Facebook Google+ Twitter

Chiński juan. W obrotach z wolna zaczyna rosnąć w siłę

Dziś jeszcze chińska waluta pozostaje w pozycji skromnego kmiota, ale szybko rośnie w gospodarczych obrotach. Za 10 lat dzisiejszy dolar może pójść won i na światowych rynkach chiński juan wskoczy na tron.

Od dziesiątków lat w światowej gospodarce finansowej panuje niepodzielnie zielony dolar. Ten światowy amerykański pieniądz może wkrótce skończyć niepodzielne panowanie. Na czoło peletonu wysuwa się chiński juan. Władze Państwa Środka czynią wiele dla liberalizacji zasad obrotu swoją walutą. Eksperci przewidują, że za 10 lat 15 proc. światowych rezerw walutowych, będzie denominowanych w juanie. Media donoszą, iż Japonia, Korea, Chile chcą już teraz mieć juana w swoich rezerwach. Rzecz ciekawa, także w polskim NBP kilka lat temu dyskutowano, o kupowaniu juanów.

A jak jest w Europie? Podobno Europejczycy wolą kupować towary w euro. Zwyczaj ten chcą przeciąć Chińczycy. Widać to po tym, jak chińskie firmy przenoszą produkcję do Europy. Tymczasem w polskim BRE Banku z niemieckim udziałowcem (70 proc. udziałów) otwarto nowe konto walutowe. Rozliczenia są właśnie w chińskim juanie.

Tradycyjnie ostatniego dnia grudnia 2011, decydowało się w pewnych gremiach, po jakim kursie Polska będzie przeliczać dług publiczny. Fachowcy robią to, przeliczając polskie zadłużenie w euro, na naszego złotego. Z tego względu im słabszy złoty, tym dług państwa większy. A im większy dług - tym bardziej rośnie ryzyko przekroczenia groźnego progu ostrożności, który w Polsce zgodnie z Konstytucją wynosi 55 proc. PKB. Przekroczenie 55 proc. PKB oznaczałoby, że rząd musi m.in. podnieść stawki podatku VAT i zlikwidować ulgi PIT.

Z tych powodów były przypuszczenia, że może nastąpić gwałtowny atak spekulantów na polską walutę, w celu jej osłabienia. Podobno spekulanci wiedzieli, że NBP nie pozwoli na dużą obniżkę. W końcu, choć nie było zagrożenia, że przekroczymy niebezpieczny próg 55 proc., NBP jako bank centralny, jak nigdy dotąd opóźniał publikację kursu złotego. Ostatecznie podał go kilkadziesiąt minut później niż zwykle.

Dla takich celów, dla zabezpieczania polskich interesów przed atakami spekulantów finansowych, bardzo ważne jest i wręcz konieczne utrzymywanie na dużym poziomie rezerw walutowych. Według ekspertów, na co dzień rezerwy walutowe służą celom regulacyjnym ryku. Konkretnie służą temu, żeby zmniejszać skutki odpływu kapitału, lub znaczne przewyższanie eksportu przez import. Duże rezerwy w praktyce płatniczej dają gwarancję, że nagle na rynku nie zabraknie dewiz, którymi np. polskie firmy płacą swoim zagranicznym kontrahentom. Dla ekspertów i analityków, kraj o dużych rezerwach, postrzegany jest jako stabilny.

Aktualnie u nas (również na świecie) główną walutą rezerwową pozostaje dolar. Ale za 10 lat – zdaniem ekonomistów – może dojść do wielkiego przetasowania w światowym systemie rezerw walutowych. Takie opinie padają coraz głośniej z ust coraz więcej liczby ekonomistów, w tym także amerykańskich. Barry Eichengreen z Uniwersytetu Kalifornijskiego (USA) uważa, że w ciągu bieżącej dekady rola chińskiego juana gwałtownie wzrośnie i za 10 lat 15 proc. światowych rezerw walutowych, pozostanie właśnie w chińskiej walucie. Dla porównania - obecnie nie jest to nawet promil. A jednocześnie zmniejszy się zapotrzebowanie na dolary i euro.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

puchacz
  • puchacz
  • 12.03.2012 14:02

ta waluta sie liczy czyja gospodarka najsilniejsza na świecie... oczywiscie za 10 czy 15 lat chiny bedą 1 gospodarką świata bo już prawie są{docchód prawie 10bln przy 13bln USA} ale i demografia chin jest dominująca i technika wysoka i społeczeństwo bardzo wykształcone i ogromna kultura pracy, nie ma przeciwwagi dla pozycji chin w przyszłosci...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe prognozy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.