Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44564 miejsce

Chińczykom podoba się polskie kino

„Rewers”, przewrotna komedia o trzech kobietach i tajemniczym mężczyźnie, który pewnego dnia pojawia się w ich życiu, zdobył serca chińskiej publiczności. Obraz zakończył pokaz polskich filmów fabularnych na Wystawie Światowej EXPO 2010.

Reżyser Jan Kidawa-Błoński rozdaje autografy po pokazie filmu „Różyczka” / Fot. Biuro Prasowe Komisarza Generalnego Sekcji Polskiej Expo 2010 – Postanowiliśmy pokazać chińskim dystrybutorom, dziennikarzom, filmowcom, studentom szkół artystycznych, ale też i zwykłym widzom próbkę polskiego kina współczesnego. Aby poszerzyć horyzont czasowy przeglądu, cykl poprzedziła retrospektywna wystawa plakatu filmowego – podsumował całość przedsięwzięcia Sławomir Majman, Komisarz Generalny Sekcji Polskiej EXPO 2010, pomysłodawca filmowej uczty. Na jego zaproszenie i przy wsparciu Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych do Szanghaju na kolejne prezentacje przyjeżdżali twórcy filmów – reżyserzy, aktorzy, autorzy zdjęć.

Cykl otworzyła projekcja filmu Doroty Kędzierzawskiej „Pora umierać”. Osnuta na prawdziwej historii opowieść o starszej kobiecie, umiejącej spojrzeć na świat i otaczających ją ludzi z dystansem i ironią, została ciepło przyjęta przez chińską publiczność. Obraz wyświetlany był również w ramach 13. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Szanghaju. Po projekcji w Pawilonie Polski odbyło się spotkanie z twórcami – reżyserką Dorotą Kędzierzawską i autorem zdjęć Arthurem Reinhartem.

Następny film, „Mała Moskwa” Waldemara Krzystka, przyjechał także prosto z szanghajskiego festiwalu. Zakazana miłość Rosjanki i Polaka poruszyła oglądających i nakreśliła nieco obraz Polski lat sześćdziesiątych. W chińskie walentynki (siódmy dzień siódmego miesiąca licząc według kalendarza księżycowego) wyświetlone zostały w Pawilonie Polski „Rozmowy nocą” Macieja Żaka. Film opowiadający historię perypetii miłosnych głównych bohaterów, wpisał się doskonale w obchody chińskich walentynek i spotkał z bardzo przychylną opinią publiczności. Dzień później wyświetlono komedię „Fuks” Macieja Dutkiewicza.

Krzysztof Zanussi, który przyjechał na pokaz swojego filmu „Życie jako choroba śmiertelna przenoszona drogą płciową”, zdradził, że od wielu lat jest gościem Wystaw Światowych: – Pawilon Polski w Szanghaju jest bardzo udany w aspekcie estetycznym – stwierdził po wizycie na terenach Wystawy Światowej. Po projekcji jednego z najgłośniejszych swoich filmów – wyświetlanego tym razem także w chińskiej wersji językowej – wybitny polski reżyser spotkał się z miłośnikami kina z całego świata.

„Różyczka” Jana Kidawy-Błońskiego zgromadziła „profesjonalną” publiczność – na widowni zasiedli producenci i dystrybutorzy filmowi, studenci szkół reżyserskich i aktorskich oraz dziennikarze prasowi i telewizyjni. Film pokazywany był w oryginalnej wersji językowej, z angielskimi napisami i z zaangażowanym przez organizatorów mandaryńskim lektorem. Oparte na faktach dzieje romansu znanego pisarza z piękną, dużo od niego młodszą kobietą zaciekawiły widzów już od pierwszych ujęć. A gdy okazało się, że mezalians nie jest kwestią przypadku, że stanowi intrygę utkaną misternie przez służby specjalne, zainteresowanie już tylko rosło.

– Spodziewałem się, że mimo różnic kulturowych wątek miłosny filmu łatwo trafi do serc chińskich odbiorców. Obawiałem się jednak o czytelność warstwy politycznej. Okazało się jednak, że widownia odebrała mój film jako całość – podsumował reżyser na koniec spotkania.
Mateusz Kościukiewicz, student III roku Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie, przyjechał do Szanghaju reprezentować film „Wszystko co kocham” (w reżyserii Jacka Borcucha), w którym gra główną rolę. – Pawilon Polski jest jak stary, dobry dom babci. Bije od niego ciepło i przyjazna atmosfera – powiedział po pokazie.

Film Borysa Lankosza z Agatą Buzek, Krystyną Jandą, Anną Polony i Marcinem Dorocińskim w rolach głównych, czyli „Rewers”, tak podobał się chińskiej widowni, że oklaskom po projekcji nie było końca. Jeszcze długo potem trwały ożywione dyskusje zarówno wokół kunsztu aktorskiego, jak i konstrukcji filmu oraz tła historycznego lat pięćdziesiątych. Projekcja filmu „Rewers” była ósmym i zarazem ostatnim pokazem promocyjnego przeglądu polskich filmów fabularnych w Pawilonie Polski, zorganizowanym przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Cały cykl cieszył się ogromnym powodzeniem. Podczas każdej projekcji sala kinowa wypełniona była po brzegi.

W Pawilonie nie zapomniano także o polskich filmach dla dzieci – w każdy sobotni i niedzielny poranek najmłodsza widownia śledziła przygody Bolka, Lolka i Toli oraz poczynania Reksia. Różnice kulturowe najwyraźniej nie grały tu żadnej roli i bezpłatne bilety na pokazy rozchodziły się jak świeże bułeczki.

– Przed nami już niewiele dni Wystawy Światowej, ale wciąż zaplanowanych jest sporo wydarzeń biznesowych, artystycznych i kulturalnych – zapowiedział Sławomir Majman, Komisarz Generalny Sekcji Polskiej EXPO 2010, na którym spoczywa odpowiedzialność za kształt organizacyjny i artystyczny całej naszej obecności na Wystawie w Szanghaju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.