Facebook Google+ Twitter

Chwała Ukrainie - Chwała bohaterom

Polski autobus rejsowy został zatrzymany na Ukrainie w drodze do granicy. Aby móc przejechać pasażerowie musieli wykrzyczeć hasło banderowskie.

 / Fot. facebook.comNikt tego nie potrafi zrozumieć. Polscy politycy jadą i oficjalnie wspierają kijowski majdan. Popierają protestujących. A ukraińscy nacjonaliści do polskiego kierowcy mówią: Bo ty Polak i co sobie myślisz, że tobie wszystko można?

W nocy z czwartku na piątek polski autobus rejsowy wracający z Lwowa został zatrzymany na wysokości miasta Nowojaworowsk. Tam na znak solidarności z protestującymi w Kijowie grupa ponad stu młodych nacjonalistów ukraińskich podpalili opony samochodowe. Utworzył się gigantyczny korek w kierunku ukraińsko-polskiej granicy.

Pasażerowie polskiego autobusu uprosili, aby kierowca poszedł załatwić ich przejazd, by o czasie zdążyli do domów. Efekt interwencji był zaskakujący. Zamaskowani nacjonaliści pierw obrażali pasażerów, a potem zgodzili się ich przepuścić pod pewnym warunkiem. Każdy musiał w dwie strony wykrzyczeć banderowskie hasło "Chwała Ukrainie - Chwała bohaterom".

Jakiemuś Polakowi wyrwali telefon bo robił zdjęcia, kierowca łzawo zaczął proponować pieniądze, do autobusu jeszcze zaszło pięciu z zakrytymi twarzami, dalej zaczęli krzyczeć z pogróżkami, że tu mają „pokojowy protest” dlaczego wy tu się pchacie Mazurzy - kresy.pl przytaczają słowa relacji jednej z pasażerek sterroryzowanego autobusu. pojawiły się też opinie, że to FSB i jego agenci starają się wcielić w życie scenariusz konfliktu z Polakami.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Znam lepszą bajkę: na Wołyniu nie mordowała UPA, ale NKWD udające oddziały UPA.

Oby Polska nie zebrała tam znowu tego, co zasiała. To dopiero pierwszy kwiatek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.