Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Chiński Nowy Rok w Krakowie

Pozycja materiału w rankingach:

44365 miejsce

Dział: Kultura

Ocena: 30pkt

Oceń:

Chiński Nowy Rok w Krakowie


Żeby pobyć w Chinach, nie trzeba biletu na grube tysiące, a nawet wiele czasu. Można skorzystać z imprez organizowanych przez Nowohuckie Centrum Kultury w Krakowie i Klub Podróżników.


Stoisko z herbatami / Fot. Albin Marciniak„Można się uzależnić od trzech rzeczy: narkotyków, alkoholu i kuchni chińskiej” - słyszę chwilę potem. Na ekranie widzę talerz pełen mapo doufu, dania z tofu, fasoli, mięsa i chili. Słucham o zasadach zachowania się przy stole: nie wbijać pałeczek w ryż, nie sięgać ręką przez stół, nie zjadać wszystkiego, bo gospodarz pomyśli, że nadal jesteśmy głodni. Można za to pluć. To takie… chińskie!

Zanim zaczniemy lekcję języka chińskiego, słyszę: „Żeby nauczyć się jeść pałeczkami, trzeba zrobić trzy rzeczy: złapać nimi jedno ziarenko ryżu, złapać bzyczącego komara w locie, a potem złapać złowieszczo wypuszczoną strzałę”. No dobrze, poddaję się. Może łatwiej będzie z chińskimi znakami? Nie jestem jednak przekonana, czy mogłabym nauczyć się mówić językiem, w którym tak wielką rolę grają tony. Choć podobno nie jest trudniejszy od innych języków europejskich, a przy tym przyjemny i logiczny…

Po Natalii Brede na scenę wchodzi Kazimierz Pawłowski. Zdradza tajemnice, jak tanio podróżować. Ciężko mi uwierzyć, że można kupić „return ticket” do Chin za mniej niż 2 000 zł, a jednak! Pokazuje trochę slajdów – z hotelami, miejscami, które warto zwiedzić i potrawami, których warto spróbować. A także zdjęcie, które najmocniej zapada mi w pamięć: z sypialnym autobusem!

Z prawej i lewej strony sceny wjeżdżają podwójne gongi. Światło pomału się rozprasza, żeby po chwili rozjaśniać tylko twarze Aliny Krzemińskiej i Piotra Pułki, którzy miarowo uderzają w złociste tarcze. Niskie, wibrujące dźwięki przenikają ciało na wskroś. Scena znika na chwilę w mlecznym dymie. Największe wrażenie robi na mnie dźwięk gongu, w który Piotr uderza, a potem obraca wokół swojego ciała na wysokości głowy. Wibrujący metal sprawia, że czuję się jak w zupełnie innym świecie.

Na zakończenie o Chinach opowiada Jacek Kisiała. Są przerwy na naukę śpiewu („Ło dży aj ni!” – śpiewamy wszyscy spolszczoną wersję chińskiego „Kocham tylko ciebie”), na zagadki (a w nagrodę rozdawane są tybetańskie cukierki z mięsa jaka) i na zaskakujące zdjęcia (np. „kłódki miłości” na Murze Chińskim).

Kto chce, zostaje na pokaz sztucznych ogni, dyskotekę i chińskie karaoke.

[Więcej ciekawych imprez na stronie www.klubpodroznikow.com]

http://www.youtube.com/watch?v=h7eFJf2t0Wc&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=q34qKBXtf9Y&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=qp5jlCH8zpM&feature=player_embed[a]http://ded[/a]
Nauka chińskiego / Fot. Albin Marciniak
Ela Wiejaczka OFFline profil autora

Autor: Ela Wiejaczka

Napisz do autora

Artykuły (49) Galerie (0) Średnia ocen (4.72)

Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska

O mnie: Rozmiłowana w pisaniu, fotografowaniu i poznawaniu nowego, zakochana w Afryce. Nie rozstaje się z książką.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

Małgorzata Najda 22.02.2010 18:45

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 51

Świetny artykuł, a impreza tylko pozazdrościć:). Dobrze coś wiedzieć o tej odległej, ale niezwykle zachwycającej cywilizacji. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Morawski 22.02.2010 13:44

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 45

Artykuł kapitalny, szkoda, że nie było pani w Kinie Kijów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Morawski 22.02.2010 13:41

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 58

W sobotę w Kinie Kijów, Chiński Nowy Rok uczciła szkoła sztuk walki Choy Lee Fut, prowadzona przez sifu Grzegorza Ciembroniewicza. Pan Grzegorz jest jednym z najwybitniejszych nauczycieli kung-fu i qigongu w Polsce. Jest uznanym mistrzem systemu Choy Lee Fut i Luoham Qigong, a jego uczniowie zdobywali złote medale na całym globie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 22.02.2010 12:44

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 55

Byłam na kilku podobnych imprezach.
Piękna sprawa.!))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Dudziuk 22.02.2010 10:12

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 56

U nas w Łosicach też są Chińczycy .Ludzie (miejscowi) normalni nikomu to nie przeszkadza .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lesław Adamczyk 22.02.2010 09:55

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 49

Extra impreza

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr A. Jeleń 22.02.2010 09:41

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 58

Gwiazdki wraz z pozdrowieniami

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Radochoński 22.02.2010 00:58

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 62

Dobry artykuł i świetna impreza. Często w tym całym, bardzo słusznie krytycznym politycznym spojrzeniu na ten kraj umyka, jak przebogata jest to cywilizacja, jak wiele ma do zaoferowania niby 'wyżej rozwiniętemu' Zachodowi.. choćby w kwestii medycyny, uzdrawiającej mocy samego człowieka - pobudzanej akupunkturą, ćwiczeniami Tai Chi...

plus 5 za artykuł, i pozdrowienia dla Autorki!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.