Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

52763 miejsce

"Chłopcy" z busolą na życiowej ślizgawce

To one są jakby odporniejsze psychicznie, zahartowane. Podejrzewam, że mężczyzn ta książka nie zachwyci, bo nie lubią czytać o sobie... Autor zręcznie przeskakuje z rozważań małolata na rozmyślania czterdziestolatka.

okładka / Fot. wydawnictwo Wielka LiteraO książce dość głośno. Czyta się o niej i słyszy sporo. Mimo tego postanowiłam podzielić się moimi spostrzeżeniami tak by nie powielać po innych. Autorem jest znany reżyser, scenarzysta, dramaturg i dziennikarz Andrzej Saramonowicz.

To powieść nie tylko o facetach i ich egoizmie, nie tylko o seksiźmie i nie tylko o świadomości dojrzewania. Męskiego, rzecz jasna. Od pierwszych stron króluje burza emocji, toteż powieść zrazu złości, irytuje, rozśmiesza i bawi by za chwilę wzruszać i zmuszać do refleksji własnych, do identyfikowania się z którąś z postaci i na końcu by uronić łzę. Dla bohaterów Andrzeja Saramonowicza kobiety są przyczyną i busolą owej męskiej drogi do świadomej dorosłości. To one są jakby odporniejsze psychicznie, zahartowane.

Druzgoczące, jak dla mnie, są spostrzeżenia 11-12 letniego Mateusza, chłopca wrażliwego, inteligentnego, który błyskawicznie dorośleje z powodu jakże niedojrzałych zachowań rodziców, których bardzo kocha. Odbieram to jako krzywdę wyrządzaną dziecku, bo chłopak przedwcześnie wchodzi w świat dorosłości emocjonalnej z powodu rozwodu rodziców. Dla chłopca to wydarzenie jest punktem zwrotnym w jego rozwoju psychicznym. Autor nie oskarża rodziców, lecz ujawnia ich beztroskie, egoistyczne postępowanie.

 / Fot. Barbara Romer KukulskaKuba, tata Mateusza, potrafi tylko z życia brać i czerpać jak emocjonalna pijawka. Ta postać przypomina mi "Układ", gdzie Elia Kazan opisuje nudną codzienność, monotonne ustabilizowane życie i ucieczkę od niego głównego bohatera. W Chłopcach, przeciwnie, mamy gonitwę za czasem, którego ciągle brak, za spódniczkami, za przyjaźnią, za uczuciami, mimo że są one tuż obok Kuba ich nie dostrzega. On patrzy na świat nie widząc, jego stabilizacja nie dotyczy, bo w jego życiu dzieje się sporo i to mu pasuje, choć nie bardzo potrafi je poukładać. W końcu zauważy, że życie to nie klocki lego, dopasowane do siebie.

Od napisania "Układu" upłynęło chyba 50 lat a świat kręci się stale wokół tego samego, tylko że wszystko wokoło jakby znacznie przyspieszyło. Tu i tam seksią się na potęgę, co jest dobrym tłem dla dramatów dużych i małych, dla zabwnych sytuacji i dialogów. W gruncie rzeczy chodzi bowiem o uczucia, które są głównymi bohaterami książki. Powieść ujawnia kulisy prywatnego życia "Boga" , tak właśnie Mateusz nazywa swego ojca, gdy ten operuje guza mózgu jego szkolnego przyjaciela Adriana.

Podejrzewam, że mężczyzn książka nie zachwyci, bo nie lubią czytać o sobie, a każdy „chłop” znajdzie w niej kawałek siebie i poczuje jakby dostał upomnienie lub naganę. Wizerunki kobiet rysowane męskim i chłopięcym okiem, są również wyraziste, może nawet za bardzo. Dziewczyny Mateusza i kobiety, kochanki Kuby, to żaden puch, i nie marny, lecz twardziele, silniejsze niż mężczyźni. Kuba, jak każdy mężczyzna, gdy ma problem, to sięga po kieliszek. 40 lat temu było po „lornetę”, a dziś po dwie flaszki. Czyżby kobiety były bardziej odpowiedzialne?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Mam tyle zaległych lektur i recenzji ale dziekuję za polecenie jeszcze jednej

Komentarz został ukrytyrozwiń

To może być ciekawa lektura, muszę rozejrzeć się za tą książką :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie zdziwię się, jeśli ta mądra książka - szybko znajdzie się na ekranach.

@. Gra, czeka na Ciebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O, teraz tak mnie zainteresowałaś książką, że już dłużej nie poleży na twoim szachowym stoliku.
Deszcz leje jak z cebra, jest idealny czas na dobre czytadło, zatem wdzieję tylko coś na siebie i za jakieś pół godziny zgłoszę się po "Chłopców".

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Artur W, rzeczywiście, byłoby lepiej gdyby chłopcu dodać choć rok a lepiej dwa. Chłopcy dojrzewają nieco później. Myślę, że autor chciał podkreślić jak dzieci szybko dorośleją, jak bardzo rozstanie rodziców przyspiesza dojrzewanie. "Chwała Bogktóregoniema" (cyt.z książki) z całą pewnością nie wszystkie 11 latki są takie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skoro Pani Poleca, zapewne skuszę się:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa recenzja, może się skuszę aby przeczytać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Długo by pisać.. jedno, gdzie wyraźnie wyczuwam przesadę, to przesada w sposobie widzenia świata przez 11 latka. Nawet ponadprzeciętnie inteligentnego i wrażliwego 11-latka. Według mnie - oczywiscie. Ale.. może nie doceniam 11 latków ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Książkę nabyłam drogą kupna w EMPIK-u w Bielsku Białej.
Jest także w formie audiobooka, oraz na czytnik.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.