Pozycja materiału w rankingach:

Felieton o "niewidzialnych", ale bardzo potrzebnych ludziach
W dzieciństwie zapewne każdy z nas marzył o tym, by stać się kimś sławnym, dokonać czegoś niezwykłego, odkryć coś wspaniałego, żeby usłyszał o nas cały świat. Lecz dzisiaj zdecydowana większość z nas jest nieznana, nie tylko ludziom na naszej planecie, ale i osobom, które mijamy na co dzień na ulicy.
Czy rzeczywiście ten człowiek, jak i my żyjący dla większości ludzi na świecie anonimowo, nie mamy nic do przekazania ludzkości? Uważam, że jest to błędne stwierdzenie... Nie dostrzegamy najważniejszego, że każdy z nas w różny sposób przysłużył się innym. Chociażby wystarczy dać notatki do skserowania koledze, żeby on rozdał je później na uczelni innym i żeby dzięki tym "kserówkom" wielu osobom udało się zaliczyć ważne kolokwium czy egzamin. Każdy z nas żyje dla kogoś - dla rodziny, przyjaciół, znajomych, ale także i dla ludzi, których nie znamy. Przecież i my możemy zobaczyć owoce pracy kogoś, którego nigdy byśmy nie rozpoznali na ulicy, a którzy o wiele bardziej mogli nam się przysłużyć, niż ludzie dokonujący jakiegoś wielkiego odkrycia. Także i oni nie dokonaliby tego, gdyby nie owi "niewidzialni ludzie (nie) mający nic do przekazania ludzkości".
Czy ktokolwiek z nas zastanawiał się zasiadając do śniadania, kto upiekł chleb, który mamy rano na stole i kto go przywiózł do sklepu, gdzie go kupiliśmy? Kto uszył ubrania, które wkładamy rano? Kto zbudował dom, w którym mieszkamy? Przykłady można mnożyć. Każdy z tych ludzi jest potrzebny, aby wszystko rozwijało się w odpowiedniej harmonii, aby ludzkość dobrze funkcjonowała i wykonywała swoje obowiązki, tak, żeby przekazać coś następnym pokoleniom. Gdybyśmy byli tylko takim Robinsonem Cruzoe na bezludnej wyspie, wszystko musielibyśmy stworzyć od początku, właściwie od zera. Tymczasem kiedy przychodzimy na świat, wiele rzeczy jest już gotowych, jest dziełem wielu pokoleń. My jesteśmy już tylko po to, żeby ulepszyć to, co już jest i sprawić, by życie było jeszcze lepsze w następnych latach. Nie moglibyśmy dzisiaj patrzeć na najnowsze modele samochodów, gdyby jakieś 100 lat temu nie wymyślono silnika spalinowego i nie zaczęto robić pierwszych modelów aut. Nigdy byśmy nie mogli podróżować pociągiem, gdyby nie wymyślono znacznie wcześniej maszyny parowej i nieznana by była nam stal. Również i inni wynalazcy musieli wpaść na pomysł, że taka maszyna może jeździć po szynach. Są to oczywiście tylko wybrane przykłady i można by było zastąpić je innymi. Nie potrzeba jednak jakiś ogromnych wynalazków, żeby zostawić ślad po sobie. Czasem wystarczy dobre słowo, uśmiech i sama obecność, żeby ktoś nas mile wspominał całymi latami.
Wracając do tego napisu cieszy mnie jednak jedno słowo w nim użyte, a mianowicie "chyba". Świadczy to o tym, że ta osoba nie była do końca pewna tego, co napisała, czy naprawdę tak jest i w głębi serca na pewno miała nadzieję, że jednak jest inaczej. Bo przecież każdy z nas jest tym dobrym duszkiem - niewidzialnym dla innych.
Zobacz także:
Artykuły
(10)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.36)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 18.06.2009 21:15
Krzysztofie: W cudzysłowie czy w cudzysłowiu?
Ten wyraz sprawia nam trudności, gdy tymczasem, nie będzie trudno, gdy uświadomimy sobie, że:
cudzysłów ( od „cudze słowo”) – w cudzysłowie (słowo - w słowie).
Byłam świadkiem następującej rozmowy studentów polonistyki na PWSZ w Elblągu:
- Jak się mówi: w cudzysłowiu, czy w cudzysłowie?
- A jak się mówi: w dupiu, czy w dupie ?
To był oczywiście studencki żart, ale uważam, że takiego wykładu, który kończy się wybuchem śmiechu – na pewno się nie zapomni, dlatego Ci tę anegdotkę przytoczyłam :)
Polecam też zakładkę Pokaż język w portalu "Razem z Tobą" http://razemztoba.pl/index.php?NS=spistematow&nrartyk=pokazjezyk
A jeśli chodzi o artykuł, to zgadzam się z Tobą, że więcej jest dobra niż zła i że to media są odpowiedzialne za kreowanie okropnego i na szczęście nieprawdziwego wizerunku rzeczywistości. Gdyby świat był taki okropny, jak nam go pokazują, to nikt by chyba do domu cały nie wrócił, bo by go zabili, zgwałcili, obrabowali, sfałszowali metrykę, przejechali w tą i z powrotem, nakarmili narkotykami i ukradli nerkę ;)
Paweł Pietraszek 05.12.2006 16:50
"... podaruj uśmiech swój, tym, których napotkałeś na jawie i wśród snów, a może ktoś skazany na samotność ogrzeje się twym ciepłem, zapomni o kłopotach ..." Ten fragment piosenki DŻEMU moim zdaniem idealnie podsumowuje ten artykuł. Czasami naprawdę nie zdajemy sobie sprawy ile znaczymy dla innych, jak wiele może zdziałać zwykły uśmiech, dobre słowo itp. Nie każdy musi dokonać wielkich rzeczy na tym świecie, nie wszyscy muszą o tym wiedzieć. Ale te pozornie małe rzeczy są właśnie najważniejsze.
I na koniec cytat G.G.Marqueeza: " Może wydaje Ci się, że dla świata nie znaczysz nic, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem ..."
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +135)