda Sadłonia i wtórujących mu fanów zespołu, grupa na razie tylko zwiesiła swoją działalność. Pozostaje jedynie czekać z nadzieją, że jeszcze kiedyś będzie o nich głośno.

Koncert odbył się w ramach dziewiątej edycji Międzynarodowego Festiwalu Stróżów Poranka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Monika
  • Monika
  • 19.10.2011 16:07

Zagrajcie znów! :))) Proszę:) Byłam na koncercie w Chorzowie i nie mogę się doczekać na Wasz kolejny koncert! :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.