Pozycja materiału w rankingach:
PRL, 1981 r. Mama pracowała w sklepie, w którym oprócz octu niczego nie było. Zaszła w ciążę, a przez niewiedzę prawie straciła dziecko.
Mieszkali z ojcem w jego rodzinnym domu razem z dziadkami. Dziadkowie byli rolnikami i nienawidzili mamy. Kiedy zaszła w ciążę, traktowali ją tak samo jak i przed, żadnej taryfy ulgowej. To była wieś i inne czasy. Pracowała w sklepie, ale też w polu. Nikt nie patrzył na to, w którym była miesiącu. Nikt też nie zwracał uwagi, jak kilkakrotnie wymiotowała między kolejnymi grządkami buraków. Tato też niewiele mówił. Był jedynakiem i nie potrafił sprzeciwiać się rodzicom.Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.00)
Miejscowość: Gniewczyna Łańcucka | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
BARBARA Romer Kukulska 09.08.2010 16:33
Serdecznie gratuluję autorce nagrody !
Ewa Zdrojewska - Baliniak 09.08.2010 11:17
to miała być odpowiedź na pytanie - czy jest przyjazne?...jak multum jest na Nie, to chyba odpowiedź sama się nasuwa!!!
Joanna Pachla 05.08.2010 23:17
Przerażająca historia. Ale grunt, że wszystko dobrze się skończyło, a my doczekaliśmy lepszych czasów. :)
BARBARA Romer Kukulska 05.08.2010 08:19
To tylko 30 lat temu, a niewiedza była częsta, nieuświadomienie dziewcząt na wsi spore. Wbrew pozorom i temu , że coraz mniej ludzi mieszka na wsi, ten problem istnieje nadal, choć być może na mniejsza skalę. W wielu domach seksualność i ciąża, to temat tabu. Nie tylko między kobietami .
MEDtube.pl hitem internetu! Polacy zrewolucjonizują medycynę?
(odsłon: +492)