Pozycja materiału w rankingach:
Efekt cieplarniany jest na ustach największych tego świata. Politycy i artyści atakują nas groźnie brzmiącymi ostrzeżeniami o nadchodzącej katastrofie ekologicznej. Czy aby nie zapędzamy się w tej "ochronie środowiska" za daleko?
widziane na wiecach wyborczych, dobrze brzmi w ustach kandydatki na miss. Wiedzą o tym od lat wszyscy wielcy tego świata i pompują w tzw. ochronę środowiska grube pieniądze. Za takie pieniądze można udowodnić wszystko. Nawet to, że krowy są zagrożeniem dla środowiska i należy je przestać hodować - to nie żart, to najnowsze odkrycia "ekologów". Kilka dni temu mieliśmy kolejny przykład paranoi, a może przykład mega hipokryzji, w postaci akcji Live Earth. Na sześciu stadionach świata, przez 24 godziny, przy setkach tysięcy bezpośrednich widzów, przy setkach milionów (jeśli nie miliardach) telewidzów na całym świecie, przy setkach milionów (jeśli nie miliardach) włączonych telewizorów, walczono o zmniejszenie zużycia prądu, głównie poprzez kupno energooszczędnych żarówek Philipsa (sponsora koncertów). Napędzanie rynku tzw energooszczędnych żarówek to ochrona środowiska? A co z tymi miliardami starych, działających żarówek? Sterta śmieci urośnie, ale koncerny będą zadowolone. Czy ktoś policzył ile energii zużyto w trakcie tych koncertów? Czy ktoś policzył ile energii zużyły telewizory milionów oglądających bezpośrednią transmisję?Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Piotr Biegała 12.07.2007 08:52
Ziemia ma to do siebie że jest dla nas za duża - dzięki temu nic nie jesteśmy jej w stanie zrobić, a na pewno nie zniszczyć;-) Jedyne koomu możemy zaszkodzić - to samym sobie. Ziemia sobie bez nas poradzi, nawet jeśli pozostawimy ją spustoszoną. Ekologia w obecnej formie nie ma nic wsólnego z ochroną zasobów i środowiska naszej planety.
Jadwiga Kowalczyk 12.07.2007 07:11
+ " Na sześciu stadionach świata, przez 24 godziny,..." no własnie - ile ci obroncy środowiska zużywaja energii do napędzania gigantycznego rykowiska?Ile decybeli ponad granicę wytrzymalości ucha emitują?
Rzeczywiście, działalnośc tych obronców stała się biznesem samym w sobie a demagogiczne hasła są zwyklym szantażem przy pomocy ktorego wyłudzaja od firm pieniadze za "zgodę" na inwestycje i przedsięwzięcia.
Jakub Dudek 11.07.2007 14:55
(+) Co po niektórzy ekolodzy to w większości nowa wersja terrorystów, co dobitnie moim zdaniem pokazała kwestia Rospudy.
A co do "energooszczędnych" żarówek i tym podobnych wynalazków - dlaczego nikt nie podaje, ile odpadów wytwarzane jest przy produkcji takich urządzeń w porównaniu ze środkami konwencjonalnymi?
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1151)