Pozycja materiału w rankingach:
Wrocławscy radni miejscy Ligi Polskich Rodzin zapowiedzieli złożenie projektu uchwały odbierającej honorowe obywatelstwo Wrocławia i Wojciechowi hrabiemu Dzieduszyckiemu.
– Jestem pewien, że radni
poprzedniej kadencji nie przyznaliby mu tytułu Civitate Wratislaviensis
Donatus, gdyby wiedzieli o jego współpracy z UB i SB – tłumaczy
Stanisław Zapotoczny, radny Ligi.
Szok po liście
Przypomnijmy. W
czwartek na sesji rady miejskiej odczytany został list hrabiego, w
którym przeprasza on wrocławian i wszystkich, których skrzywdził. Choć
nie pamięta, kogo.
Rada miejska podjęła uchwałę, by wstrzymać się z
decyzją do czasu zapoznania się z aktami Instytutu Pamięci Narodowej w
Rzeszowie, który badał tę sprawę. Ale już w piątek pojawiło się więcej
szczegółów.
Wojciech Dzieduszycki współpracował dwie dekady. Za
donosy, których złożył ponad 400, miał brać pieniądze. Jedna osoba
mogła przez nie trafić do więzienia.
– Nie ma już na co czekać. Fakt został potwierdzony. Dokumenty mają być bogate. A my wkrótce przestajemy być radnymi. Raport ukaże się dopiero pod koniec roku, ale my powinniśmy działać już teraz – mówi radny Zapotoczny.
Przeciw rozpatrywaniu takiego wniosku przed wyborami są m.in. Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska i Sojusz Lewicy Demokratycznej.
– Nie powinniśmy się zajmować tym na następnej sesji. Powinniśmy przejść dokładnie taką samą procedurę, jak w przypadku przyznawania tytułu – uważa Barbara Zdrojewska (PO), wiceprzewodnicząca rady.
– To bardzo zły pomysł, by zajmować się tą sprawą przed wyborami. Bo przez to z merytorycznej zmienia się w polityczną. Nie zapominajmy, że hrabia Dzieduszycki tytuł dostał za wkład w rozwój kultury i budowanie tego, co się nazywa wrocławskością – mówi Tomasz Czajkowski, szef klubu radnych SLD.
– Sprawa jest na
tyle skomplikowana, że powinna się nią zająć dopiero rada nowej
kadencji. I to po zasięgnięciu opinii wrocławian. Ta sprawa nie powinna
być osią kampanii wyborczej – dodaje Marek Mutor, radny PiS.
Jednak
Grzegorz Stopiński, przewodniczący rady, zapowiada, że jeśli taki
wniosek wpłynie do niego przed południem w przyszły piątek, to podda go
pod głosowanie.
Tymczasem miesięcznik „Odra”, który trafia akurat do kiosków, drukuje tekst Małgorzaty Dzieduszyckiej, córki aktora. Opisuje w nim, jak kilka tygodni temu rodzina dowiedziała się o całej sprawie. I reakcji jej ojca na nią. „Kładąc się do łóżka, mówi (hr. Dzieduszycki – przypis red.): – Napiszę oświadczenie i przeproszę, tylko że nie wiem, kogo i za co, kto mi uwierzy, że nie pamiętam?” – kończy swój tekst córka aktora.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Adam Degler 13.10.2006 08:47
A wie pan, panie Mirnal, że Hitler jest wśród honorowych obywateli Wrocławia, d. Breslau? Może niech najpierw LPR zajmie się usunięciem Hitlera z tej listy? A może radnym z LPR wcale nie przeszkadza Fuerer na tej liście? Może im blisko do jego poglądów?
Mir Nalezińskí 12.10.2006 12:21
*że hrabia Dzieduszycki tytuł dostał za wkład w rozwój kultury i budowanie tego, co się nazywa wrocławskością *
A czy Hitler mógłby dostać medal od Polaków, miłośników szczególnego malarstwa, za osiągnięcia w dziale "malarstwo"? Co kogo obchodzi dowodzenie armią i zbrodnią, skoro trzeba ocenić wkład AH w sztuce... A ten mógłby się komuś wydać odkrywczy...
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +1963)