Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10231 miejsce

Chodź, zabiorę cię w podróż... prosto do bram piekła!

Autorki blogów pro-ana pragną być lekkie jak motylki - nie toczyć się, tylko fruwać! Jednak wszystko, także odchudzanie musi mieć swoje nieprzekraczalne granice - granice, niestety, niedostrzegane przez wiele dziewcząt marzących o anoreksji.

Przeglądam blogi dotyczące anoreksji. Chcę napisać dobry, obiektywny artykuł, ale emocje chyba wezmą górę nad zdrowym rozsądkiem. Myślałam, że anoreksja to choroba, która dopada osoby, które przesadziły z odchudzaniem. Jak wróg, który czai się za rogiem i tylko czeka, aż ofiara się potknie, żeby zaatakować. Nigdy nie przypuszczałam, że są dziewczyny, które dążą do anoreksji i traktują ją jako sposób na życie.

Cześć, to ja anoreksja, twoja najlepsza przyjaciółka!


Najbardziej przerażają mnie blogi pro-ana, czyli takie, które postrzegają anoreksję jako sposób na życie a schudnięcie jako receptę na szczęście. Jest coś przyprawiającego o cierpnięcie skórki w wpisach młodych dziewcząt, które nawet za ceną zdrowia czy życia chcą być szczuplejsze. Prawie na każdym takim blogu można znaleźć Dekalog Any, czyli „przykazania” dla dążących do fałszywej perfekcji dziewcząt. Wśród nich znajdują się takie jak: „Nie będziesz jadła niczego bez ukarania siebie za to.” czy „nigdy nie jesteś zbyt chuda.” Jak zgubne może być stosowanie się do takich rad pokazują postawy niektórych blogerek, które rozpaczają z powodu… utycia do 42 kilo.  / Fot. http://veniti.blog.onet.pl/

Determinacja niektórych osób jest godna podziwu – jak wiadomo, człowiek nie zawsze może wykazać się silną wolą. Nierzadko droga do sukcesu usłana jest porażkami mającymi smak pączka czy czekolady – ale dziewczyny wykazują się silną wolą i nieustannie wracają na drogę odchudzania i są coraz bliżej osiągnięcia wymarzonej wagi. Wśród blogów pro-ana można znaleźć wiele, które nie mają pejoratywnego wydźwięku. Są redagowane przez osoby prowadzące zdrowy tryb życia i pragnące podzielić się tym z innymi. Zachęcić zaglądających do porzucenia biernego trybu życia, do podjęcia walki o swój wygląd – dodam – zdrowej walki o swój wygląd. Pełne thinspiracji – liczymy kalorie, nie obżeramy się, rano biegamy, wieczorem ćwiczymy – polecałabym je każdemu, kto chce zrzucić kilka kalorii, gdyby nie przeładowanie kłamliwymi sloganami typu: „chude jest piękne” czy „waga jest wskaźnikiem moich codziennych sukcesów i porażek.”

Razem damy radę!


Założenie takiego bloga wydaje się być dobrym sposobem na schudnięcie. Oczywiście – jeśli jest z czego chudnąć! Przygotowując się do tego artykułu czytałam blogi osób, które powinny raczej przytyć niż stracić na wadze - ale anoreksja, trafnie nazwana chorobą duszy i ciała, nie pozwala im dojrzeć swoich problemów i wymaga od nich coraz to nowych wyrzeczeń.

Osoby prowadzące blogi pro-ana motywują i krytykują się nawzajem. Razem decydują się na trudną serię ćwiczeń, wspierają w chwilach upadku, spowiadają się między sobą ile i co zjadły. Gorzej, jeśli relacje blogerek zaczynają przypominać zasady panujące w sektach – czasami autorki tworzą mikrospołeczność, zjednoczoną wspólną ideą oraz przeświadczeniem, że cały świat jest przeciwko nim. Rozmawiają o wstręcie do ciała i namawiają się do podjęcia okrutnych głodówek i katorżniczego wysiłku. Wymieniają się sposobami na oszukanie rodziców, i radami, jak stosować tussi (środek na oszukanie głodu, przez niektórych uważany za narkotyk.)

To inny świat…


Dla osób walczących z nadwagą liczne komentarze typu: „Trzymaj się! Na pewno dasz radę!” na pewno stanowią mobilizację do działania i inspirację do zrobienia kolejnej serii brzuszków. Niestety, nie ma tu wyznaczonych granic zdrowego rozsądku. Wzajemne relacje opierają się na haśle: „im mniej ważysz, tym jesteś bardziej perfekcyjna,” więc podobne wpisy można zobaczyć na blogu osoby mającej metr siedemdziesiąt i marzącej o osiągnięciu wagi czterdziestu kilogramów.

Im więcej czytałam, tym bardziej byłam przerażona. Kto pisze takie blogi… zbiór autorów wydaje się być workiem bez dna i z powodzeniem może przypominać przekrój przez dzisiejsze społeczeństwo. Najgorsze, że blogi osób zmagających się z nadwagą II i III stopnia zlewają się z blogami nieakceptujących swoich ciał nastolatek, które walczą z wyimaginowanymi problemami. Piszą osoby szukające motywacji do ćwiczeń, chwili wsparcia w walce z największym w ich życiu problemem, często niezrozumianym czy niedostrzeganym przez najbliższych. Piszą wreszcie dziewczyny opuszczone, krzyczące na łamach internetowego pamiętnika o chwilę uwagi. Jedne pewne siebie, inne zagubione. To inny świat… anoreksja nie jest tu chorobą, lecz zaletą, powodem do dumy.

„Zostałam pokonana w nierównej walce…”


Ten blog wyciska łzy z oczu. Jest inny niż wszystkie dotyczące anoreksji – może dlatego, że ostatni, pochodzący z lutego 2007 roku wpis należy nie do autorki, ale do jej mamy, która informuje czytelników, że jej córka, gdyby żyła, obchodziłaby dziś dwudzieste pierwsze urodziny.

Ostatnie wpisy dziewczyny, posługującej się nickiem Veneti, pochodzą z listopada 2005 roku:

Nie udało mi się, nie wygram już z chorobą, zostałam pokonana w nierównej walce – od początku spisanej na straty…
A potem: Ile mi tak właściwie został. Rok, dwa? Lekarz nie chce mi powiedzieć, rodzice milczą.. Naprawdę myślą, że to coś da, że się nie domyślam, że wyrok na mnie już zapadł? Boże, tak pragnęłabym cofnąć czas… Co roku na anoreksję umiera wiele dziewcząt, moja śmierć to czysta statystyka! […]
Ten pamiętnik będzie jedyną pamiątka po mnie.. Przestrogą dla wszystkich dziewczyn po mnie, które zły los pchnie droga do anoreksji… Anoreksja odbiera: życie, miłość i młodość, a jedyne co daje w zamian to śmierć!
Jestem sama ze swoim cierpieniem i laptopem na kościstych kolanach, widzę moje ohydne palce naciskające na klawiaturę, bierze mnie obrzydzenie, mam już wszystkiego dość![….] Kim ja właściwie jestem? Wrakiem dziewczyny…

Wpis zaczerpnięty z blogu: http://veniti.blog.onet.pl/

Nie udało mi się znaleźć blogu dziewczyny-anorektyczki, która polecałaby swój tryb życia innym. Jest za to wiele takich, które przestrzegają przed tą chorobą! Propagandowym hasłem blogów pro-ana jest dążenie do perfekcji. Czy doskonałość przejawia się w chudej figurze?

Czytaj też mój wywiad z siedemnastoletnią Oliwią z Katowic: Z alfabetu anorektyczki

Czytaj też artykuł Jak "Motylki" w internecie promują anoreksję)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Kinga PAJOR, W-wa
  • Kinga PAJOR, W-wa
  • 11.07.2012 21:09

ANOREKSJA, A REALNA ENERGIA DLA KOMÓREK NERWOWYCH MÓZGU. ODŻYWIANIE CZŁOWIEKA W XXI WIEKU: INFO (BIOLOGICZNA POMOC) *****

PRAWIDŁOWA, PROZDROWOTNA METODA ODŻYWIANIA:
Tzw. dla współczesnego człowieka powinna AKCEPTOWAĆ wszelkie uwarunkowania naszej przyrody, ewolucją narzucone REGUŁY. Stanowi to trudny problem, ale bez badań; krew, wydzieliny, wydaliny, pierwiastki włosa, jest to absolutnie niemożliwe.

WTEDY MOŻNA TYLKO PRZERZUCAĆ SIĘ PSEUDO REGUŁAMI:
Na węch i czucie, również przypuszczenia. Kto zada sobie trud i zbada jak podnosi się poziom cukru przy poszczególnych produktach, jaki jest wpływ tłuszczów i jak, tj. w jakiej ilości się odkładają, jak organizm oddziaływuje na rodzaje białek itd. to wyniki dla wszystkich ludzi są niemal identyczne ew. drobna skala technicznego błędu.

A WIĘC; PRZY ZWALCZANIU CHORÓB / OTYŁOŚCI, WAŻNA JEST WIEDZA:
Klasyfikująca pożywienie na kategorie uwzględniające zawartość wszelkich tłuszczów, NISKICH węglowodanów, WYSOKICH węglowodanów; tj. tych które sprzyjają powstawaniu otyłości i cukrzycy typu 2, a które nie, oraz pozostałych składników. Stosunkowo prostym jest zaznajomić się z tabelami pożywienia wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO, TJ. IŻ PRODUKTU. To wystarcza, aby samemu DECYDOWAĆ o łatwym doborze składników swojej diety, co stanowi na szczęście, rozwiązanie trudnego problemu dotyczącego zwalczania wszelkich chorób. Lekarz rodzinny zdecydowanie, też nam to potwierdzi.

ZOBACZ TAKŻE; CUKRZYCA TYPU 2, WG: IRL KRAKÓW.

Komentarz został ukrytyrozwiń
inna
  • inna
  • 05.11.2010 20:11

ide wcinać fryki...z piekarnika ulala pychotka..szkoda mi dziewczyn co dzielą liść sałaty na 4 posiłki...ale cóż zrobić my im tego nie wbijemy do głowy same muszą do tego dojść..szkoda że albo przed śmiercią gdy maja świadomośc że to za kilka dni..miesięcy.. albo gdy zamykają powieki by doleciec do bram niebios[*] szkoda mi ich..bo sa takie młode i śliczne a kończa jako paskudne szkielety...a mogły wybrac inną droge...ale zamiast czepiać sie dziewczyn świat powinien sie wziąc za tych co szyją ubrania w rozmiaże 0 i reklamują patyki na wybiegu..DRANIE!! no to na tyle..buziaki i zdrowia dla ciała i umysłu życzę..

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.01.2008 15:46

tzn blog zmarłej anorektyczki *

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.01.2008 15:45

joker - masz totalną rację :) a do autorki : tussi pobudza i dzieki niemu ma sie wiecej sily i checi na cwiczenia, i to zaden narkotyk. A ten blog widzialam, i noo nie wiem, ale wydaje mi sie podejrzliwy, mam mieszane uczucia do niego... jaka matka by dalej prowadzila tego bloga? umialaby w ogole? juz nie wiem czy jest w koncu prawdziwy czy nie..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pro - ana nie namawia do anoreksji, bulimii ani innych zaburzeń odżywiania!! Naszym celem jest dążenie do spełnienia naszych marzeń zwiazanych z prefekcją.


To jest motto osób żyjących według pro-ana, nie maie zielonego pojęcia o czym piszecie!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozwolę sobie zacytować... "jak stosować tussi (środek na oszukanie głodu, przez niektórych uważany za narkotyk.)"

Osoba pisząca ten text nie ma pojęcia o czym pisze, tussi to nie żaden narkotyk, to skrócona nazwa leku powszechnie stosowanego na kaszel Tussipect.

Pozdrawiam, i lepiej nie mieszać się w pro-ana jak nie ma się o tym pojęcia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aspiryna nie jest konieczna, wystarczy sama kawa. I Tusspect nie działa odchudzająco tylko hamuje apetyt i pobudza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Matko.. Tussi to nie narkotyk tylko lek na kaszel w którym jest narkotyk, efedryna... Śmiać mi się chce.. I sam Tussi nie działa trzbea połączyć efedryne z kofeiną i aspiryną, aby działała odchudzjąco . Więc kilka tabletek Tussi plus kawka i wczśniej wspomniana aspiryna. Mimo to plus. Dobry pomysł na zamieszczenie kawałka notki z bloga zmrłej dziewczyny [*].

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nie udało mi się znaleźć blogu dziewczyny-anorektyczki, która polecałaby swój tryb życia innym"
wiesz dlaczego Ci się nie udało?
bo każda/każdy kto w to wpadł i wie co to za bagno i jak rujnuje życie
nie będzie polecał tego innym jako "sposób na życie"
a te laleczki które piszą bl. pro-ana nie wiedzą nawet czym jest anorexia
dla nich ana&mia to cud dieta która sprawi że bedą piękne ślicze będą miały powodzenie etc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dreszcze mnie przechodzą.... brryyyy!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.