Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54179 miejsce

Chora dziewczyna zbiera pieniądze na pompę insulinową

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-08-16 07:40

W jej wieku dziewczyny marzą o nowych ciuszkach albo wspaniałej wakacyjnej podróży. Anula z Katowic marzy tylko o jednym - o pompie insulinowej, która pozwoli jej chociaż trochę ujarzmić cukrzycę.

Anula Polonis z Katowic zachorowała na cukrzycę, gdy miała 9 lat. Fot. Dziennik Zachodni "Słodki staż" Anuli - tak czas trwania choroby określają sami cukrzycy - trwa już sześć lat.

- Byłam w drugiej klasie podstawówki. Kończył się rok szkolny. Nawet nie odebrałam świadectwa - mówi dziewczyna.

Jak z tym żyć

Anula poczuła się źle wieczorem 23 czerwca. Słabła z godziny na godzinę, pojawiły się problemy z widzeniem. Nie przespała nocy, a rankiem słaniała się na nogach.

- Natychmiast pojechaliśmy do lekarza, a stamtąd w ekspresowym tempie dostaliśmy skierowanie do szpitala. Liczyła się każda minuta - wspomina Małgorzata Polonis, mama Anuli. - Diagnoza była dla nas wstrząsem. Po raz pierwszy zetknęłam się z tą chorobą bezpośrednio. W dalszej rodzinie cierpiała na nią jedna z krewnych. Lecz nie zdawałam sobie sprawy, jak wiele cukrzyca wymaga od chorego i jego rodziny.

Jeszcze w szpitalu dziewczyna uczestniczyła w wielu kursach i szkoleniach. Musiała nauczyć się żyć z chorobą; przeliczać pokarmy na kalorie, badać poziom cukru specjalną strzykawką - penem, zażywać insulinę.

- Cukrzyca wymaga niezwykłej skrupulatności. Pięć razy w ciągu dnia córka musi się nakłuwać - wyjaśnia matka. - Razem z nią przeżywamy wszystkie jej strachy i kryzysy. To dla młodej osoby naprawdę trudny egzamin.

Dramatyczne chwile

- Do tej pory nakłuwałam brzuch, ale zrobiło się za dużo zrostów. Teraz mam do wyboru ręce i nogi oraz pośladki - mówi Anula, gorzko się uśmiechając.

Zaraz na początku choroby dawała sobie świetnie radę. A najważniejsze - wytrzymywała psychicznie ograniczenia. Bez problemów wykonywała wszystkie badania, przestrzegała wszystkie zalecenia lekarza.

Dla pacjentów najgorsze są ograniczenia w jadłospisie. - Tylko ogórki, pomidory i marchewkę mogę jeść w dowolnej ilości - dodaje dziewczyna.

Wiosną tego roku Anula się załamała. Nagle straciła nadzieję. Koleżance, która ją odwiedziła pewnego wieczoru, zdradziła, że zażyła zwiększoną dawkę insuliny, bo chce ze sobą skończyć. - Usnąć i już się nie męczyć - powtarzała jak zaklęcie.

Wystraszona koleżanka powiadomiła brata Anuli, a on zaalarmował rodziców.

- Córka spędziła w szpitalu trzy tygodnie - mówi mama. A córka dodaje. - Przekonałam się, jakie straszne chciałam popełnić głupstwo - mówi cichutko.

Kto pomoże?

Dziś najgorsze ma już za sobą. W szkole wiedzą o jej chorobie i próbują pomagać. Jednemu z kolegów zwierzyła się ze swojego marzenia. Wypytywał o pompę insulinową i cenę. Chłopak zainicjował nawet zbiórkę pieniędzy w gimnazjum, do którego oboje chodzą. Lecz kwota zebrana przez uczniów nie wystarczy. - To duży wydatek, a nas na niego nie stać - mówi Anula.

Pompa insulinowa kosztuje ok. 14 tysięcy złotych. Dziewczyna marzy o niej. Napisała listy do kilku fundacji, lecz odezwała się tylko jedna - Fundacja Zdrowe Dziecko. "Jest mi bardzo trudno żyć z tą chorobą i wiele razy zawiodłam moich rodziców. Na początku jakoś sobie dawałam radę, ale trudności zaczęły się po pierwszym roku zmagań z cukrzycą. Zaczęłam się buntować i zadawać sobie pytanie: dlaczego dotknęło to właśnie mnie? Zdarzało się, że nie podawałam sobie insuliny, nie mierzyłam poziomu cukru. Chciałam tym zrobić na złość moim rodzicom, a także sobie" - napisała.

Dramatyczne wyznanie wzruszyło zarząd fundacji. Chcą jeszcze w tym roku kupić pompę dla dziewczyny, która ma już otwarte konto. Teraz czeka na wsparcie ludzi dobrej woli.

Anula mieszka w Katowicach, w skromnym osiedlowym mieszkaniu z bratem i rodzicami. W przyszłości chciałaby zostać psychologiem. - To moje drugie marzenie. Ale chyba będą musiała wybrać technikum. Żeby zdobyć zawód - wyjaśnia.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

http://www.pompiarze.pl/cukrzyca/pompa-insulinowa-bedzie-finansowana-przez-nfz/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witaj w tej chwili można dostać pomę insulinową tylko trzeba się zapisać na listę w klinice w katowicach i poczzekać a tym bardziej że w tej chwili dostają starsze dzieci tak ja pani córka w tej chwili doba pompa insulinowa kosztuje ok 8000 tyś a nie 14000 niektórzy rodzice patą wszystko z wysokiej półki a to nie na tym polega . Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam Anuli i jej mamie poszukanie pomocy np na litach dyskusyjnych poświęconych pompą insulinowym w stylu http://www.pompiarze.pl Jest tam mnóstwo osób z podobnymi problemami więc zawsze w grupie raźniej i może ktoś coś może pomóc.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.08.2006 08:52

Mój syn ma obecnie 24 lata. Stan jak nazwałaś ''Słodki staż'' nabył mając lat 6. A więc trwa lat 18. Było ciężko, a nawet bardzo ciężko w okresie dojrzewania. Teraz to już jest normalne, ustabillizowane jakby wydawalo się, ale tak nie jest...Kiedyś były grupy inwalidzkie do których syn się zaliczał i można było otrzymać jakąś jałmużnę od państwa na wydatki związane z tą chorobą. Prostaczkom wydaje się że to mały pikuś wydawać pieniądze na ten ''Słodki staż''. Ale prawda jest gożka , a nie słodka jak ta choroba.....Krew mnie zalewa na myśl o idiotach w rządzie, którzy doprowadzili do takiego stanu......upodlenia wszystkich chorych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.