Facebook Google+ Twitter

Chorzów: Spotkanie z Jerzym Buczyńskim

Współautorzy: Barbara Podgórska

W Chorzowskim Centrum Kultury, w ramach cyklu „Ślabikorz niy dlo bajtli”, odbyło się spotkanie z Jerzym Buczyńskim, pisarzem pochodzącym z Rydułtów.

 / Fot. Adam K. PodgórskiWiększość z ośmiu jego książek pisana jest językiem literackim, jednak w dialogach króluje autentyczna, barwna śląszczyzna. Na pytanie, dlaczego pisze właśnie tak - zapisując narrację i dialogi w dwóch różnych kodach językowych - Jerzy Buczyński odpowiada, że zależy mu by jego książki trafiły do najszerszego grona odbiorców. Jednak, gdyby bohaterowie jego opowieści mówili czystą polszczyzną, byłby w tym jakiś fałsz. W mowie śląskiej, zauważa jest wiele fajnych miłych słów. Nie jest ona tak zaśmiecona wulgaryzmami, jak chociażby język współczesnej młodzieży, ani tak spłycona jak polszczyzna codzienna, co spostrzegli też uczestnicy niedawnego Kongresu Języka Polskiego.

Pierwsze książki Jerzego Buczyńskiego obracały się w kręgu śląskiej demonologii, czerpały też wątki z tradycyjnych podań i legend. Dopiero wydane w roku 2009 „Zwierciadło śląskie”, przyniosło opowiadania o ludziach z krwi i kości, o ich problemach, radościach, o podejmowanych przez nich próbach nadania sensu swojemu życiu. W tomie tym - rzecz w dotychczasowej literaturze śląskiej rzadka – pojawiają się elementy dość śmiałej niekiedy erotyki.

Najnowsza, nie wydana jeszcze książka Jerzego Buczyńskiego, to ujęta literacko biografia wybitnego górnośląskiego przemysłowca Karola Goduli. Mówiąc o tej powieści, autor zwrócił uwagę na ubóstwo śląskiej literatury historycznej, choć zarówno Górny Śląsk, jak i związane z jego dziejami postacie, to prawdziwa kopalnia tematów.

 / Fot. Adam K. PodgórskiW trakcie spotkania poruszano wiele ważnych tematów. Pytano dla przykładu, czy, skoro to język przesądza o tym, jak postrzegamy świat, innych ludzi i siebie, niekorzystne zmiany jakie zdają się zachodzić w mentalności i zachowaniu Ślązaków nie są aby spowodowane tym, że coraz mniej z nich „godo”?

Prowadzący spotkanie Mirosław Syniawa powiedział, że wciąż czeka na książkę, która w śląskiej kulturze odegra taką rolę, jaką na Kaszubach odegrała powieść Aleksandra Majkowskiego „Życie i przygody Remusa”. Wyraził przy tym nadzieję, że to może właśnie Jerzy Buczyński będzie autorem takiej książki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.