Pozycja materiału w rankingach:
Czy sanatoryjne zauroczenie, to coś groźnego w skutkach, czy po prostu uczucie niezbędne dla zdrowia psychicznego i fizycznego?
Zobacz także:
Artykuły
(214)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.79)
Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska
O mnie: Jako dziennikarz obywatelski pisałem teksty do Głosu i Kuriera Szczecińskiego
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Graga 19.10.2010 09:10
Żałośnie ubogie widzenie relacji damsko-męskich w sanatorium.
Czy tam nie ma innych problemów?
Napisane słabo - ani dowcipnie, ani satyrycznie, ani romansowo i na dobitkę z nieznośnymi powtarzaniem w kółko tego samego terminu, a nawet całych fragmentów zdań.
Czy aż tak trudno zajrzeć do Słownika Synonimów lub włączyć choćby tezaurusa???
Marta Wróbel 19.10.2010 08:32
A my polecamy nasz artykuł na temat dancingów w Ciechocinku: link
Magda i Marta
Autor usunął profil 19.10.2010 06:44
Panie Zdzisławie!
Tak samo wyobrażałam sobie życie sanatoryjne, jak Pan opisał.Nie chciałam jechać do tego"przybytku zgorszenia i rozpusty"."Nigdy nie mów nigdy"-choroba
powaliła mnie z nóg no i znalazłam się tam i to aż dwa razy w tym roku.I co? I nic.Leczenie-w pełni tego słowa znaczeniu-przyniosło wspaniałe rezultaty.Nie w głowie mi byli panowie i ich prymitywne zaloty,które u ludzi mojego pokroju, wzbudzają tylko i wyłącznie litość.Pozdrawiam.
Agnieszka 16.10.2010 14:43
Panie Zdzisławie,
zapewniam,że nie wszyscy tak mają jak Pan opisuje. Bowiem niektórzy dopiero gdy znajdą się na dłużej poza domem zaczynają doceniać swój dom i swoją rodzinę. Widząc ludzi z różnymi dolegliwościami i dziwnymi nawykami z niedopuszczalnymi "przyzwyczajeniami"będącymi czymś wnerwiającym dla nich samych nagle myślą sobie: Facet: "jednak ta moja żona ( mąż ) to anioł, dobrze, że jestem tu tylko tymczasowo i niedługo wracam na łono rodziny. Tu mi nikt nie upiecze takiej pysznej szarlotki jak żona, nikt o mnie nie zadba tak jak ona i nikt mnie tak dobrze seksualnie nie zaspokoi bo nikt nie zna moich upodobań." Kobieta: "rany jednak ten mój mąż to się jeszcze dobrze trzyma w porównaniu z tymi schorowanymi paralitykami, tutaj nikt mi nie da takiej czułości jak mój w własny mąż, tutaj nikt nawet nie ma świeżego oddechu:-) i nikt nie używa moich ulubionych perfum"
A tak pozatym, większość przyjeżdża do sanatorium jednak po to aby się leczyć.
Janka Zyn 15.10.2010 21:24
Panie Zdzisłwie, nie do śmiechu mi to , o czym pan tutaj prawisz.
W Ciechocinku byłam nie jeden raz, i nie interesował mnie żaden ramol, ale widzę że pan jest w samym centrum tych uciech. Inaczej byś pan tego nam tutaj nie opisywał.
Proszę też spojrzeć na tych, którzy nie biegają na tańce, nie uganiają się za panem udającym bogacza, cierpiącego na suchoty finansowe.
Lada moment i ja będę w Ciechocinku i niech mi pan wierzy jak się o pana gdzieś potknę, to będziesz pan biedny.
Isabella Degen 15.10.2010 20:08
Ciąża po menopauzie może nie grozi ale na HIV wirus lub AIDS oraz inne "atrakcje" można się i w sanatorium załapać. Raczej o tym należałoby pisać i o konsekwencjach tych uciech.
MEDtube.pl hitem internetu! Polacy zrewolucjonizują medycynę?
(odsłon: +492)