Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10525 miejsce

Chrześcijaństwo inne niż wszystkie religie

Ojciec Raniero Cantalamessa, kaznodzieja Domu Papieskiego, w pierwszym kazaniu wielkopostnym zwrócił uwagę, że chrześcijaństwo nie jest i nie może być pojmowane tak, jak inne religie.

 / Fot. http://www.cantalamessa.org/img/gallery/2008praniero.jpgOjciec Raniero Cantalamessa, kapucyn, włoski teolog, kaznodzieja Domu Papieskiego, w pierwszym kazaniu wielkopostnym, wygłoszonym w obecności papieża Benedykta XVI i Kurii Rzymskiej, zwrócił uwagę, że chrześcijaństwo nie jest i nie może być pojmowane jak inne religie.

W chrześcijaństwie można zaobserwować odwrócenie porządku z jakim spotykamy się w różnych religiach i filozofiach. Różne religie i filozofie mówią człowiekowi, co ma czynić aby dostąpić zbawienia. Z kolei chrześcijaństwo wskazuje na to, co dla człowieka zrobił Bóg aby go zbawić.

W konsekwencji, Jezus - jak stwierdza o. Cantalamessa - nie wzywał do wiary w Ewangelię i nawrócenia, aby człowiek mógł osiągnąć Królestwo Boże, ale wskazywał, że Królestwo Boże już jest mu dane i w następstwie tego, dopiero, wzywał do wiary w Ewangelię i nawrócenie. Najpierw człowiek otrzymuje zbawienie, a dopiero po tym zostaje wezwany do nawrócenia, przemiany swojego serca.

Według o. Cantalamessy świadomość wyjątkowości chrześcijaństwa staje się podstawą dialogu między religijnego. Wyjątkowość, jednakże, nie może być pojmowana jako afirmacja różnić i wyższości swojej religii ponad innym. Zdaniem o. Cantalamessy byłaby to postawa wręcz przeciwna chrześcijaństwu. Prawdziwe chrześcijaństwo podkreśla to, co łączy, nie to co dzieli, mówi o wspólnych celach podkreślając wzajemne prawa. W rezultacie, świadomość wyjątkowości chrześcijaństwa ma prowadzić do uznania specyfiki każdego wyznania z zachowaniem pamięci, kim jest chrześcijanin i czym jest chrześcijaństwo.

Na koniec o. Cantalamessa, omawiając temat łaski w życiu współczesnego chrześcijanina zwrócił uwagę, że chrześcijanie są dziś tak mało "chrześcijańscy", ponieważ nie chcą uznać swojej zależności. Odrzucenie Boga - stwórcy wynika z odrzucenia Boga - zbawiciela. Pycha, jaka znajduje się w sercu człowieka, uniemożliwia mu przyjęcia łaski, jaką daje mu Bóg - zbawiciel.

Źródło:
Czytaj więcej

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Kler niemal w całości jest niebywale wyjątkowy...

Komentarz został ukrytyrozwiń
dom
  • dom
  • 10.10.2010 15:31

siema jestem karolinaa co tam porabiacie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie bez sarkazmu, ale i nie bez racji stwierdzić można by, że "chrześcijaństwo [jakim przedstawia je Cantalamessa] nie jest i nie może być pojmowane jak inne religie".
Twierdzenie, że zbawienie czy Królestwo dane jest człowiekowi bez wiary w Ewangelię i nawrócenia - przyczynia się do promowania taniej, wygodnej religijności; w połączeniu z równoczesnym uznawaniem 'wyjątkowości chrześcijaństwa' wyjaśnia, dlaczego wybuch dwu najkrwawszych wojen w historii ludzkości nastąpił pomiędzy narodami uznawanymi za niemal monolitycznie chrześcijańskie.
Tymczasem Jezus wprost odpowiadał na pytania 'co czynić, aby odziedziczyć życie wieczne', wymieniając konkretne warunki (por. Mk 10:17-30), wzywał też do wiary w Ewangelię i nawrócenia, uzasadniając ich potrzebę bliskością Królestwa (Mat 4:17; 10:7; Mk 1:15). Niekiedy wspominał o Królestwie w kontekście niepomyślnego osądu i wyroku na ludziach bez wiary (por. Łk 10:9-15).
Podkreślanie jedynie tego, co łączy przedstawicieli różnych religii, przy unikaniu zwracania uwagi na bardzo istotne różnice (por. 2 Kor 6:14-18) przyczynia się do utraty poczucia tożsamości przez tak ukształtowanego "chrześcijanina"; a w konsekwencji uznania, że nie ma znaczenia, w co się wierzy - i braku potrzeby osobistego głoszenia Ewangelii, które tak wyróżniało pierwszych uczniów Jezusa.
Oto, dlaczego "chrześcijanie są dziś tak mało 'chrześcijańscy' ", jak zauważył słusznie Cantalamessa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem chrześcijaninem, mimo to wcale nie czuję się wyjątkowy. Moim zdaniem głoszone przez tego kaznodzieję tezy o wyjątkowości chrześcijaństwa to czysta demagogia. Historia wykazuje, że ludzkość niejednokrotnie boleśnie doświadczała skutków takiej wyjątkowości rasowej, kulturowej czy religijnej. Takie podkreślanie wyjątkowości może jedynie odnieść odwrotny od zamierzonego efekt i miast jednoczyć społeczności religijne, będzie prowokować do konfliktów i pogłębiać istniejące podziały.
Ponadto podkreślanie wyjątkowości, wyższości chrześcijaństwa nad inne religie, czymże jest jeśli nie pychą?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.