Facebook Google+ Twitter

Ciągle o nas tak mało

Aby znaleźć właściwe miejsce w światowej opinii publicznej dla własnej prawdy historycznej, potrzebna jest doskonale zorganizowana ofensywa historyczna, oparta na rzetelnych pracach badawczych historyków, publikacjach, tłumaczeniach.

Z inicjatywy przewodniczącego Parlamentu Europejskiego podjęto jednomyślną decyzję o powstaniu w Brukseli Domu Historii Europejskiej. Zostało powołane ciało polityczno-eksperckie, które będzie czuwać nad powstaniem tego muzeum jak i polaryzacją stanowisk w kwestiach spornych. Celem powstania tej instytucji jest szukanie, w dziejach państw europejskich, tego co nas może jeszcze łączyć, jak i pokazanie takich faktów, które prowadziły do integracji Europy. W zamyśle twórców instytucja ta, obok poznawczej, ma spełniać przede wszystkim rolę edukacyjną. Grono dziewięciu specjalistów opracowało dokument programowy.Instytucja ta ma stanowić nowoczesne centrum wystawowe, dokumentacyjne i informacyjne, które ma mieścić stałą ekspozycje. Znajdą się tam też wystawy czasowe. Całe muzeum poświęcone będzie tematyce obejmującą czasy od I wojny światowej do współczesności. Znajdą tam też miejsce ekspozycje dotyczące procesu integracji i teraźniejszej Europy.

Zapomniane fakty...


Prof. Wojciech Roszkowski po zapoznaniu się z pierwotnym dokumentem powiedział" Dom Historii Europy w pierwotnym kształcie to karykatura historii Europy". Powołany zespół ekspertów dopatrzył się błędów i pominięć zwłaszcza dotyczących roli Polski w historii Europy.W dokumencie koncepcyjnym muzeum, w którym opisano historię Europy nie wspomniano o bitwie pod Grunwaldem, zapomniano , że w historii Polski zaistniał taki fakt jak bitwa pod Wiedniem czy sojusze z Litwą. Jakkolwiek te wydarzenia dla przeciętnego Europejczyka są odległe i zupełnie niezrozumiałe, to pominięcie trzech rozbiorów Polski, świadczy o złych intencjach piszących europejską historię.

Nie znalazły tam też miejsca wydarzenia z historii najnowszej: wojna polsko-bolszewicka, Armia Krajowa, opór Polski w czasie II wojny światowej czy Powstanie Warszawskie. Eksperci Hansa-Gerta Poetteringa zupełnie pogubili się w połączeniu przyczynowo-skutkowym takich faktów jak upadek komunizmu, postać papieża, Lecha Wałęsy, działanie "Solidarności" czy instytucję "okrągłego stołu". Czyli faktów, które miały znaczący wpływ na polityczny ład współczesnej Europy. Polscy eurodeputowani wnieśli sprostowania a prof. Wojciech Roszkowski czuwa nad prawdziwością przedstawianych faktów. Przewodniczący PE zapewniał, że uwagi Polaków będą uwzględnione.

- Jeśli każdy zacznie dopominać się o swój kraj, to próba upamiętnienia wspólnej europejskiej historii będzie zagrożona - powiedział wiceprzewodniczący PE M. Martinez Martinez.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (72):

Sortuj komentarze:

Pani Ewo, nieco mnie Pani zna, jak widzę. Dziękuję za rady. Pod Instytutem dziś bylem i wzorem rasowego dziennikarza wypytałem kręcących się przy tam ludzi, (większość to zapewne studenci a reszta nie wiem co tam robi) o wspomniane osoby. Najciekawsza wypowiedź: Topolski ma się do Waldka jak ziemia do kwiatów.
Jak wspomniałem wyjątki potwierdzają regułę a dodam jeszcze "odkrywczo", że jedna jaskółka nie czyni wiosny. :)))
Nie będę sie tym tematem więcej tu zajmować, bo to dla mnie margines rzędu 2-3 % z tego co mnie autentycznie pasjonuje. Szkoda więc mi na to czasu, powiedzmy.
Poza tym wolałbym dyskutować o moich tezach, które jestem w stanie udowodnić miast o wyjątkach i peryferiach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.01.2009 20:19

Migalski ma problem?
Są doktory :-D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pansa skoro szuka Pan uczciwych historyków i politologów, proszę się zainteresować problemem dr M. Migalskiego i napisać o tym. W ten sposób uwiarygodni się Pan jako człowiek hołdujący prawdzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo, ależ ja nigdy i nikomu, a Pani w szczególności, nie zabraniałem komentowania moich komentarzy. Proszę pisać do mnie, i o mnie, ile wlezie. To miejsce może nie jest odpowiednie, bo nim dotrę na tę stronę, zapycha mi się już pamięć robocza.
O "gołębiach" chcę napisać dopiero po zbadaniu, wypytaniu o życie i dorobek, kogoś kto zna(ł) wzmiankowane osoby osobiście. Jeżeli chce Pani na już, to tak na chybcika powiem, że "wyjątki potwierdzają regułę".
ps. Helvetia :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

:))) Panie Tomaszu, dobrze Pan to wykoncypował, bo te wydarzenie z 1410 roku rzeczywiście trzeba sprzedawać pod hasłem potyczka grunwaldzka, gdyż Unia wstrzyma nam jeszcze dofinansowania, gdy się dowiedzą, że zatrzymaliśmy gwałtem, z udziałem dziczy litewskiej i innej, wprowadzanie zachodniej kultury i postępu. Obawiam się, że nazwanie Krzyżaków rabusiami i chełpienie się jednocześnie zwycięstwem nad nimi zdenerwuje wysokich komisarzy - dostrzegą niekonsekwencje w rozumowaniu. Kto wie czy krewniacy ówczesnej zbieraniny rycerskiej z Zachodu nie upomną się o odszkodowania i barbarzyńskie potraktowanie Wielkiego Mistrza. Dowiodą nam że Zakon to misjonarze cywilizacji, na wycieczce krajoznawczej a nie jakaś armia...
No, ewentualnie, zwali się na tych ze Wschodu, z sulicami, którzy akurat się tam napatoczyli. My przecież zawsze byliśmy przyjaźnie nastawieni do eleganckich rycerzy Zachodu. Nasze białogłowy kochają się po dziś dzień z potomkami tych rycerzach z Alzacji, Palatynatu i Helvetiii... :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.01.2009 17:20

Pani wwwwwwwwwww po co mam artykułować wyartykułowane?
Szkoda czasu i czytania.
Napisałem, naucza - fajnie, ze zrozumieniem przypadłości mentorskich.
Co do zacytowanego ze mnie tekstu, to wszystko prawda, bardzo proszę przeczytać, na spokojnie ze zrozumieniem.

Jeśli się nie uda, dopiszę didaskalia. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.01.2009 15:52

Pansa ma racje dać mu wódki !!!
Autorka napisała tekst i teraz naucza :) Fajne :)
Co to była, ta Grunwaldzka potyczka ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa jeżeli ktoś ma wiedzę historyczną i zainteresowanie historią to trudno uwierzyć , że nie słyszał nazwiska prof. W. Roszkowskiego czy J. Topolskiego. Zresztą w swoim tekście wspomniałam o prof. Roszkowskim . Widać w jakim stopniu Pansa zapoznał się z tekstem zanim napisał komentarz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo, dziękuję za spełnienie mojej prośby. Zaskoczyły mnie te nazwiska, przyznaję, ponieważ panowie Topolski i Łazuga wywodzą się ze środowiska poznańskiego, w którym mam wielu znajomych, ale jakoś nigdy w rozmowach ich nazwisk nie wymieniono. Podejrzewam, że ci panowie nie wypowiadali się dostatecznie głośno, czyli należą raczej do gołębi niż jastrzębi. Tym razem wypytam się o nich gezielt, jak mówią Niemcy. Ja wszystkiego uczę się, jeżeli już, to pilnie i bez uprzedzeń a języków w szczególności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale on nie potrafi dyskutowac na argumenty i trzeba go zostawić w spokoju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.