Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Dział: Opinie

Ocena: 15pkt

Oceń:

Chorzowianin dziękuje


Chorzowsko-Świętochłowickie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji wystosowało oficjalne podziękowanie do mieszkańców Chorzowa. Odkąd zapoznałem się z jego treścią, wierny zasadom savoir-vivre'u pałam chęcią odwzajemnienia.

Podziękowania opublikowano na stronie Chorzowsko - Świętochłowickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji / Fot. www.chspwik.plW dniach 4-6 listopada 2008 z kranów mieszkańców Chorzowa Batorego płynęła woda barwy ciemnorudej, o mętnej i podejrzanej konsystencji. Chorzowsko-Świętochłowickie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji nazwało to zdarzenie „przejściowym pogorszeniem jakości wody” i w pisemnych podziękowaniach, które znaleźć można na stronie przedsiębiorstwa, dziękuje mieszkańcom rejonu za cierpliwość i wyrozumiałość. W tej trudnej dla wszystkich sytuacji.

Korzystając z okazji, jako jeden z mieszkańców tegoż rejonu, również pragnę podziękować. Bo sytuacja naprawdę okazała się trudna. Trudna dla władz miasta - dla nich podziękowanie za zupełną bierność i brak jakiejkolwiek reakcji. Trudna dla mediów - sytuacja rozwijała się tak błyskawicznie, że parę lakonicznych komunikatów w ciągu dwóch dni uważam za ich niedoceniony sukces. Trudna dla sanepidu - za tajemnicze i dwuznaczne informacje podawane w komunikatach. Widać, że w naszym mieście dba się o tężyznę intelektualną mieszkańców. Nic nie jest podane im prosto, na tacy. Główkować trzeba nieustannie. Trudna dla spółdzielni mieszkaniowych - w imieniu 2/3 mieszkańców Chorzowa pragnę podziękować za tak sprytne sformułowanie komunikatu informującego, na jakich ulicach woda jest niezdatna do picia, że można go było zrozumieć zupełnie inaczej. I 2/3 mieszkańców bez trudu skorzystały z tej możliwości.

A dla mieszkańców Batorego? Dla nich była to bułka z masłem. Bez trudu rozprzestrzeniła się wśród nich wiadomość, że w wodzie jest nie wiadomo co. Okazali się mistrzami rozsiewania zaniepokojenia. Z radością i wdziękiem polowali na pojawiające się i znikające beczkowozy, informując się telefonicznie o miejscach pobytu bezcennych pojazdów. Niektórzy z nich (młodzi i jakże bohaterscy dziennikarze obywatelscy) sytuację opisali w internecie. Sami znaleźli sobie źródła informacji, sami opisali fakty. Sami się zaniepokoili a potem uspokoili. Siebie i współtowarzyszy niedoli. Postawa chorzowskich instytucji stała się bodźcem pobudzającym chwalebny rozwój osobowości chorzowian. Gromkim chórem - Dziękujemy!

Zobacz także:


Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 13.11.2008 08:13

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 43

(+) Ja rowniez powitam kolege ... Na Hajdukach (czy ta nazwa jeszcze funkcjonuje?), mieszkala kiedys moja babcia :)

Bardzo podoba mi sie zarowno jezyk jak i styl artykulu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakub Lepiorz 13.11.2008 01:14

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 52

Witam również kolegę :) i pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Olga Wiśniowska 12.11.2008 23:59

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 49

a czego można było się spodziewać... te "podziękowania" to i tak dużo... dobrze, że już po wszystkim (dobrze rozumiem?)
i tak wierzę w swoją teorię warszawki, która chce zniszczyć Silesię :D jeszcze powrócą !!! :D:D:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Wieczorek 12.11.2008 21:54

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 45

Witam kolegę z tej samej dzielnicy :) bardzo dobre podsumowanie całej sytuacji :) pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.