Facebook Google+ Twitter

Chlebowski: Afera hazardowa uratowała mi życie

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-09-17 08:23

O nawróceniu i otarciu się o śmierć, o tym, kto został kozłem ofiarnym, o odzyskanym sensie życia, polowaniu na czarownice, wołaniu na ulicy "Zbychu" i piciu wina z Palikotem ze Zbigniewem Chlebowskim rozmawiają Anita Werner (TVN 24) i Paweł Siennicki.

Afera hazardowa uratowała Panu życie?
Tak. Pierwsza zresztą powiedziała mi to moja córka. Zadzwoniła po katastrofie smoleńskiej i powiedziała: "Dzięki Bogu, że wydarzyła się afera hazardowa, bo na sto procent siedziałbyś w tym samolocie".

Bo jako szef klubu PO poleciałby Pan do Smoleńska?
Na pewno. Nigdy nie byłem w Katyniu, bardzo chciałem odwiedzić to miejsce i uczcić pamięć poległych. I na pewno poleciałbym z prezydentem. Poleciał Grzegorz Dolniak, który był moim pierwszym zastępcą i przyjacielem.

Zmieniło się Pana życie?
Wszystko. I jeszcze przez tragedię smoleńską inaczej patrzę na całe moje życie. Zacząłem wierzyć w przeznaczenie. Ale też wróciłem do normalności, znalazłem czas dla mojej rodziny, najbliższych i dla siebie. Wreszcie odnalazłem na nowo Pana Boga.

Nawrócił się Pan?
Po tym, co przeszedłem, raczej odnalazłem ukojenie w wierze. Na nowo Pan Bóg stał się obecny w moim życiu.

Dużo się Pan modlił?
Dużo. Nie wstydzę się tego. Ale też zgłębiałem zagadnienia psychologiczne, filozoficzne. Dużo czytałem.

I co Pan czytał?
Choćby austriackiego pisarza Wiktora Frankla, który napisał książkę "W poszukiwaniu sensu życia". On spędził trzy lata w obozach koncentracyjnych, jest profesorem psychologii, polecam jego książki wszystkim, ale też np. książki José Saramago czy Jamesa Redfielda.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.