Facebook Google+ Twitter

Chrońmy swoje życie - o raku słów kilka

Każdego roku liczba nowych zachorowań na nowotwór wśród Polek zwiększa się o 20 procent. Rak, coraz częściej traktowany jako możliwy do wyleczenia, zbiera swoje żniwo przede wszystkim tam, gdzie nie został odpowiednio wcześnie wykryty.

Oficjalny plakat programu profilaktyki zwalczania nowotworów u kobiet / Fot. Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz ZdrowiaZ czym walczymy

Zjawisko jakim jest nowotwór jest ściśle powiązane z genetyką, a konkretnie - z mutacją genów zdrowej tkanki (Co ciekawe - nie bez znaczenia jest fakt starzenia się społeczeństwa). Wśród najpoważniejszych czynników rakotwórczych wymienia się m.in. dym papierosowy, spaliny, wyziewy, promieniowanie jonizujące, a także w niektórych przypadkach – wirusy i mykotoksyny.

Nowotwory, najogólniej mówiąc, to nowopowstałe formy tkanek, które skutecznie wyłamują się spod kontroli organizmu i ulegają ciągłemu wzrostowi. Początkowo atakują i niszczą tkankę macierzystą, by z czasem rozrosnąć się poza nią, lub przenieść. Łagodne nowotwory wielokrotnie przypominają pod względem morfologicznym tkankę z której się wywodzą. Częstokroć są wyodrębnione i rozrastają się w sposób uporządkowany. Nowotwory złośliwe naciekają tkankę macierzystą i w sposób niekontrolowany rozrastają się poza nią. Istnieje możliwość podjęcia leczenia nowotworów w róznym stopniu zaawansowania. Prócz chirurgicznego usuwania guzów, praktykowane są metody radio- i chemioterapii.

Grzech zaniedbania

- W dobie tak szybkiego postępu medycyny i zwiększających się szans na uleczenie chorób dziwi mnie fakt, iż kobiety tak strasznie boją się regularnego sprawdzania co dzieje się w ich organizmie. Skutki są zastraszające – zbyt późno wykrywane choroby, wielokrotnie nie nadające się już do leczenia. Śmierć. (Milena, fragment z prywatnego listu do autorki artykułu)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

JESLI O MNIE CHODZI TO LEKARZOM NIE WIEZE,WOLE RACZEJ NATURALNE SRODKI LECZENIA,NP-DAFLORN .(PROBIOTIC HONEY)TO NATURALNY MIOD TYLKO Z KWIATU SLONECZNIKA,1LYRZECZKA DZIENNIE I ZAPOBIEGA TWORZENIU SIE RAKA.JESLI BY KTOS CHCIAL WIECEJ INFORMACJI TO .www.daflorn.co.uk.NAPRAWDE WARTO MIOD JEST PRZEPYSZNY.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam.
Jestem to winien mojej Mamie, której nie udało się uratować.
22-lutego-2009 będzie rok jak już nie ma jej wśród nas.
W ostatnich tygodniach jej życia jak opętany szukałem ratunku.
Odkryłem przerażającą prawdę o tej chorobie.
Jest to według mnie prosta choroba.
Zastrzegam, że jest to rozumienie na chłopski rozum.
Z wiedzy, jaką można znaleźć stosunkowo łatwo wynika, że jest to zaburzenie ( różnymi czynnikami: chemikalja, promieniowanie elektromagnetyczne, itd. ) podstawowej funkcji komórki, spalanie substancji odżywczych.
Komórka zamiast je spalać odkłada je w sobie.
Rośnie i rośnie aż zaczyna się zwyradniać i rozpada się a jej szczątki zaczynają upośledzać następne komórki.
Według mnie medycyna bardziej szkodzi niż pomaga.
Poczytajcie sobie choćby definicję biopsji.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Biopsja
Kiedyś tu było otwarcie napisane, że ,,istnieje po tym badaniu ryzyko przerzutów” teraz autor wymazał tą notkę.
Ale wystarczy szczerze zapytać przed tym badaniem ,,kochanego Pana doktora”/
,,Czy w związku z tym badaniem istnieje ryzyko przyśpieszenia choroby”?
,,Co mi grozi na skutek tego badania”?
Podstawowa forma diagnostyki polegająca na przekłuciu balonika wypełnionego fekaliami ( tak dosadnie porównuję komórkę nowotworowa ) wewnątrz organizmu.
To według dzisiejszej medycyny sposób na diagnostykę.
Tyle przypadków ile w mym życiu poznałem po biopsji zawsze kończyło się przyśpieszeniem rozwoju choroby.
Dewastowanie i tak osłabionego organizmu chorej osoby radioterapią i chemioterapią to ma być sposób na wyleczenie.
Nie skomentuję tego inaczej jak faktem, że przychodzi dzień, kiedy lekarz powie już nic więcej nie możemy zrobić.
Obraz czterech miesięcy spędzonych u boku ukochanej osoby zwijającej się w męczarniach pomimo podawania coraz to większych dawek morfiny to efekt ufania lekarzom i ich cudownym formom terapii.
Teraz będzie najlepsze.
Kto z was wie, że istnieje naturalnie w przyrodzie substancja pod nazwą kwas chlorodicaktylowy ( DCA )?
Kto troszkę zainteresuje się funkcją kwasów w metabolizmie ten odkryje, że kwasy ogólnie odpowiadają za trawienie, transport i spalanie substancji odżywczych.
Wracając do DCA to okazuje się, że są przypadki na świecie wyleczenia tą substancją osób chorych i to już nawet ciężkich przypadków.
Po prostu DCA przywraca pierwotną funkcję komórce, która nie spala substancji odżywczych.
Zszokowani?
Poczytajcie sobie to, co mogę wam podpowiedzieć na tym forum:
http://glejak.pl/forum/viewforum.php?f=21
Ja tu, jako ,,Wienek” w zeszłym roku o tej porze pochłaniałem wszystko, co tu pisze zalewając się potokami łez.
Teraz najlepsze.
Czemu nie mówi się głośno o tej substancji?
Czemu nie prowadzi się intensywnych badań naukowych i nie wdraża jej do produkcji i terapii?
Ano, bo jest to substancja powszechnie występująca w przyrodzie tak samo jak woda czy powietrze.
Nikt, więc na niej nie zarobi, bo nie będzie miał do niej praw autorskich.
I jak tam wasze samopoczucie?
Bo ja czuję się jak mięcho z MATRIKSA służące do nabijania kabzy cwaniakom z branży medyczno - farmaceutycznej.
Którym tu składam najserdeczniejsze życzenia wciąż tak dobrego samopoczucia i zawsze dobrego zdrowia.
A wy kochani nie wywalajcie kiszonych ogórków ze swego menu.
Kwaśnymi produktami według mnie można ograniczyć ryzyko zaburzeń metabolizmu.
Skoro w akumulatorze samochodowym kwas na skutek reakcji chemicznych potrafi wprawić w ruch atomy metalu w przewodach ( przepływ prądu ) to i w organizmach żywych kwasy usprawniają trawienie, transport i spalanie.
Tylko bez przesady z tymi kiszonymi ogórkami i kapustką.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

My mężczyźni też powinniśmy się badać. Myślałem od dłuższego czasu by napisać o tym artykuł. Ale jeśli nie ja to niech pisze ktoś inny. To strasznie ważne. Gdyby nasze państwo jakoś pomogło w tej kwestii byłbym bardzo rad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest tak, że sporo kobiet boi się robić badania..a wiele robi i dalej nie wie, czy przezyje i ile czasu.
link
Ja się im nie dziwię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie na prawdę ważny jest lekarz. Moja lekarka zna mnie niemal od zarodka ponieważ prowadziła ciążę mojej mamy. Dzięki niej wizyta i badania są niemal przyjemnością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najgorsze jest to, że takich kobiet są tysiące. Rezygnują nie tylko ze względów finansowych, ale i ze zwykłego, ludzkiego strachu. Jak przekonać je, że takie postępowanie jest niewłaściwe?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szczerze? Wolę zapłacić 60-70 zł za cytologię u swojego lekarza niż iść za darmo do kogoś kogo nie znam, gdzieś gdzie nigdy nie byłam. Gorzej, że niektóre kobiety w takiej sytuacji w ogóle rezygnują z badania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zaproszenia są już swego rodzaju bonem, gdyż te badania są bezpłatne... Mimo to Polki niechętnie z nich korzystają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za bardzo ważny artykuł.

Moim zdaniem zamiast zaproszeń na badania profilaktyczne, powinny być rozsyłane swego rodzaju bony. Można by się zgłosić do swojego lekarza i za badanie zapłacić bonem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście plus za ważny materiał (+) Natomiast co do samego problemu nie podoba mi się fakt, że w Polsce na szczepionki przeciwko rakowi szyjkowi macicy pozwolić sobie może tylko część społeczeństwa (cały koszt to 1000zł). Może w tej kwestii coś można by osiągnąć akcją społeczną?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.