Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34669 miejsce

Chodziarz - nowy zawód, czyli jak szastają pieniędzmi na Sycylii

Włoska biurokracja zwala z nóg. Tym razem do włoskich urzędów wprowadzono nowych pracowników, którzy zajmują się "bieganiem" z pokoju do pokoju i przenoszeniem dokumentów. Ten nowy zawód to tzw "chodziarz".

Chodziarze/Carrera de 20 km marcha en Helsinki. / Fot. Tomisti/wikimedia Creative Commons 3.0Sycylia słynie nie tylko z mafii, ale także z rekordowej rozrzutności samorządowców. Tym razem urzędnicy włoscy na Sycylii przekroczyli granice absurdu, zatrudniając w urzędach osoby, które zajmować się mają chodzeniem od biura do biura i przenoszeniem, roznoszeniem i odnoszeniem dokumentów.

To szastanie publicznymi pieniędzmi dziennik "La Stampa" nazwał "szaleństwem". Sycylijskie urzędy zatrudniają 30 takich osób, których zadaniem jest chodzenie po pokojach urzędów z dokumentami. Włoskie media zastanawiają się jakież to dokumenty mają roznosić "chodziarze", skoro większość z nich w dobie komputerów znajduje się w sieci i tą właśnie drogą są przekazywane.

Pomysł z nowo zatrudnionymi pracownikami wzbudził falę krytyki we Włoszech. Przy okazji na jaw wyszły inne absurdalne "kwiatki" sycylijskiej biurokracji, choćby zatrudnienie w zeszłym roku pracownika do odśnieżania posesji urzędu, który w lipcu i sierpniu wykazywał wypracowane nadgodziny i oczywiście dostawał należyte wynagrodzenie.

Jak podaje PAP we władzach regionalnych Sycylii działają "niezbędnie potrzebne" wydziały jak: departament do spraw międzynarodowych stosunków dyplomatycznych, który zatrudnia 8 pracowników czy wydział do spraw "krzewienia tożsamości sycylijskiej", w którym pracuje aż 21 osób.

Urząd na Sycylii zatrudnia w sumie około 17 tys. pracowników. Niejednokrotnie urzędnicy byli posądzani o lekkomyślne wykorzystywanie państwowych pieniędzy.

Przykład Sycylii kojarzy się nieco z Grecją, która boryka się z poważnymi problemami finansowymi i tonie w długach. Czyżby Włochy chciały podzielić los Grecji?

W Polsce podobnych przykładów "szastania" publicznymi pieniędzmi nie brakuje. Mam wrażenie, że u nas stało się to tak naturalne i oczywiste, że nawet już się o tym nie mówi i nie pisze, bo ci którzy są u władzy, zawsze ją wykorzystywali i będą to robić nadal. Szary obywatel może jedynie skomentować absurdalny stan rzeczy i ponarzekać, a w przypływie fantazji - pomarzyć o skromnej posadce"chodziarza".
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Hi hi no w naszych urzędach to też jak by sie tak przyjrzeć jest sporo absurdów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.