Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Hyde Park > Chodź, pobawisz się nim tylko...

Dział: Hyde Park

Ocena: 15pkt

Oceń:

Chodź, pobawisz się nim tylko...


Ale mi się spać chce... Ziewa. Przykrywa się pierzyną; w piecu wciąż trzaskają palące się szczapy, to znak, że jeszcze przez godzinę będzie ciepło. Kurczę, kiedy mama wróci, już mam dość bawienia dzieciaków i siedzenia w domu.

Chłopaki nie chcą w nocy wstawać jak Beata beczy, bo to ja jestem babą i to moja robota. Ale mogliby czasem i oni, a nie ja. Wciąż ja. I mama, jak z domu ucieknie, to nie pomyśli, że wszystko na mojej głowie. Pozamiatać, zmyć talerze, coś do jedzenia, a nawet z czego nie ma. Wkurza mnie to, że z tym pijakiem muszę siedzieć. Chodzi i się czepia. Łachmyta. Jak go nie ma, to spokój chociaż. I jeść mu dawaj. Ja na kreskę biorę chleb, a ten żul chla wódę z tymi meliniarzami i jeszcze jeść mu dawaj. Leży teraz i chrapie. Żeby tylko nie wstawał, bo tylko obudzi wszystkich. Ale zmęczona jestem. Zamyka oczy. W łóżku jest już ciepło, przyjemnie, w umyśle rodzą się obrazy, ma dobrą wyobraźnię; tak zasypia: pojawia się historia i ona z nią w sen wchodzi i tak śni śpiąc.

Las, gorąco, słodki zapach malin; leży na drewnianej podłodze starego domu nieopodal drogi, niewidocznego zza zasłony drzew i gęstych krzaków. Odpoczywa. Palce lepkie od soku malin, plecy wyprostowane, po kilku godzinach pochylania się bolą przyjemnie. Uzbierała cały koszyk. Będzie dżem i sok na zimę. Uwielbia pić gorący sok malinowy. Mogłaby tak pić i pić. Patrzy w słońce, oczy zasnuwa łzawa mgła. Wie, że najlepiej, żeby zobaczyć jego migającą twarz trzeba patrzeć aż do bólu w oczach, aż do łez; jest biała obręcz jak rozgrzane do białości żelazo, a w niej ciemno i jasno, tak na zmianę. Chłodny wiatr po spoconym czole.

Zdejmuje czapkę. Powietrze drży. Świergot ptaków, szczekanie psów, samochody na drodze. Trzeba do domu. Wstaje i widzi. Jakiś facet w ciemnym ubraniu. Zastyga w bezruchu. Nie widzi twarzy. Może ktoś ze wsi na maliny albo grzyby. Może listonosz? Serce łomoce, słyszy wszechobecne bicie serca i spokojny świergot ptaków, szczekanie psów, samochody na drodze. Odwrócił się…

Jest spocona i przerażona. Wciąż widzi tę twarz. Wciąż czuje bezwład w ciele i słyszy bezgłośny krzyk strachu. Otwiera oczy. Ktoś stoi przy jej łóżku kiwając się i sapiąc. Czego ten żul tu przylazł? Nie cierpię go. Jest w niej obrzydzenie, lęk, senność. Może jak zamknę oczy, to on sobie polezie? Zamyka oczy, jest tak zmęczona, że zasypia. Ktoś szarpie ją za ramię. Czego on chce, do diabła?
- Czego tu tak stoi? – Jest w niej niepokój.
- Krysia… - stęka pijacki głos
- Tu nie ma żadnej Krysi – W jej głosie wstręt miesza się ze strachem.
- Chodź – Głos staje się natarczywy, a ciemna sylwetka pochyla się niebezpiecznie nad jej głową.
- Przecież mówię, że mamy tu nie ma. – Wciąż ma nadzieję, że on odejdzie, ale on chwyta jej rękę i mamrocze:
- Chodź.
- To ja Madzia. Niech idzie spać. Mamy nie ma. Idzie spać. – Jest wystraszona, zmęczona i nie wie, co zrobić, żeby on sobie poszedł. Może zaraz pójdzie? Ale on wciąż stoi nad nią i ciągnie ją za rękę. Słyszy jak on rozpina rozporek. Nie! Zrywa się z łóżka i przyciska plecami do ściany. Ściana jest zimna, bose stopy czuja twardą powierzchnię podłogi. Co robić, co robić? Może sobie pójdzie? Boże, niech on sobie idzie.

Zobacz także:

Anna Kozicka OFFline profil autora

Autor: Anna Kozicka

Napisz do autora

Artykuły (3) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 25 | Miejscowość: Białystok natenczas | Kraj: Polska

O mnie: Jestem i bardzo mnie to cieszy. A nuż by mnie nie było.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Anna Kozicka 30.01.2009 13:15

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 55

Alek, na Twoje wsparcie komentarzowe można liczyć.:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 22.01.2009 12:22

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 51

Bardzo brzydka i przygnębiająca opowieść ujęta w piękną stylizację. Smutna małomiasteczkowa czy prowincjonalna czy po prostu wioskowa - rzeczywistość. Ciężki temat, intrygujący debiut.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hanna W 21.01.2009 20:01

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 60

Trudny temat, o którym mało kiedy się mówi. Tragedia wobec której nie powinno się przechodzić obojętnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.