Facebook Google+ Twitter

Chwalcie łąki umajone, czyli głupota lokalnych urzędników kolejny raz górą

Czy hotele, ulice i łąki podpiotrkowskich gmin zapełnią się przyjezdnymi, a mieszkańcy i władze nie nadążą z wydawaniem kasy zarobionej na turystach?

W minioną niedzielę - 4 marca, wybrałem się na targi turystyczne odbywające się w Łodzi pod hasłem „Na styku czterech kultur”. Od wystawców, oprócz dziesiątek map, folderów i ulotek, otrzymałem także małą książeczkę zatytułowaną „Piotrkowski informator turystyczny”. Otwieram, a w środku: kalendarz, jakaś mapka, parę okrągłych słów o regionie, wykaz ośrodków i hoteli oraz ... no właśnie, co? Zastanawiam się, spoglądam jeszcze raz : kalendarz, mapka, wykaz i ... to „coś”. A! są jeszcze reklamy!

To „coś” nie daje mi jednak spokoju. Ponieważ nie jestem w stanie zdefiniować „tego” w sposób jednoznaczny, posłużę się metodą opisową. Otóż, w tej małej książeczce zamieszczono informacje o niektórych gminach. Wygląda to następująco:
· gmina powiedzmy: taka, a taka,

· gminą rządzi pan Wójt / Burmistrz, z którym można porozmawiać, telefonując pod numer taki, a taki,

· Pan Wójt / Burmistrz ma wielu urzędników, np. pana Skarbnika i pana Sekretarza, z którymi można porozmawiać dzwoniąc pod numer taki, a taki,

· w gminie są panie i panowie Sołtysi – ale z nimi turysta już nie pogada, bo przy ich nazwiskach nie podano numerów telefonów. Nie ma nawet nazw wsi, w których urzędują.

I już. To wszystko na temat gminy! Próżno szukać choćby jednego słowa o tym, gdzie turysta może się zatrzymać, zobaczyć jakiś zabytek albo ciekawy przyrodniczo obszar. Nic, dosłownie nic.
Jeśli jednak konwencję owej książeczki traktować poważnie (przypomnę, że mamy do czynienia z informatorem turystycznym), to należy uznać, iż panowie: wójt, burmistrz, sekretarz albo sołtys są tym, czym gmina chwalić się chce w pierwszej kolejności. Oczywiście, jako atrakcją turystyczną.

Już widzę tabuny warszawiaków i mieszkańców Śląska gnających na oślep aby zobaczyć gminne atrakcje okolic Piotrkowa. Pewnie przyjadą też Amerykanie albo nawet Japończycy. Hotele, ulice i łąki podpiotrkowskich gmin zapełnią się przyjezdnymi, a mieszkańcy i władze nie nadążą z wydawaniem kasy zarobionej na turystach.

Wróćmy jednak na ziemię, do naszej szarej rzeczywistości. Słuszna idea promowania tego co piękne i cenne, znowu poległa w starciu z bezmyślnością lub nawet głupotą gminnych urzędników.

PS. Pisownia słów „Burmistrz, Wójt, Sołtys” wielką literą nie jest przypadkowa. Ludziom tak ważnym dla regionu nie wolno żałować wielkiej czcionki!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Punkt na dobry humor i spostrzegawczość

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawe spostrzeżenia. Fakt, nie wszyscy mają pomysły na dorba promocję...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.