Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Depesze agencyjne > Chlebowski: rozważam podanie się do dymisji

Dział: Depesze agencyjne

Ocena: 5pkt

Oceń:

Chlebowski: rozważam podanie się do dymisji


Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski zadeklarował, że w każdej chwili może podać się do dymisji, choć nie ma sobie nic do zarzucenia w sprawie tzw. afery hazardowej. Premier Donald Tusk uważa jednak, że podstaw do dymisji na razie nie ma. Chlebowski przestanie jednak pełnić funkcję szefa klubu PO i komisji finansów.

Zbigniew Chlebowski / Fot. PAPChlebowski zapewniał, że nigdy nie angażował się w prace nad projektem ustawy o grach losowych. Polityk PO przyznał na konferencji prasowej, że zna biznesmenów związanych z branżą hazardową i - według prasy - zamieszanych w aferę. Zastrzegł jednak, że prowadził z nimi tylko prywatne rozmowy, a sam nie wywierał żadnych nacisków w związku z pracami nad ustawą o grach losowych.

Zbigniew Chlebowski wyraził zdziwienie, że "prywatne rozmowy są podstawą do formułowania daleko posuniętych zarzutów". Przyznał, że ich treść "była niefortunna". Szef klubu Platformy Obywatelskiej zdaje sobie sprawę z tego, że ustawa o grach losowych budzi kontrowersje i była zmieniana w wyniku "konsultacji społecznych". Poinformował również, że pierwotny tekst ustawy został stworzony jeszcze za rządów PiS i zawierał wtedy dodatkowe opłaty dla branży hazardowej.

ZNAJOMY CHLEBOWSKIEGO TO BIZNESMEN SKAZANY ZA KORUPCJĘ

Zbigniew Chlebowski nie potrafił wyjaśnić, kogo miał na myśli, gdy w rozmowach nagranych przez CBA mówił: "ani Grześ, ani Miro, znaczy się ja sam prowadzę rozmowy. Oni dzwonią do mnie, że pełne wsparcie i wszystko". Według prasy chodzi o Grzegorza Schetynę i Mirosława Drzewieckiego. Polityk PO miał również problem z wyjaśnieniem, co miał na myśli, mówiąc swoim kolego biznesmenom że blokuje "tę sprawę dopłat od roku... to wyłącznie moja zasługa". Zasłaniał się niepamięcią oraz sugerował, że mogło chodzić o inne sprawy, niezwiązane z ustawą o grach losowych. Dodał, że jeśli deklarował wsparcie dla pomysłów swoich kolegów, to nigdy nie przekładały się one na jego działania.

SZEF CBA DZIAŁA W AMOKU - TWIERDZI MINISTER SPRAWIDLIWOŚCI

Zbigniew Chlebowski wyjaśnił też, że powodem spotkania z kolegą z branży hazardowej na cmentarzu obok stacji benzynowej nie była chęć zachowania dyskrecji, a jedynie odwiedziny grobu członka rodziny. Szef klubu PO zadeklarował, że jest do dyspozycji władz swojej partii i od nich zależy jego dalsza przyszłość polityczna.

Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

Michał Padiasek 01.10.2009 18:13

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 32

W świcie polityki pewne wydarzenia powracają jak bumerang. Nieraz z mniejszą , nieraz z większa siłą. Po prostu musi się coś dziać. Tyle, że wszędzie chodzi tylko o pieniądze. A cierpi społeczeństwo. /MP

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Śledziewski 01.10.2009 17:48

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 29

Niech prawo, zawsze prawo znaczy a sprawiedliwość - sprawiedliwość. Niedawno zasłyszane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agata Pamuła 01.10.2009 17:42

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 36

"Nie wiem", "nie pamiętam"...to się nazywa alzheimer polityczny ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.10.2009 17:39

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 42

Na jego miejscu też bym się tak spocił... ;) Konferencja była dość zabawna. Dziennikarze ciągle pytali o to sami, Chlebowski ciągle w ten sam sposób odpowiadał. Chyba tam nikt nikogo nie słuchał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agata Pamuła 01.10.2009 17:35

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 27

Można się było spodziewać ;) A na konferencji prasowej to się biedny napocił..

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.