Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11321 miejsce

Christiania. Miasto totalnej wolności

Tłumy ludzi o wszelkich możliwych karnacjach skóry. W rożnym wieku. Snujący się z kąta w kąt, siedzący na ławkach, trawie czy jakiś murkach. Nie ułożyło im się życie, albo nie chcieli żyć, tak jak żyje przeciętny człowiek.

Kontestują wszystko, co daje współczesność. Wyrzutki społeczne. Ćpuny, alkoholicy, artyściMoja pacyfa / Fot. Leszek Lubicki wszelkiej maści, których wytwory możesz kupić bezpośrednio od nich samych. Ja kupuję koraliki na szyję za 50 DKK. Wcześniej nabywam pięciopak czerwonożółtych plakietek ze znakiem pacyfy i napisem make love not war. Przypinam jedną od razu do kurtki. Wiem, infantylne to jak cholera. Ale dobrze mi z tym, koraliki na szyi i przypięty kultowy znak hipisów na kurtce. Tak uzbrojony kolejny już raz zaczynam długi spacer przez Christianię.

Po co ci człowieku aparat?

Nic tu się nie zmieniło od mojej ostatniej wizyty więc nie błądzę. Przede wszystkim jednak niczemu się nie dziwię. I nie wyjmujęJedno z wejść do Christianii / Fot. Leszek Lubicki mojego aparatu z torby, choć wszystko co chciałem w Kopenhadze wcześniej sfotografować, sfotografowałem. Tutaj też bym chciał zrobić kilka zdjęć. Mówili mi, że za to mogę dostać po mordzie, albo stracić aparat. Mieszkańcy tego miejsca nie życzą sobie, aby tu cokolwiek rejestrować, choć prawo tego nie zabrania. Co prawda namalowali kilka takich znaków zakazu, ale raczej dla informacji niż z prawnego wymogu. Jest to ich dom i mają prawo sobie nie życzyć, tak jak ja swojego nie dam byle gościowi obfotografować. Już widzę tam turystów z Japonii ze swoimi malutkimi aparacikami zawieszonymi na szyi, robiących zdjęcia wszystkim i wszystkiemu. Jak dajmy na to w skansenie czy muzeum, gdzie uwiecznia się eksponaty. Jedno z mieszkań / Fot. Leszek LubickiTam nie ma jednak eksponatów, tam żyje pewna, co prawda specyficzna, ale ludzka społeczność. Nie życzą sobie zapewne także i z tego powodu, żeby nie uwiecznić jakiejś kompromitującej sceny. Ot choćby czegoś takiego, co mogłoby być użyte przeciwko nim, argumentem za tym, aby ich stamtąd raz na zawsze wykurzyć. W sumie zawsze przecież mogłoby coś się znaleźć.

W Królestwie Danii nie można legalnie handlować narkotykami, nawet tymi „miękkimi”. Jak czytam w naszych gazetach, że da się je tam kupić bez problemu „spod lady”, to zastanawiam się, czy ten, co pisał te bzdury, widział to miejsce na własne oczy. Haszysz w kostkach ułożonych od tych małych do większych, marycha w torebkach leżą wprost na tych „ladach”. Jakiś tam stoliczkach turystycznych czy normalnych straganach. Ciężkich narkotyków nie ma, oni zawsze się przed nimi sami bronili. Policja, owszem, robi naloty, ale czujność także zachowuje i druga strona. Ponoć jednego tylko roku, jeden z pubów był kontrolowany aż 6 tys. razy. Nie ma tam także przemocy, amunicji, pistoletów, karabinów. No bo przecież make love not war.

Miasto w mieście

Wejść tam może każdy człowiek kiedy tylko zechce. Jest kilka bram do tego otoczonego murem dawnych koszarów wojskowych miasteczka. Nikt ich nie pilnuje więc wchodzę i wychodzę kiedy chcę. Z zewnątrz zdjęcia oczywiście robię, mur i bramę z napisem CHRISTIANIA. Graffiti w Christianii / Fot. Leszek LubickiSamochodem wjechać nie można. Ekologia dla tej społeczności jest bardzo ważna więc tylko pieszo lub na rowerze. Rower w Danii rzecz tak oczywista, że nawet hipis mu się nie oprze. Zaglądam w każde miejsce, do którego mam ochotę zajrzeć. Do ponurego, ciemnego i zadymionego baru, do sklepów, których tu pełno, od spożywczych po techniczne. Kilka sklepów oczywiście z rowerami. Takich cudeniek w życiu nie widziałem. Chyba sami je tam produkują, bo żaden "normalny" konstruktor nie nadałby tak pięknych kształtów i kolorów tak prostemu pojazdowi, jakim jest rower. Na pewno sami je produkują. Oglądam stragany. Wyglądają tak jak na każdym bazarze, gdzie możesz kupić dosłownie wszystko. Dodatkowo oczywiście koszulki, flagi, czapeczki ozdobione barwami i flagą Christianii. Najwięcej tu jednak wyrobów odnoszących się do idei hipisowskich. Idei, tych początkowych, które legły u podstaw założenia tego miejsca przeszło 40 lat temu. Wydaje się jednak, że obecnie jakby tych idei coraz mniej. Mur odgradzjący Christianię / Fot. Leszek LubickiPrzynajmniej tak na oko. Ale nikt mnie nie zaczepia, nikt na siłę nie próbuje mi sprzedać narkotyków, ani niczego innego, nikt nie chce, abym dał mu papierosa lub parę "groszy". Na naszych ulicach nie ma dnia, abym się z takimi dżentelmenami nie spotkał. W tym mieście nigdy. Bo jest to jednak na przekór wszystkiemu miasto, Wolne Miasto Christiania. Z własnym samorządem i innymi instytucjami, które posiadają zwykłe miasta. Jednak bardziej kolorowe. I nie mam tu na myśli kolorytu jego mieszkańców. To tysiące graffiti, którymi ozdobione są płoty, mury i budynki. Jest też park ze wzgórzami skąd widok piękny. Z wąskimi, zarośniętymi alejkami, przez które się przedzieram. Na trawnikach siedzą ludzie, piją piwo, dyskutują. Pewnie tutejsi mieszkańcy. Ich domy to istna mozaika kształtów najbardziej wymyślnych. Oprócz tych, które zostały po koszarach wojskowych, stawiają coraz to nowe. Przyczepy kempingowe, stare jachty, barki, to normalne miejsca do codziennego bytowania. Ale są też budowane przez nich w kształcie kwadratu, koła, a nawet trójkąta. Ale nie jest to Disneyland.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Leszku, dzięki za ten tekst. Byłam w Danii kilka razy i zawsze odwiedzałam Christianię - czułam się tam świetnie, jak i w całej Danii. Jednak tam jest naprawdę inaczej, lepiej, milej, zwyczajniej, bliżej ludzi i człowieka, bliżej natury i samego siebie. Spędziłam tam kilka dni, musiałam już wyjeżdżać i było trochę żal. Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe miejsce . Warte odwiedzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy temat i pięknie napisane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy artykuł. Przeczytałem z wielkim zainteresowaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny tekst. Byłam w Christianii w 1981 roku. Chyba niewiele się tam zmieniło od tego czasu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.