Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

183790 miejsce

Chorzy na szkołę. Przybywa fałszywych dyslektyków

  • Źródło: OhmyNews
  • Data dodania: 2006-09-01 08:32

Leniwi zawsze znajdą pretekst, żeby się nie uczyć. Niestety, paluszek i główka to już za słaba wymówka. Dlatego niektórzy – przed egzaminami – próbują zasłonić się dysleksją.

Nauczyciele pozwalają uczniom np. z dysleksją pisać sprawdzian jeszcze podczas przerwy. - Fot. P. Jasiczek Chętnych na chorowanie z roku na rok przybywa. W ubiegłym, do sprawdzianu dla szóstoklasistów przystąpiło 6192 dyslektyków. Dla porównania w 2003 ich liczba wynosiła tylko 2810. Wrzesień to czas tłoku w poradniach psychologicznych.

Łatwe do wykrycia


Jak co roku nadchodzi więc czas, gdy uczniowie, zwłaszcza ci, którzy w tym roku szkolnym przystępować będą do sprawdzianów, egzaminów gimnazjalnych i maturalnych „nagle” zaczynają cierpieć na dysleksję. – Niestety to bardzo proste do wykrycia – mówi Piotr Wiliński, dyrektor Poradni Psychologiczno–Pedagogicznej nr 2 w Poznaniu. – Nawet, jeśli uczniowie, chcą udać dysfunkcję, to przy wnikliwej analizie funkcji wzrokowych, słuchowych i ruchowych, oszustwo wychodzi na jaw. Starsi uczniowie z reguły udają, że robią mnóstwo błędów ortograficzych. Zwykle przy kolejnym teście ich nie popełniają...

– Rodzicom się wydaje, że kwitek załatwi wszystko – dodaje Barbara Nikonowicz z Poradni Psychologiczno–Pedagogicznej nr 3 w Poznaniu. – Przychodzą do nas z kilkoma zaświadczeniami, że dziecko prawidłowo się rozwija itd..., ale mimo to chcą opinię o dysfunkcji, bo jak mówią – chcą w ten sposób je zabezpieczyć. Są też rozsądni rodzice. Tacy jak mama Michała, studenta II roku politologii na poznańskim uniwersytecie. – Od dziecka mieliśmy z bratem problemy neurologiczne – opowiada Michał. – Zostaliśmy przebadani i okazało się, że mamy dysleksję i dysgrafię, a mój starszy brat – jeszcze dysortografię. Chodziliśmy na specjalną terapię.

Szkoły respektują opinie i orzeczenia z poradni. Później dzięki nim szóstoklasiści i uczniowie kończący gimnazjum zyskują dodatkowe 30 minut czasu na rozwiązanie arkusza egzaminacyjnego.
– Maturę pisałem na komputerze – opowiada Michał. – Sam w towarzystwie trzyosobowej komisji. Niby lepiej i spokojniej, a stres większy, niż normalnie.

Mogą być zmiany


Aby opinia, że uczeń cierpi na dysleksję, była honorowana przez Okręgową Komisję Egzaminacyjną, musi być wydana jedynie przez publiczną poradnię psychologiczną lub taką, która posiada uprawnienia poradni publicznej. Zaświadczenie o tym, że dziecko cierpi na dysleksję, musi być dostarczone w szkole najpóźniej do 30 września roku, w którym odbywa się egzamin. W awaryjnych sytuacjach uczeń mógł zaświadczenie z poradni dołączyć do arkusza egzaminacyjnego. – Jeżeli wejdzie w życie nowe rozporządzenie ministra Giertycha, to wówczas zaświadczenie będzie dostarczane do OKE do 10 stycznia, ale nie będzie już wtedy żadnych wyjątków – wyjaśnia Zofia Hryhorowicz, dyrektor OKE.

Niepokojące objawy


- opóźniony rozwój mowy
- regularne przekręcanie wyrazów (np. kolomotywa zamiast lokomotywa)
- trudność w nauce wierszyków i rymujących się słów (krowa, głowa)
- kłopoty z samodzielnym ubieraniem i zakładaniem obuwia na właściwe nogi
- słabe zapamiętywanie i odtwarzanie często używanych słów
- wolne tempo czytania i pisania

Ilu dyslektyków?


Rok szkolny 2005/2006 w Wielkopolsce
- do sprawdzianu kończącego szkołę podstawową przystąpiło 78015 uczniów – w tym 6192 dyslektyków
- do egzaminu gimnazjalnego przystąpiło 87 753 uczniów – w tym 7486 dyslektyków
- do egzaminu maturalnego przystapiło 61516 uczniów – w tym 3745 dyslektyków

Dysfunkcje uczniów


- dysleksja – specyficzne trudności w czytaniu
- dysgrafia – niski poziom graficzny pisma
- dysortografia – specyficzne trudności z opanowaniem poprawnej pisowni (w tym błędy ortograficzne)
- dyskalkulia – zaburzenia rozwoju umiejętności arytmetycznych (kłopoty z liczeniem)

Katarzyna SKLEPIK - Gazeta Poznańska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Kiedyś na takie dzieci mówiono "zdolny, ale leń" , a teraz w szkołach jest jakiś dziwny podział , zdolni lub dyslektycy, brakuje słabych, mało zdolnych dzieci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najśmieszniejsze jest to, że nauczyciele przymykają oko na dyslektyków nawet podczas pisania dyktand, a przecież dysleksja nie ma nic wspólnego z dysortografią!!! Jak to więc świadczy o kadrze nauczycielskiej? Sama chyba powinna się douczyć!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi się, że dzieci z dysfunkcjami w nauce pisania i czytania nie jest dużo więcej, tylko dzisiaj poświęca się problemowi więcej uwagi. Jest jednak faktem, że zaniedbujemy rozwój naszych milusińskich zanim trafiaja do szkoły a potem jest im trudno naprawic nasze błędy. A piersze objawy dysleksji mozna rozpoznać nawet przed 3 rokiem zycia dziecka i stymulować jego rozwój w prostych zabawach. Nie doceniamy huśtawek, karuzeli, przytulania, łazenia po krawężniku czy wspinania sie po drzewach. Dzieci coraz mniej sie ruszają... a jaki siew, taki plon. więc pomyślcie rodzice nad tym :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To prawda, bardzo trudno udawać dyslektyka i pomyślnie przejśc przez testy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dostrzegam tu pewną sprzeczność - "Przybywa fałszywych dyslektyków." i "– Nawet, jeśli uczniowie, chcą udać dysfunkcję, to przy wnikliwej analizie funkcji wzrokowych, słuchowych i ruchowych, oszustwo wychodzi na jaw." Nie wiem, czy przybywa dyslektyków, na pewno przybywa uczniów z orzeczeniem o dysleksji, a to różnica. Większa świadomość?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.