Facebook Google+ Twitter

Chore matury, chora edukacja

Czego wymaga się od młodzieży, czyli edukacyjnego oszołomstwa ciąg dalszy...

Myślałem, że po "aferze lekturowej" w gimnazjach nic gorszego już się zdarzyć nie może. A jednak... To co zdarzyło się wokół matur, to skandal jeszcze większy. Nie piszę przy tym o ewidentnym "babolu" z matematyki. Zafascynował mnie problem języka polskiego...

Otóż dyskusja toczy się wokół tego, że młodzi ludzie mieli przeanalizować sen jako sposób obrazowania, na podstawie m.in. fragmentu "Lalki". Sęk w tym, że podobno we wspomnianym fragmencie bohaterka nie spała... Wygląda jednak na to, że resort edukacji nie dostrzega istoty sprawy.

Bo skandal nie dotyczy tego, czy Izabela Łęcka spała, roiła na jawie, czy też znajdowała się w stanie między jawą a snem. Prawdziwy problem tkwi w tym, że młodym ludziom serwuje się tematy absolutnie oderwane od rzeczywistości. Z całym szacunkiem dla niezłego w końcu Prusa i jego "Lalki" - to nie jest temat na maturę z polskiego! To temat na sprawdzian z pozytywizmu.

Matura powinna być innym egzaminem, wymuszającym realne myślenie - o mnie, o relacjach moich i otoczenia z rzeczywistością... Nie chcę tylko krytykować, więc podrzucam kilka tematów. Zamiast bredni o śnie-jawie w "Lalce" można by przeanalizować temat "Herbert i Miłosz - dwie postawy wobec totalitaryzmu. Która z nich jest Ci bliższa...". Nie pasuje? Ok - nowa propozycja: "Czy dekadencja z okresu Młodej Polski i obecny konsumpcjonizm młodzieży mają wspólne źródła, czy też są zjawiskami odrębnymi...". Nie pasuje? Proszę bardzo: "Koncepcja przestrzegania prawa w literaturze a problemy współczesnej młodzieży".

I tak można w nieskończoność. Wymyślać tematy, które odnoszą się do realnych problemów, do rzeczywistości. A nie do urojeń sennych (czy jakichkolwiek innych) laseczki sprzed 150 lat... A skoro musi być "Lalka" to jeszcze jedna propozycja tematu - obiecuję ostatnia: "Handel z Rosją - hańba czy konieczność? Przedstaw swój pogląd odnośnie XIX i XXI wieku. Przeanalizuj zmianę postrzegania problemu."

Po co o tym piszę, co mi szkodzi rozmyślanie o pannie Izabeli? Ano od lat słyszymy, że polska szkoła wtłacza wiedzę, a nie uczy samodzielnego myślenia. Inne sztandarowe hasło: "Wiemy więcej niż rówieśnicy, ale to oni są lepiej przygotowani do pracy i życia".

Co w efekcie robi się w polskiej szkole? Wprowadza system ocen, w którym analizuje się, czy zostały użyte odpowiednie słowa, czy też nie. Wrzuca tematy odnoszące się do wybranych wątków z książki, co powoduje, że matura staje się sprawdzianem, czy uczeń czytał książkę, a nie weryfikacją sposobu myślenia, umiejętności szukania relacji literatury z życiem.

A na koniec pani minister edukacji oświadcza, że wszystko to wina... Romana Giertycha, który zdestabilizował ministerstwo. Pani minister! Proszę zejść na ziemię. Odrobinę pokory! Gdyby taki bałagan panował wokół matur pod rządami Giertycha, media i opozycja zjadłyby go żywcem (pamiętne, podłe hasło uczniów: "Giertych do wora, wór do jeziora"). A pani minister siedzi i opowiada farmazony.

To pani, pani Hall, ponosi pełną odpowiedzialność za bałagan na maturach. Za durny temat z polskiego i nieczytelny wykres z matematyki również. Oczywiście, to nie pani wina (zawinił urzędnik x), ale pani jako minister firmuje cały ten bałagan. Życzę zatem pokory i nie zasłaniania się ministrem Giertychem. Bo pomijając fakt, że był on beznadziejny, nie ma go pół roku. Na szczęście. Chociaż do pełni szczęścia bardzo daleko... Dalej, niż się może wydawać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

profesorowie fililigii, dziennikarz zdawali na 3, bo myśleli... nie wg klucza, teraz musisz mieć zeszyt ładnie wypełniony, nie ważne, że i bez niego jedziesz na samych 5! (znam taki przypadek, zapewnbiam, że nei ściąga - ale co to nauczycielaobchodzi - orzecieżz nie ma zeszytu...) w próbnym teście do strarej matury pomagaął mi matka polonistka- nie ważne, żze neikiedy poasowało kilka lub zadna z proponowanych odp,.... odstałyśmy 3... nie pytałam co rewszta klasy

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.05.2008 09:07

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mój syn szukał "klucza" do "Lolo" S. Mrożka.
A. Libera i M. Król nie znaleźli.
Mam wątpliwości co do szerokości "klucza' Panie t.zygmuncie.
+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapomniałam .. +

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przede wszystkim przy obecnej formie egzaminu maturalnego z języka polskiego, tematy przedstawione przez autora tekstu nigdy nie mogłyby się pojawić. Dlaczego? Pracy na takie tematy nie da się sprawdzić z kluczem. Bo w takich pracach nie liczą się poglądy a argumentacja. Kiedyś w interpretacji np. wiersza chodziło o to co autor miał na myśli. Teraz chodzi o to co miał na myśli autor klucza interpretujący wiersz. "Nowa" matura zabija u młodej osoby myślenie, umiejętność wyciągania wniosków... Za to narzuca powtarzanie starych i często nie najlepszych schematów.
Poza tym... o czym świadczy pomyłka w temacie pracy na temat "Lalki"? O tym, że nawet w CKE nie znają treści lektur...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno jednoznacznie stwierdzić - spała, czy nie spła - jeden cytat "Nie - śmieje się panna Izabela - tylko zdrzemnęłam się i tak mi się coś majaczyło". Ale można polemizować, czy drzemka to już sen.
Ale odnoszę wrażenie, że jak komuś poszło gorzej, to będzie czepial sie wszystiego.
Szanowny Autorze, matura z polskiego ma sprawdzić, czy zdający potrafi poprwanie zanalizować i zinterpretować tekst literacki. A wspomniany klucz jest na tyle szeroki, że na pewno nie chodzi o to, żeby każdy napisał to samo. Raczej o to, żeby nie pisać czegoś, czego w tekście nie ma. Zatem nie "analizuje się, czy zostały użyte odpowiednie słowa".
A że nie ma tematow przekrojowych - takie było założenie nowej formuły egzaminu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tyle, że zaproponowane przez autora tematy są dobre na rozprawkę w gimnazjum, a nie maturę... Że oderwane od rzeczywistości? Hello, to jest LITERATURA - świat fikcji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Eeeh,…jak edukacja. Od czego tu zacząć?
Propozycje nowych reform edukacyjnych na serio zaniepokoiły mnie tu:
link ie_szans_59790.html
Do tematu Z PEWNOŚCIĄ jeszcze powrócimy.

Jeśli chodzi o egzaminy, jedno doświadczenie w roli egzaminatora mi wystarczyło.
I nie skuszą mnie podniesione ( ;-)) stawki dla egzaminatorów.
Nie ma miejsca dla samodzielnych interpretacji uczniowskich, ale nie ma też miejsca na takowe dla nauczycieli. :-(
Bo kluczem do sukcesu jest… klucz.
PLUS!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze!, widzę Pana na stanowisku I doradcy p. Hall, lub jej ew. następcy. :)

Prezentuje Pan zdrowy pogląd na system naszej edukacji.
PLUS!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.