Facebook Google+ Twitter

Chorwacja podpisała traktat akcesyjny z UE. Co dalej z Serbią?

W cieniu rozmów o kryzysie finansowym strefy euro przebiegło podpisanie traktatu akcesyjnego przez Chorwację i decyzje Rady Europejskiej dotyczące przyszłości jej sąsiadów: Serbii i Czarnogóry.

Zagrzeb / Fot. Iwona GdakNajwięcej zamieszania wywołała, tradycyjnie już, kwestia kandydatury Serbii. Jej losy decydowały się do ostatniej chwili, wszystko w związku z wyjątkowo napiętą sytuacją w Kosowie. Ostrym przeciwnikiem przyznania statusu kandydata do członkostwa Serbom była niemiecka kanclerz Angela Merkel.

Już w sierpniu tego roku, w czasie oficjalnej wizyty w Belgradzie, w ostrych słowach skarciła ona prezydenta Borisa Tadića za zbyt ustępliwą politykę w stosunku do kosowskich Serbów, od lipca barykadami blokujących przejścia graniczne Jarinje i Brnjak pomiędzy Serbią a Kosowem, przyzwolenie na funkcjonowanie serbskich instytucji na terenie obcego państwa i zastój w dialogu z Prisztiną.

 / Fot. W24Sytuacja dodatkowo zaostrzyła się przed kilkoma tygodniami, kiedy to pokojowe dotąd manifestacje przerodziły się w otwarte starcia pomiędzy Serbami i siłami pokojowymi KFOR. Ranni żołnierze kontyngentu (niemieccy i austriaccy) stali się dla kanclerz Merkel dodatkowym argumentem przeciwko Serbom; incydenty wywołały też sceptycyzm Austrii, zaniepokojonej losem swoich obywateli stacjonujących w północnym Kosowie.

Serbskie władze tymczasem musiały zmierzyć się z rosnącym niezadowoleniem społeczeństwa w obliczu ewidentnego fiaska proeuropejskiej polityki rządu. I tak „za pięć dwunasta” belgradzki negocjator, Borislav Stefanović, ponownie zasiadł za stół obrad ze swoją kosowską odpowiedniczką, Editą Tahiri. Mimo że rozmowy obojga oficjalnie trwają od marca, to dopiero w ostatnich dniach udało się doprowadzić konkretnych ustaleń. I tak w piątek, zaraz po mowie Angeli Merkel, która w Bundestagu po raz kolejny powtórzyła, że „Serbia nie jest gotowa na kandydaturę”, Belgrad i Prisztina podpisały umowę o kontrolowaniu granicy (wg kosowskich polityków) lub też linii administracyjnej (wg tych serbskich), będącą podstawą do usunięcia barykad.

To jednak nie wystarczyło. Szybko okazało się, że UE żąda kompromisu w innej istotnej kwestii: tego jak Kosowo powinno być przedstawiane na regionalnych konferencjach (Serbia żąda wyraźnego zaznaczania, że jest ono nie państwem, a protektoratem ONZ). Sprawa okazała się na tyle złożona, że negocjatorom nie udało się dojść do porozumienia. Szybko okazało się też, że usunięcie barykad jest trudniejsze niż oczekiwano: w czwartek, dzień przed rozpoczęciem szczytu Unii, Serbowie na powrót zablokowali przejście Jarinje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Serbia to bardzo piękny kraj. Ale wydaje mi się, że wejście do strefy krajów UE to jeszcze jest odległa perspektywa. Chociaż z tego co zaobserwowałem odnoszę wrażenie, że dość mocno współpracują z Grecją. Może, więc nastąpi przyśpieszenie... Z pewnością gospodarczo uda się w miarę szybko spełnić oczekiwania Unii, gorzej jednaj w kwestiach etnicznych i podziałach religijnych. Ano zobaczymy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
rk
  • rk
  • 10.12.2011 19:59

Serbia musi się jeszcze bardziej, "CYWILIZOWAC" - Kosowo to ogromny problem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 10.12.2011 16:33

Chorwaci moje kondolencje,z deszczu pod rynnę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękny kraj, piękny artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.