Facebook Google+ Twitter

Christopher Moore - "Gryź mała, gryź". Zacisnąć kły i czytać

Czuję, że w sprawie wampirów najlepsze już było. Po bardzo przyjemnej lekturze "Brudnej Roboty", przy wampirach Moore'a gorzko się rozczarowałam. Może jednak moje argumenty "przeciw" są tym, czego większość poszukuje w czasie wakacyjnym...?

Okładka najnowszej książki Christophera Moore'a / Fot. Wyd. MAGJako, że to trzeci tom, a ja miałam chwilkę wolnego czasu, wpierw odnalazłam "Krwiopijców" i tom "Ssij mała, ssij", ażeby cieszyć się komfortem znajomości kontekstu tomu III. Jak się okazało, niepotrzebnie. Początek historii to dziesiątki stron trajkotania nastolatki, która stara się w prostych słowach, nie szczędząc przy tym "typowo młodzieżowych" określeń opisać minione perypetie. Biorąc pod uwagę styl książki - strony te dokładnie oddają to, co można zapamiętać z całości tomów I i II.

Fabuła? Oto jej elementy. Stado wampirów rzuconych w czasy współczesne, wśród których - a jakże! - znajdują się odmieńcy, którym wybitnie nie na rękę jest obecność innych. W opowieści wplatamy wątek ludzi śmiertelnych, którzy zafascynowani wampirami pragną stać się jednymi z nich. Kto najbardziej pasuje do takiej roli? Zbuntowana gotycka nastolatka, myśląca czasem o sobie jako o emo-dzieciaku. Walka z kocimi wampirami przy pomocy kurtek naszpikowanych diodami emitującymi światło i policjanci, którzy mimo że wiedzą, co się dzieje, ograniczają swoje ingerencje w świat wampirów.

Gdy już przełkniemy pierwszą dawkę informacji na temat historii bohaterów tej amerykańskiej "Wampiriady", możemy skupić się na tym, co uderza czytelnika niemal od samego początku.
Jest to naturalnie bardzo subiektywne odczucie, ale nie mogłam od samego początku tego zrozumieć. Powtórzenia. Przesycenie rynku wampirami w ostatnim czasie jest dla mnie niemal bolesne. Nie każdy musi lubić, nie każdy musi oglądać/czytać itd. Jeśli jednak już bierze się za coś takiego, ma nadzieje na choć odrobinę oryginalności. Niestety, jeśli są pieniądze, to wszystko da się wypromować, a autor, który wcześniej napisał coś przyjemnego, teraz sprzeda niemal wszystko samym nazwiskiem.

Mały test: para wampirów - kochanków, która zostaje uwięziona w postaci posągów, mogąca jednak kontaktować się ze światem, lub w pewien sposób na niego wpływać, osoba nimi się opiekująca, chroniąca przed światem. Skojarzenia? Mniej więcej to samo spotykamy w "Gryź mała, gryź".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

tym razem nie przytaknę:) nie zrozumieliśmy się:( miałem na myśli swoistą próbę charakteru...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faceci ciągle o jednym ;]
...a pan pisarz tak przekonywająco "wcielił się" w nastolatkę, której wypowiedzi raczył spisać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

a ja błędnie z tytułu wnioskowałem, że to poradnik dla kobiet;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.