Facebook Google+ Twitter

Chrystus jeszcze nie zmartwychwstał

Dziś, podczas kazania, usłyszałam dość niezwykłe stwierdzenie, iż Chrystus ciągle jeszcze nie zmartwychwstał do końca…

Zmartwychwstanie Pańskie – największe święto roku liturgicznego i najważniejsze święto chrześcijan. Od kilku dni można spotkać podobne formuły w gazetach, telewizji. Ale to są tylko pewne komunikaty, zapowiedzi, próby opisywania wydarzeń. Czymś innym jest opowiadanie o samym fakcie zmartwychwstania.

Miłość, nadzieja, przebaczenie – tego każdy na swój sposób doświadcza, łatwiej o nich słuchać, łatwiej też mówić. Natomiast o śmierci i zmartwychwstaniu trudno opowiadać, ponieważ te rzeczywistości nie są naszym udziałem. Po prostu nie doświadczamy „na własnej skórze” śmierci i zmartwychwstania siedem dni w tygodniu. Są nam odległe, a czasem nawet niemożliwe.

Podczas nabożeństwa Wielkiej Soboty wsłuchujemy się w Exsultet - starożytny hymn wielkanocny odśpiewywany przy poświęcaniu świecy paschalnej. Najstarszy zachowany tekst Exsultetu pochodzi z Włoch i datowany jest na X w. Ostateczny tekst (na podstawie orędzia przypisywanego św. Ambrożemu) ustalony został w 1570 r. Oto jeden z fragmentów:
„O, zaiste błogosławiona noc, w której się łączy niebo z ziemią, sprawy boskie ze sprawami ludzkimi”…

Fakt przejścia Chrystusa ze śmierci do życia to nie jest wyłącznie pamiątka „Bożych spraw”, odległych nam i nieosiągalnych dla człowieka. Człowiek został włączony w ten proces przemiany i cudu, który nie ogranicza się do wiary w zmartwychwstanie ciała po śmierci. To zadanie każdego człowieka - powstawać ze śmierci. Taką śmiercią może być postępujące zniechęcenie, brak wiary, beznadzieja, ciągłe narzekanie i patrzenie na świat przez czarny, apokaliptyczny kalejdoskop. Bardzo ciekawie pisał ostatnio ks. Tomáš Halík o zmartwychwstaniu, jako o wydarzeniu, które ciągle ma miejsce:

"Zmartwychwstanie jest – „z Bożej strony" – doskonałym i dokończonym aktem, przez który Ojciec wyzwolił Syna z sideł śmierci. Widziane (niedoskonale, bo jakże inaczej) od strony dziejów Kościoła i świata, wydarzenie to jest jednak stale „niedokończoną rewolucją" – jak podziemna rzeka, żłobiąca potajemnie swoje koryto w twardej glebie naszego niedowiarstwa, grzeszności i zamknięcia, i tylko tu i ówdzie wytryskująca nagle w sposób widoczny pośród naszych życiowych losów" (więcej w tekście Wydarzenie, które trwa)

W ramach Wielkanocnych zamyśleń proponuję nie własną, ale cudzą myśl - krótki fragment kazania wygłoszonego w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Podjęto w nim oczywiście wątek Zmartwychwstania, ale obok tej oczywistej radosnej i pełnej nadziei wizji, pojawiła się też nieco inna - "smutna" strona tego wyjątkowego wydarzenia. Dość zaskakujące? A jednak – Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa może mieć też swój nieco „mniej radosny wydźwięk”. Jak długo chociaż jeden człowiek będzie pozostawał (trwał) w grzechu, czy też smutku, braku nadziei, tak długo będzie się dokonywać zmartwychwstanie...! Dlatego Chrystus ciągle jeszcze do końca nie zmartwychwstał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

> kalutor

Zależy od tekstu. Nie zostały podane przykłady. Co do stawiania "na równi" słów: chrześcijaństwo i katolicyzm. Z pewnością nie chodzi tu tylko o słowa, ale pewnie też o np. doktrynę, strukturę organizacyjną... Trudno odnosić się do ogólnych stwierdzeń.

"Przecież to dwie różne kwestie, które ze sobą nie mają nic wspólnego"
- jakie kwestie? Chodzi o słowa, o kontekst ich zastosowania, dobór zagadnień?
Pierwsza i podstawowa wspólna cecha chrześcijaństwa i katolicyzmu to... zródło! Przecież katolicyzm należy do relgiii chrześcijańskiej. Oczywiście chrześcijanin nie znaczy od razu katolik. Chrześcijaństwo jako religia to w końcu też protestantyzm czy prawosławie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

W każdym artykule poświęconym świętom irytuje mnie jedna sprawa, mianowicie nagminne używanie słów - chrześcijan, chrześcijanin, chrześcijaństwo, i stawianie tych słów na równi z katolicyzmem, katolikami, katolicyzmem. Przecież to dwie różne kwestie, które ze sobą nie mają nic wspólnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.