Facebook Google+ Twitter

Chwila zabawy dla wandali, dla właścicieli wielkie koszty

Popisane sprayem ściany, powybijane szyby w wiatach przystankowych, pozrywane rozkłady jazdy czy poprzewracane kosze na śmieci. Takie obrazki są niestety codziennością naszych miast. Ich sprawcami są najczęściej młodzi ludzie.

Jeden ze zniszczonych starogardzkich przystanków / Fot. KPP StarogardPoprzedniej nocy starogardzcy policjanci zatrzymali dwóch 18-letnich wandali, którzy wybili kamieniami szyby w wiatach dwóch przystanków komunikacji miejskiej oraz zniszczyli bankowe kasetony reklamowe. - Mężczyźni byli pod działaniem alkoholu, w trakcie policyjnych czynności zachowywali się bardzo agresywnie. Obaj są doskonale znani starogardzkim policjantom, wcześniej dokonywali już podobnych czynów przestępczych - informuje w komunikacie prasowym sierż. sztab. Angelika Kreft ze starogardzkiej policji. Ci młodzi ludzie na zniszczenie przystanków i kasetonów potrzebowali około 15 minut. Straty, jakie wyrządzili na szkodę MZK wynoszą 1200 zł. Podobne straty poniosły banki, które będą musiały zamontować nowe reklamy.

Za zniszczenie mienia grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Jednak bardzo rzadko sprawcy otrzymują najwyższe wyroki lub kary pieniężne. Nic więc dziwnego, że nadal tak często można spotkać młodych ludzi kopiących dla zabawy uliczny śmietnik czy wypisujących niecenzuralne słowa na oparciach siedzeń w autobusach miejskich.

Jeden z największych w Polsce miejskich przewoźników - warszawskie Miejskie Zakłady Autobusowe straciły na działalności wandali w ubiegłym roku około 900 tysięcy złotych. Chuliganie niszczyli wszystko, od siedzeń przez szyby po kasowniki. Zdarzały się też przypadki zalepiania kamer monitoringu gumami do żucia, bo pomysłowość wandali nie ma żadnych granic.

Wesoła twórczość grafficiarzy na jednym z budynków w centrum Starogardu / Fot. Krzysztof KalkowskiMówiąc o wandalizmie w miastach nie można zapominać o tak zwanej sztuce ulicy, czyli graffiti. I nie piszę tu o faktycznych dziełach sztuki, ale o bezmyślnych napisach lub rysunkach. Niejeden właściciel budynku położonego przy samej ulicy spotkał się z napisami typu „Lechia górą” czy bezmyślnymi liniami narysowanymi na elewacji swojego budynku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Przywrócić obozy pracy o zaostrzonym rygorze do kamieniołomu wysyłać praca wyleczy młodych wandali z ich zabawowych pomysłów i nudy,kara pieniężna dosięgnie rodziców lub opiekunów prawnych a młodzież dalej bezkarnie będzie niszczyć społeczne dobro.Tylko strach przed surową karą może coś pomóc, ja bym takich bez żadnej litości w kamieniołomie umieszczał minimum na rok bez zawieszenia kary.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za wrażliwość społeczną

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.