Facebook Google+ Twitter

Ciągle trwa boom na fundusze inwestycyjne

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-01-12 07:57

Już prawie 1,7 mln osób powierzyło swoje oszczędności funduszom inwestycyjnym. Niskie stopy procentowe, a co za tym idzie minimalne oprocentowanie lokat w połączeniu z utrzymującą się od trzech lat hossą na warszawskiej giełdzie sprawiły, że olbrzymie sumy pieniędzy są wycofywane z banków i trafiają do funduszy.

fot. AKPA Tylko w pierwszym półroczu 2006 r. ich aktywa wzrosły o 64,2 proc. do 80,78 mld zł. Firma Analizy Online szacuje, że na koniec 2006 r. środki zgromadzone w funduszach sięgnęły 100 mld zł.

- Jeden z funduszy ING musiał w pewnym momencie zaprzestać zbierania środków, bo zarządzający nie nadążali z ich wydawaniem - mówi Maciej Krojec, doradca finansowy z firmy Money Expert.

W październiku na naszym rynku było już 26 towarzystw inwestycyjnych zarządzających 243 funduszami. Pięć największych towarzystw inwestycyjnych (Pioneer Pekao, Arka BZ WBK, ING, PKO i BPH) zgromadziło ponad 65 proc. wszystkich powierzonych funduszom pieniędzy.

Ile można stracić


Wrażenie robią osiągnięcia funduszy akcyjnych. Najlepszy z nich DWS Top-25 Małych Spółek przyniósł w ubiegłym roku prawie 80 proc. zysku.

Takie wyniki sprawiają, że coraz więcej inwestorów wybiera ten rodzaj funduszy, mimo że są one obarczone większym ryzykiem od funduszy zrównoważonych i stabilnego wzrostu. Załamanie na warszawskiej giełdzie, do którego doszło w maju 2006 r. początkującym inwestorom uświadomił, że żadna hossa nie trwa wiecznie, i przypomniał, że decydując się na inwestowanie w fundusze, trzeba przyjąć dłuższy horyzont inwestycyjny. Ci, którzy dobrze zrozumieli tę lekcję i przeczekali korektę, z pewnością zdążyli odrobić już ewentualne straty.

W drugiej połowie 2006 r. do kontrataku przystąpiły banki, które reklamują lokaty połączone z funduszami. Są one wyżej oprocentowane od zwykłych lokat.

- Nie przeceniałbym takich form oszczędzania. Dużo o nich mówią objaśnienia do rozlicznych "gwiazdek", jakimi opatrzone są reklamowe ulotki - uważa doradca Money Expert.

Na typowych lokatach Polacy ciągle mają 200 mld zł oszczędności, to dwa razy więcej niż w funduszach. Analitycy spodziewają się jednak, że w 2007 r. środki te dalej będą przepływały do funduszy. Będziemy się tym samym upodobniać do innych państw europejskich, gdzie lokaty nie przekraczają 40 proc. oszczędności.

Co nas czeka


- W 2007 r. możemy spodziewać się dalszego rozszerzania palety dostępnych rodzajów funduszy. Mamy już fundusze nieruchomości i małych spółek, ale wciąż czekamy na fundusze branżowe i tzw. tygrysie. Myślę, że pojawią się już w tym roku. Z drugiej strony towarzystwa funduszy inwestycyjnych będą jakoś premiować klientów, którzy zdecydują się na dłuższe trzymanie pieniędzy w danym funduszu - przewiduje Maciej Krojec.

- Ostatni miesiąc 2006 r. przyniósł nowe rekordy głównych indeksów warszawskiej giełdy. Cały rok można uznać za udany i dobrze rokujący. Kilkakrotnie udało się zatrzymać korektę. Za każdym razem okazywało się, że rynek jest silniejszy, niż się spodziewano - uważa Krojec.

Korzystnie na giełdową sytuację powinna podziałać prywatyzacja państwowych spółek. Korzystając z hossy, Ministerstwo Skarbu Państwa zapowiedziało kilka dni temu prywatyzację kilku dużych spółek m.in. z sektora elektroenergetycznego i chemicznego, Huty Łabędy, a także Polskich Linii Lotniczych LOT i Polskiej Grupy Spirytusowej. Kupno ich na rynku pierwotnym może być okazją do zarobku.

(dwoi) - Dziennik Łódzki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

hehe... a widzieliscie reklamowke wirusowa jednego z funduszy? Ciekawe co na to klienci
http://www.youtube.com/watch?v=IUsooseEFhA

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.