Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

112141 miejsce

Chłopom odbiło? Kilka słów o ryzykownej strategii

"Z PSL-em to jest tak, że te chłopy wyjechali ze swoich miasteczek, wsi, trafili do Warszawy - zdziczeli, zbaranieli: tańczą, śpiewają, głosują za ustawami np. za związkami partnerskimi; chłopy wyjechały ze wsi i kompletnie im odbiło" - powiedział Adam Hofman. Wypowiedź rzecznika PiS tylko pozornie wygląda na wpadkę. Jest ona elementem szerszej strategii.

 / Fot. PAP/Bartłomiej ZborowskiNiefortunna wypowiedź posła jest o tyle ciekawa, że nie wygląda tylko na przypadkowy wybryk, lecz stanowi element takiego sposobu prowadzenia kampanii, w którym PiS i SLD grają na wspólną koalicję, udając przy tym, ze względu na swój twardy elektorat, że takowa jest niemożliwa. Co ma do tego PSL? Jako partia koalicyjna jest obiektem kontestacji, ale też potencjalnym miejscem, do którego mogą odpłynąć głosy przy ewentualnych potknięciach obu partii.

Kaczyński poparł Hoffmana: mówimy prawdę o PSL


Być może w świetle sondaży taka wizja wydaje się karkołomna, według niektórych badań bowiem, PSL balansuje na granicy progu wyborczego, niemniej Pawlak nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, a wśród elektoratu znużonego rządem Tuska i przeciwnego mu, paradoksalnie PSL nie musi być postrzegane jednoznacznie negatywnie. Zwłaszcza, że ludowcy skutecznie kreują swój wizerunek w ten sposób, by ich partia nie była postrzegana jako rządząca w tych dziedzinach polityki, które budzą największy protest opinii publicznej.

Wróćmy jednak na chwilę do PiS i SLD. Retoryka obu partii w ostatnich tygodniach upodobniła się do tego stopnia, że gdyby wyciąć podpisy spod wypowiedzi polityków sojuszu i PiS-u, mielibyśmy problem ze wskazaniem, która partia jest ich autorem. Punkt jednak należy się Jarosławowi Kaczyńskiemu, bo od miesięcy w kwestii języka jest zwyczajnie konsekwentny (nie licząc kampanii prezydenckiej, której epilogiem było powstanie PJN). Grzegorz Napieralski za to stał się naśladowcą "stylu" prezesa PiS. Powiedzieć można nawet, że robi to tak nieudolnie, że w tym pomawianiu zaczął być po prostu śmieszny. Gdy dodamy do tego widoczne wpływy fachowców od wizerunku, których rady Napieralski stosuje z ogromną przesadą, choćby odnośnie gestykulacji, można się zastanawiać czy mówiąc kolokwialnie szef SLD robi sobie jaja czy też skazał sojusz na rolę przystawki, którą skonsumuje po wyborach PiS.

Oczywiście nie tak łatwo wyobrazić sobie koalicję PiS - SLD. Na pierwszy rzut oka obie partie różnią się wszystkim. Przede wszystkim zaś podejściem do przeszłości. To SLD, jako spadkobierca PZPR był dla PiS symbolem tego wymiaru rzeczywistości politycznej, który po dekomunizacji powinien odejść w niebyt. Sojusz bowiem to element układu, który spowodował, że pojawiła się w ogóle idea IV RP. Jednak przejęcie rządów przez PO sprawiło, że to właśnie na partii Tuska ciązy odium i została ona wykreowana na koło zamachowe, które układ utrzymuje. SLD znalazło się w cieniu i choć nadal nie może być w środowiskach na prawo do PiS postrzegane, jako tylko jedna z partii na scenie, nie jest też głównym sprawcą patologii, jaką jest III RP.

Ideologia jest więc podstawową przeszkodą koalicji PiS z SLD. Alians powyborczy jest jednak możliwy. O wniosku Kalisza o Trybunał Stanu dla Ziobry i Kaczyńskiego, praktycznie wszyscy już zapomnieli. Sam Kalisz wdarł się na listy z rozpędu i tylko dlatego, że jest dość popularnym politykiem. Napieralski jednak najchętniej by się go pozbył, bo marzeniem szefa sojuszu jest władza, choćby w ministerstwie ds. technologii, w którym nie musiałby za wiele robić, za to w CV wpisałby sobie posadę ministerialną. Może zostałby nawet wicepremierem.

Wypowiedź Hofmana w przedwyborczym szaleństwie szybko zostanie zapomniana. Jej pogardliwy ton można uznać tylko za wpadkę. Wydaje się jednak, że jest ona elementem dość przemyślanej strategii. PSL ma bowiem to do siebie, że trudno tę partię zatopić, mimo że wszyscy wokół postawili na niej już krzyżyk. Pamiętajmy też, że ludowcy są nadal silni w terenie. W ich "zarządzie" znajduje się sporo instytucji, rad nadzorczych etc. Stawka zatem jest wysoka, zwłaszcza że nie zdarzyło się jeszcze, by PSL-u nie było w parlamencie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (67):

Sortuj komentarze:

A pani Marta Jenner ma rację. - Jakby Hoffman normalnie (czyli w sposób kulturalny) powiedział o PSL, że są to ludzie którzy zapomnieli skąd się wywodzą i kogo mają reprezentować, zafundowali sobie ciepłe wygodne posadki i korzystają z luksusów zamiast działać dla dobra rolników, to by nie było w ogóle zamieszania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Adam Degler - ale czy ktokolwiek twierdzi, że jest inaczej? Że media są wiarygodne? Przecież dopiero co Wyborcza.pl opublikowała wywiad z "niezależnym ekspertem" czyli tak naprawdę właścicielem firmy współpracującym z producentem GMO.
Problem w tym, że to nie polskie media tak teraz mają tylko w ogóle wszystkie!
Nie bez powodu np w prasie motoryzacyjnej solidnym testom poddaje się tylko auta już nie produkowane, a artykuły o nowych bazują na informacjach od producenta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O tym, że dzisiejsze media to brudne szmaty, świadczy fakt, że taki news:

PAWLAK CHCIAŁ PO CICHU WPROWADZIĆ GMO W POLSCE

http://hannafona.salon24.pl/338293,wikileaks-o-pawlaku-dlaczego-media-milcza-gmo-a-psl

w ogóle nie istnieje w mainstreamie!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Waszymi opiniami o PSL, ale wypowiedź Hofmana skompromitowała nie tyle działaczy, ile jego samego - popisał się prostactwem i nie trzeba było wielkich manipulacji, żeby wykorzystać te słowa przeciw niemu. Nawet jeśli na początku zaznaczył, o kim mowa, to obraz chłopa, który głupieje i dziczeje po przyjeździe do wielkiego miasta, nie może się raczej podobać mieszkańcom wsi... Nie doszukiwałabym się w tym przemyślanej strategii, tylko braku rozwagi i taktu. A p. Kaczyński niepotrzebnie "idzie w zaparte".

Komentarz został ukrytyrozwiń

PSL jest faktycznie partią ustawionych i wypasionych działaczy, która od wielu już lat zawsze spada na 4 łapy i potrafi wyciągnąć z koalicji maksimum dla siebie i krewnych oraz znajomych króliczka.
Nie można więc odmówić jej sprytu i skuteczności.
Ale końcowy efekt nie jest korzystny dla Polski, bo za PSL-em ciągnie się jak smród za wojskiem ogromna rolnicza ministerialna i terenowa administracja, tysiące ciepłych posad we wszelkich państwowych Agencjach rolnych (które miały za zadanie jedynie szybko sprzedać państwowe popegeerowskie majątki rolne, a wciąż trwają bo pensje sa bardzo tłuste).
Dlatego onegdaj swoją szanse dostała dziewicza Samoobrona, ale poległa z braku sprytu i inteligentniejszego zaplecza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PSL to partia urzędników z cywilizacyjnego nadania bo na wsi prawdziwi chłopi nie identyfikują się z tym tworem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
@Adam Degler/re
  • @Adam Degler/re
  • 31.08.2011 15:24

"im mniej PSL, tym lepiej"

innymi słowy:im mniej demokracji tym lepiej.
Kaczyński wyeliminowawszy polityczną konkurencję ,korzystając z usług Wielce Odważnych propagandzistów(patrz małpa-nick) będzie mógł bez przeszkód nadal budować mit Kaczyńskich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hofman powiedział to co chyba wszystkim myślącym i obserwującym scene polityczna jest wiadome. Popełnił jednak błąd nie licząc się z tym/ co było oczywiste/ że jego wypowiedż będzie zmanipulowana. I tak się stało, że odniesiono to do wszystkich mieszkańców wsi i miasteczek. Warto przeczytać wywiad z Palikotem który opowiada o garniturach za 50 tysięcy posłów PO i PSL-u/ Newsweek/. Takie podkładanie się medio, które są ewidentnie po stronie PO jest bardzo ryzykowne. Teraz trzeba dużej ekwilibrystyki aby obrócić to na swoją korzyść. Adam Degler ma rację '' im mnie PSL tym lepiej''. Jak słyszałem pochwały Pawlaka pod adresem Grabarczyka to wymiękłem. Mógłby '' Cyborg'' zamilknąć nad tą ''trumną''infrakstruktury

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Kiedyś byłem innego zdania, ale teraz uważam, że im mniej PSL, tym lepiej. " - to jedna z tych nielicznych chwil kiedy się z Tobą zgadzam ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W sumie, to nie warto się podniecać kto, co i gdzie powiedział. To tylko taki wyborczy folklor.
Uważam, że tegoroczna kampania wyborcza niewiele zmieni w politycznych sympatiach Polaków, którzy zdecydowani są pójśc na wybory. Zwolennicy poszczególnych partii są już okopani i gotowi .

Niewiadomą jest jedynie ta grupa, która waha sie czy pójść na wybory. Jej decyzja o sposobie wyboru może nastapic spontanicznie, pod wpływem eventu medialnego i dlatego ta grupa jest celem kampanii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.