Facebook Google+ Twitter

Chlebowski: rozważam podanie się do dymisji

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2009-10-01 14:56

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski zadeklarował, że w każdej chwili może podać się do dymisji, choć nie ma sobie nic do zarzucenia w sprawie tzw. afery hazardowej. Premier Donald Tusk uważa jednak, że podstaw do dymisji na razie nie ma. Chlebowski przestanie jednak pełnić funkcję szefa klubu PO i komisji finansów.

Zbigniew Chlebowski / Fot. PAPChlebowski zapewniał, że nigdy nie angażował się w prace nad projektem ustawy o grach losowych. Polityk PO przyznał na konferencji prasowej, że zna biznesmenów związanych z branżą hazardową i - według prasy - zamieszanych w aferę. Zastrzegł jednak, że prowadził z nimi tylko prywatne rozmowy, a sam nie wywierał żadnych nacisków w związku z pracami nad ustawą o grach losowych.

Zbigniew Chlebowski wyraził zdziwienie, że "prywatne rozmowy są podstawą do formułowania daleko posuniętych zarzutów". Przyznał, że ich treść "była niefortunna". Szef klubu Platformy Obywatelskiej zdaje sobie sprawę z tego, że ustawa o grach losowych budzi kontrowersje i była zmieniana w wyniku "konsultacji społecznych". Poinformował również, że pierwotny tekst ustawy został stworzony jeszcze za rządów PiS i zawierał wtedy dodatkowe opłaty dla branży hazardowej.

ZNAJOMY CHLEBOWSKIEGO TO BIZNESMEN SKAZANY ZA KORUPCJĘ

Zbigniew Chlebowski nie potrafił wyjaśnić, kogo miał na myśli, gdy w rozmowach nagranych przez CBA mówił: "ani Grześ, ani Miro, znaczy się ja sam prowadzę rozmowy. Oni dzwonią do mnie, że pełne wsparcie i wszystko". Według prasy chodzi o Grzegorza Schetynę i Mirosława Drzewieckiego. Polityk PO miał również problem z wyjaśnieniem, co miał na myśli, mówiąc swoim kolego biznesmenom że blokuje "tę sprawę dopłat od roku... to wyłącznie moja zasługa". Zasłaniał się niepamięcią oraz sugerował, że mogło chodzić o inne sprawy, niezwiązane z ustawą o grach losowych. Dodał, że jeśli deklarował wsparcie dla pomysłów swoich kolegów, to nigdy nie przekładały się one na jego działania.

SZEF CBA DZIAŁA W AMOKU - TWIERDZI MINISTER SPRAWIDLIWOŚCI

Zbigniew Chlebowski wyjaśnił też, że powodem spotkania z kolegą z branży hazardowej na cmentarzu obok stacji benzynowej nie była chęć zachowania dyskrecji, a jedynie odwiedziny grobu członka rodziny. Szef klubu PO zadeklarował, że jest do dyspozycji władz swojej partii i od nich zależy jego dalsza przyszłość polityczna.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

W świcie polityki pewne wydarzenia powracają jak bumerang. Nieraz z mniejszą , nieraz z większa siłą. Po prostu musi się coś dziać. Tyle, że wszędzie chodzi tylko o pieniądze. A cierpi społeczeństwo. /MP

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niech prawo, zawsze prawo znaczy a sprawiedliwość - sprawiedliwość. Niedawno zasłyszane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nie wiem", "nie pamiętam"...to się nazywa alzheimer polityczny ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.10.2009 17:39

Na jego miejscu też bym się tak spocił... ;) Konferencja była dość zabawna. Dziennikarze ciągle pytali o to sami, Chlebowski ciągle w ten sam sposób odpowiadał. Chyba tam nikt nikogo nie słuchał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Można się było spodziewać ;) A na konferencji prasowej to się biedny napocił..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.