Facebook Google+ Twitter

Chore zdrowie. O istocie sporu lekarzy z rządem

Jak nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze - to powiedzonko wszyscy znają. W ochronie zdrowia ta mądrość też rzeczywiście ma zastosowanie. Może być tylko wątpliwość, o czyje pieniądze chodzi?

Ambulans / Fot. Marek ChorążewiczJaka jest istota sporu lekarzy z rządem?

Słodkie słowa wypływają z ust rządzących, gdy przedstawiają jakąkolwiek zmianę w płatnościach w ochronie zdrowia. Przekonują nas, pacjentów, że to dla naszego dobra. Gdy słuchasz drogi czytelniku przedstawicieli środowisk lekarskich, to oni przedstawiają swoje racje i okazuje się, że też mówią rozsądnie. Dlaczego wobec tego pacjenci masowo popierają rządzących w proteście z lekarzami, skoro płacą generalnie więcej za leki?

Gdzie tu jest pies pogrzebany?

Na pytania, które zaczynają zadawać zwykli ludzie, nie ma właściwych odpowiedzi a końca w tym sporze również nie widać. Biznes Center Club zaproponował mediację między lekarzami a rządem. W demokratycznym świecie pośrednictwo jest obecnie bardzo mocno propagowane i zalecane.

Cierpią pacjenci, relacja między urzędnikiem-lekarzem a pacjentem zaczyna sięgać dna, a NFZ liczy złotówki, których nie musi wyasygnować na refundację. W dodatku usiłuje się stworzyć mechanizm donosu na protestującego lekarza (Goniec Medyczny, 3 lipca 2012 Nr 860). Innemu, "dobremu" lekarzowi, za naprawienie krzywdy wyrządzonej pacjentowi poprzez to, że nie wypisano mu należnej refundacji proponuje się 25 złotych, pod warunkiem, że tę receptę bez refundacji dostarczy do NFZ.

Skoro poruszyłem wątek donosów, to proponuję iść dalej, co doskonale wpisze się w ducha reformy (czytaj: szukania oszczędności).

Szanowny czytelniku - pacjencie, możesz śmiało złożyć donos do NFZ albo bezpośredniego do prokuratury na każdego doktora, podkreślam słowo "każdego", gdy ten wypisze ci receptę na jakiś lek nazywając go po imieniu, czyli użyje nazwy fabrycznej. Oczywiście musisz tylko - jeśli nie chcesz być oskarżony o pomówienie - napisać, że jest to podejrzenie popełnienia przestępstwa. Otóż Twój doktor pisząc receptę na ściśle określony lek, wyróżnia w ten sposób jakąś konkretną firmę i "ma spółkę" z "nimi", a bardzo często pacjenci uważają, że farmaceuci i lekarze, to też "jedna sitwa".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (46):

Sortuj komentarze:

doktór
  • doktór
  • 18.07.2012 12:27

Zapewne masz racje ,Artur Wojnowski.
Marek Chorążewicz zbyt gorliwie wspiera na tym portalu tych lekarzy, którzy myślą o sobie,a nie o pacjentach.Zbyt nachalnie, także tu na w24 ,wspiera tych co lobują firmy farmaceutyczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku, przykro słyszeć takie wieści.

CBA chyba samo nie zainteresowało się sprawą, tylko zostało zainteresowane ..?

Komentarz został ukrytyrozwiń
 doktur z tytułem dr
  • doktur z tytułem dr
  • 18.07.2012 12:10

@Marek Chorążewicz.
Cóż , to jest rutynowa praca tych , którzy walczą z takimi jak ty, bezkrytycznymi i pochlebcami wrednych praktyk środowiska lekarskiego.Ty masz być dla pacjentów albo zmień zawód na inny!Sa lekarze , którzy się poświęcają dla pacjentów niczym dr Judym ( "Ludzie Bezdomni "Stefana Żeromskiego)I SA TACY , KTÓRZY ZA SWOJA PRACE ŻĄDAJĄ NIENALEŻNYCH wynagrodzeń.BYĆ LEKARZEM ,TO MIEĆ DO TEGO POWOŁANIE.Źle jest tobie @Marek Chorążewicz ?!To zmień zawód i przestań lobbować firmy farmaceutyczne i nieuczciwych lekarzy np. tych z Porozumienia Zielonogórskiego .W Polsce doskonale się sprawdzają lekarze z powołania , którzy są rownież z Afryki albo innego kraju.Być lekarzem to jest służyć pacjentowi a nie mamonie-to sobie zapamiętaj @Marek Chorążewicz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na potwierdzenie tezy, iż każdy lekarz to przestępca, zgłaszam, że miałem 17 lipca odwiedziny funkcjonariuszy CBA w gabinecie, w którym przyjmuję pacjentów, gdzie przeszukiwano mi szafki i szuflady biurka. Nigdy w czasie 35 lat wykonywania zawodu lekarza nie byłem tak poniżony jak w wolnej Polsce. W ten sposób podważono moją wiarygodność w oczach pacjentów i poderwano autorytet wobec współpracowników rzucając cień jakichś przestępczych działań. W sposób czynny pomówiony zostałem o "coś tam" i potraktowano jak przestępcę.

Tak nagradza się dziennikarskie opisy patologii, z jaką mamy do czynienia w ochronie zdrowia. Zastraszyć środowisko lekarskie, bo wiedzieli, że o tym napiszę.

Jest to informacja, którą przekazuję oświadczając, że nie prowadzę żadnej przestępczej działalności, ani nie zamierzam wcześniej schodzić z tego świata.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Artur Wojnowski
To napisaliśmy protokół rozbieżności. :)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

/To jest uczciwa najprawdziwsza prawda, Panie Arturze. /

Panie Marku,

Pozostanę przy swoim zdaniu jednak. Nie chodzi o prawdę. Chodzi o to, że ją Pan wygłasza w imieniu czytelnika.

Ustawił się Pan w "popiątnej" roli: trzech opisanych, zawodowych. Jednej amatorskiej, dziennikarskiej. I jednej, ogółu czytelników.

Gratuluję rozmachu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

/... decydenci je znają, a Pan, z całym szacunkiem, gdy je pozna - nic z tego nie wyniknie./

Wyniknie zrozumienie jednego czytelnika. Mało, wiem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest uczciwa najprawdziwsza prawda, Panie Arturze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku,

/Tak prościutko Pan to widzi? Jeżeli wyciąga Pan kawałek mojej myśli../

Bo i też erystyka odnosi się do kilku zdań, nie do całości artykułu.

Przypomnę:

/Gdy słuchasz drogi czytelniku przedstawicieli środowisk lekarskich, to oni przedstawiają swoje racje i okazuje się, że też mówią rozsądnie/

Przecież stawia się Pan wprost w roli ( w domyśle) każdego czytelnika.
Czy to jest uczciwe ? Nie w sensie uczciwości ludzkiej oczywiście, ale uczciwości tej konkretnie
próby dziennikarskiej ? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Artur Wojnowski

Pisze Pan: "Czy to, Panie Marku, nie typowy zabieg erystyczny?".

Tak prościutko Pan to widzi? Jeżeli wyciąga Pan kawałek mojej myśli, niczym prawnik (nie znam

pańskiego wykształcenia) i czyni z tego zarzut, który jest niezbyt trafiony,, to muszę Panu

pomóc... Moja sytuacja, tak zwanego lekarza ubezpieczenia zdrowotnego, jest jeszcze bardziej

złożona. Mógłby Pan swobodnie zastąpić słowo "erystyka" na "ekwilibrystykę", ponieważ występuję

w potrójnej roli. Jestem pacjentem, lekarzem jako świadczeniodawca i przedstawicielem "reformujących", którzy prawnie nakładają tę rolę na mnie. Ludzkim językiem mówiąc, mam najlepiej leczyć i najtaniej, dbając o kasę NFZ. O pieniądze prywatne pacjenta rząd już się nie martwi.

Jako hit ostatnich dni powiem, że w tym dbaniu o kasę (czyją? Nie wiem) mam informować pacjenta o ZALECANYCH (przez kogo? Skoro mam to robić, to chyba przeze mnie...) szczepieniach, co mam odnotowywać w tzw. historii choroby. Szczep się PACJENCIE za swoje własne pieniądze - ZALECAMY!

Donosy pominę, bo każdy ma swoje wyrobione na ten temat zdanie. Tu mocno usadowiła się mentalność Kalego w tym względzie.

Oszczędności w wydaniu NFZ są w takim oto stylu: transport jest drogi, bo paliwo jest drogie. Decyzja: nie kupować paliwa, albo kupować go mniej!

O biurokracji pisze Pan, że "żeby to rozstrzygnąć, trzeba poznać konkretne argumenty". Panie Arturze, decydenci je znają, a Pan, z całym szacunkiem, gdy je pozna - nic z tego nie wyniknie. Pisałem już podając konkrety i znalazłbym jeszcze dziesiątki a może setki następnych przykładów. Pokazałem nawet takie przykłady, które świadczyły tylko o braku woli w zlikwidowaniu tych nonsensów ( zmiany w drukach L-4, pisanie epopei słownie na receptach, mianowicie wpisywanie obliczeń ilości substancji czynnej w pudełeczku leków zapakowanych fabrycznie, i o innych).

Wreszcie, zacytuję Pana:
"Mówiąc o stosunku pacjent-lekarz...zgadzam się, sięga dna.
Ale tak jak Pan pokpiwa z tego, że rząd robi coś dla dobra pacjenta, tak proszę mi pozwolić wątpić w to, że lekarz z definicji kieruje się tym dobrem w pierwszym rzędzie :)

Nigdzie na tym portalu czegoś takiego nie napisałem, bo wiem, że to utopijne mrzonki.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.