Pozycja materiału w rankingach:
Kupując chleb nasz powszedni, ładnie upieczony i pachnący człowiek ma ochotę zjeść go czym prędzej. Niestety, w pieczywie kupionym w jednym z sieradzkich marketów można znaleźć sznurek do wiązania worków.
Zobacz także:
Artykuły
(342)
Galerie
(214)
Średnia ocen
(4.13)
Wiek: 44 | Miejscowość: Sieradz i Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Ekspert w dziedzinie lokalnej, bulwersują mnie pijani kierowcy. Od czerwca redaktor naczelny Sieradz.com.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Kornelius- Benjamin Wyppich 14.03.2011 14:50
...a co zrobicie jak kupicie chlebuś z dodatkiem miesa (karalucha) albo zaserwują Wam chleb razowy-ciemny wyprodukowany z mąki z domieszką hitiny ( sproszkowanych czarnych włosów) Obrzydlistwo, ale niestety się zdarzało. My nie mamy Sanepidu tylko Gesundheitsamt a co taki Amt robi...sam jestem ciekawy.
Maria Padenko 22.10.2008 20:10
a ja pracuję w tej mało sławnej instytucji i drażni mnie jak ludzie "olewaja nasze kontrole" bo wszytko niby jest Okej do czasu jak się petent natknie na owy przedmiotowy sznurek i cała afera - gdzie jest sanepid , co on robi ? - a to ludzie ludziom zgotowali ten los .
Reasumując: sa porządne firmy o wysokich standardach i te które lecąc po kosztach zatruwają konsumentów (trochę już widziała) niestety, ja już mam skrzywienie jak wchodzę do sklepu po środki spozywcze a najchetniej sama bym piekła chleb, gdybym miała tylko czas !!!!!
Ewa Krzysiak 25.09.2008 17:14
+ Takie przypadki często się zdarzają / np w stolicy/ i nie tylko sznurek można spotkać..pety itp też się trafiają
Anna Kusak 25.09.2008 16:49
Już o przypadkach sznurka w chlebie słyszałam.... coś okropnego :/
Piotr Andrzejak 25.09.2008 12:25
Sławek nie nie jest to niechlujstwo tylko zemsta jednego z pracowników który został zwolniony, i w ostatni dzień swoje pracy odwalił taki kawał. Rozmawiałem dziś w Sieradzu z dyrektorem sieradzkiego sanepidu, i przez okres jak długo funkcjonuje ta piekarnia a jest to prawie 20 lat nie zanotowano takiego przypadku w tej piekarni. W dniu wczorajszym rozmawiałem też z właścicielem tej piekarni i obejrzałem cały cykl produkcji pieczywa w tej piekarni i osobiście nie zmienię pieczywa jakie jem. Dlatego też nie podałem nazwy piekarni z jakiej to było pieczywo, aby nie zepsuć renomy i dobrego imienia tej piekarni
Sławomir Żylak 25.09.2008 07:04
niby sprawa banalna, bo przecież może się zdarzyć, jednak ja kupuję w pobliskiej piekarni pieczywo od lat i nigdy się ani mi ani nikomu z sąsiadów coś takiego nie zdarzyło. Myślę że jest coś takiego jak niechlujstwo wykonania i tutaj mamy z tym do czynienia :(
(+)
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +135)