Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Choroba koreańska czyli jak kadrowicze Smudy wybierają sobie sparingi

Pozycja materiału w rankingach:

37732 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 15pkt

Oceń:

Choroba koreańska czyli jak kadrowicze Smudy wybierają sobie sparingi


Przed meczem w Korei, naszych kadrowiczów dopadły nagłe kontuzje. Cudownego ozdrowienia, przed spotkaniem z Białorusią, doznał Łukasz Piszczek.

 / Fot. PAP/EPA/KIM HEE-CHULZnanym i udowodnionym faktem, jest niezwykła chorowitość naszych dzielnych kopaczy, zwanych dla niepoznaki piłkarzami. Co ciekawe, ilość kontuzji przez nich odnoszonych, jest wprost proporcjonalna do odległości, jaką trzeba przebyć, aby rozegrać spotkanie towarzyskie.

Tym razem padło na odległą Koreę Południową, w której to nasza dzielna kadra, rozegrała w piątek mecz. Przed spotkaniem kontuzje zgłosiło czterech zawodników - Arkadiusz Głowacki, Ludovic Obraniak, Wojciech Szczęsny, a także Łukasz Piszczek. W związku z tym, nie polecieli na Półwysep Koreański i nie musieli zmieniać strefy czasowej.

Pierwszy ozdrowiał Piszczek, który ewentualnie zgodzi się zagrać z Białorusią w Wiesbaden, a więc nie będzie musiał się zanadto przemieszczać "czasoprzestrzennie". Nie wiadomo czemu lub komu, mamy przypisywać to cudowne uzdrowienie. Być może jest to kolejny cud dokonany przez Jana Pawła II. W tym przypadku, należy jednak zadać pytanie, dlaczego papież nie uzdrowił pozostałych cierpiących kadrowiczów. Sam Piszczek rozwiał jednak te święte dywagacje, przyznając że był po prostu niedysponowany. Czyżby za bardzo pochlał?

A tak na poważnie, to może Franz w końcu przestanie być zakładnikiem niektórych piłkarzy, i postawi sprawę jasno. Kto nie chce grać w reprezentacji, to niech nie gra. Nie ma ludzi niezastąpionych. Piszczek bezczelnie zakpił sobie z trenera, kolegów z reprezentacji oraz z kibiców i jeżeli we wtorek wybiegnie na boisko w Wiesbaden, to Franciszek Smuda skompromituje się do reszty. Pozostali, przynajmniej konsekwentnie udają kontuzjowanych. A Wojtkowi Szczęsnemu chyba za bardzo uderzyły do głowy bąbelki z dwutlenkiem węgla, zawarte w wodzie sodowej. Być może jest to przyczyna jego dolegliwości.



Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Zobacz także:

Tomasz Warulik OFFline profil autora

Autor: Tomasz Warulik

Napisz do autora

Artykuły (10) Galerie (0) Średnia ocen (4.24)

Wiek: 41 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Grzegorz Wink 09.10.2011 15:20

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 3

To przecież jest taka polska norma. Polak jak nie chce gdzieś pojechać albo chce mieć dłuższy urlop, to idzie na zwolnienie.
Nawet nasz ś.p. prezydent nie poleciał z powodu bólu brzucha na międzynarodowe spotkanie. Zupełnie jakby w jego otoczeniu nie było żadnego lekarza...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Osuch 09.10.2011 12:51

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 4

banda nierobów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.