Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22462 miejsce

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie...

"Serce ustało, pierś już lodowata, Ścisnęły się usta i oczy zawarły; Na świecie jeszcze, lecz już nie dla świata! Cóż to za człowiek? - Umarły" – pisał narodowy wieszcz Adam Mickiewicz w "Dziadach". Dziś, 2 listopada obchodzimy dzień zaduszny.

Stare Powązki - Warszawa. / Fot. Zbyszek NastarowiczNie bez powodu zacząłem od fragmentu z "Dziadów" Mickiewicza. Jest to jedyne dzieło polskiej literatury, które w tak piękny sposób ilustruje ten bardzo ważny dla nas wszystkich dzień. To dziś właśnie zmarli mają swoje święto. Sam Mickiewicz tak wyjaśniał znaczenie tego dnia:
"Dziady to nazwisko uroczystości obchodzonej dotąd miedzy pospólstwem w wielu powiatach Litwy, Prus i Kurlandii, na pamiątkę dziadów, czyli w ogólności zmarłych przodków. Uroczystość ta początkiem swoim zasięga czasów pogańskich i zwała się niegdyś ucztą kozła, na której przewodniczył Koźlarz, Huslar, Guślarz, razem z kapłanem i poeta (gęślarz).

W teraźniejszych czasach, ponieważ światłe duchowieństwo i właściciele usiłowali wykorzenić zwyczaj połączony z zabobonnymi praktykami i zbytkiem częstokroć nagannym, pospólstwo więc święci Dziady tajemnie w kaplicach lub w pustych domach niedaleko cmentarza. Zastawia się tam pospolicie ucztę z rozmaitego jadła, trunków, owoców i wywołują się dusze nieboszczyków.

Godne uwagi, iż zwyczaj częstowania zmarłych zdaje się być wspólny wszystkim ludom pogańskim, w dawnej Grecji za czasów homerycznych, w Skandynawii, na Wschodzie i dotąd po wyspach Nowego Świata. Dziady nasze mają to szczególnie, iż obrzędy pogańskie pomieszane są z wyobrażeniami religii chrześcijańskiej, zwłaszcza, że dzień zaduszny przypada około czasu tej uroczystości. Pospólstwo rozumie, iż potrawami, napojem i śpiewami przynosi ulgę duszom czyśćcowym."

Tak opisywał to święto Mickiewicz. Jednak wszystko ewoluuje, Zaduszki również. Jeszcze dwadzieścia lat wstecz, w kościołach zostawiano w ten dzień ornat oraz kielich z winem. Wszystko to leżało na ołtarzu, aby po północy dusze zmarłych mogły odprawić msze we własnej intencji. W domach natomiast zostawiało się strawę i picie, aby zmarli, którzy tej nocy nas odwiedzą mogli się posilić i być godnie przyjęci.

Z tym dniem wiążą sie również różne przestrogi, mity i legendy. Przed północą należało zawsze pójść spać. Nie wolno było wchodzić na cmentarz po godzinie 24. Tego dnia należało zawsze myśleć dobrze o zmarłych. Wszystko to po to, aby nie narazić się zmarłym, a szczególnie duszom błąkającym się w czyśćcu.

A jak jest dziś? Mało kto pamięta o tym dniu. Wszyscy jesteśmy bardziej zaabsorbowani 1 listopada niż dniem zadusznym. Cała ta wielowiekowa tradycja zeszła na bardzo daleki plan. Jedynie starsze osoby jeszcze wspominają to święto i opowiadają legendy oraz obyczaje z nim związane. W kościołach również zaprzestano pozostawiania przygotowanego do mszy świętej ołtarza, aby zmarli mogli w niej uczestniczyć. Podczas mojej rozmowy z niektórymi młodymi księżmi dowiedziałem się, że nawet oni nie wiedzą, że takie obyczaje były.

Jednak ten dzień powinien zobligować nas do głębszego zastanowienia się nad życiem i śmiercią. Jan Paweł II na tema dnia zadusznego powiedział: "Jest więc różnica, odstęp między tym, czym jesteśmy my sami a czym są ci, którzy przeszli na drugi świat. Między tymi dwoma biegunami znajduje się nasze oczekiwanie i nasza nadzieja, która sięga daleko poza śmierć, gdyż uważamy ją tylko za przejście ku ostatecznemu spotkaniu z Bogiem. (...) Dziś także jesteśmy zaproszeni do przeżycia szczególnej wspólnoty z naszymi zmarłymi...". Tak więc nie bądźmy zszokowani ani zdziwieni jeżeli zobaczymy dziś na cmentarzu modlących się w zadumie ludzi czy też wiernych kładących na grobach strawę. Nie śmiejmy się z tych, którzy dziś będą chcieli wrócić wcześnie do domu. Pamiętajmy, że to czy tradycje i obrzędy przetrwają zależy tylko od nas samych.

Wiersz ks. Piotra A. Falińskiego, pt. "Zaduszki".

"kręte alejki wiodące przez ziemię
znaczone krzyżami
poświata płomieni wypełnia
ogrom ciemności
i cisza zmieszana z zadumą
otwiera jak klucz grobowe milczenie
spotkanie dwóch światów,
które są tak odległe
jednak bliskie bo związane
z człowiekiem
to życie
to jedność
to Zaduszki"


Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

;-)+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus, za to, że ktoś pamiętał...

Komentarz został ukrytyrozwiń

o mamo, znowu koturny;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij