
Na niektórych osiedlach w Toruniu latarnie wyłącza się już o 3 w nocy. Intryguje jednak sprawa, dlaczego wybrano akurat te dzielnice, które powszechnie uważane są za najniebezpieczniejsze - Bydgoskie Przedmieście i Rubinkowo.
- To program oszczędnościowy związany z podwyżkami cen energii. Z tym że płacimy coraz więcej za prąd na oświetlenie ulic. Zaczęliśmy od marca. Nie wyłączamy świateł tam, gdzie są przejścia dla pieszych, przystanki autobusowe, chodniki - tłumaczy Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzeczniczka Miejskiego Zarządu Dróg w Toruniu.
Skargi od mieszkańców wpłynęły już do prokuratury i do przewodniczącego Rady Miasta Torunia. Tak dłużej być nie może. Kto poniesie za to odpowiedzialność? Kto przyzna się do drastycznych oszczędności? Jak zwykle nie ma winnego. Nikt nie kazał oszczędzać i nikt nie wydał takiego postanowienia. Sprawa budzi wiele kontrowersji. Można o niej przeczytać w lokalnym dzienniku
Nowości .
Zastanawia jednak, co zrobić, żeby rozwiązać ten problem? Jak znaleźć idealne wyjście z tej sytuacji? Czy ciąć koszta? Czy naprawdę wyłączać latarnie późną nocą?
Odpowiedź jest w miarę prosta. Należy się poważnie zastanowić nad możliwościami obecnej, najnowszej technologii. Wystarczył mi niecały kwadrans, żeby znaleźć informacje dotyczące energooszczędnej technologii LED. Niektóre firmy mają w swojej ofercie unikatowe lampy uliczne, które byłyby rozwiązaniem toruńskich problemów.
Jak to działa? To proste. Dzięki zaawansowanej technologii
LED lampa uliczna pozwala zaoszczędzić nawet do 70 procent energii. Co ważne, przewyższa jakością światła zwykłą żarówkę sodową. W branży oświetleniowej liczy się nie tylko doskonałe światło, ale też zużycie energii, wysoka żywotność żarówki/lampy i wytrzymałość w trudnych warunkach pracy. Takie cechy z pewnością posiada technologia LED.

Zawsze jest jednak jakiś haczyk. W tym wypadku - cena nowej lampy, która jest trzykrotnie wyższa od ceny tradycyjnej
lampy sodowej Dobrym przykładem może być
Jerzy Zająkała - Wójt Gminy Łubianka, na terenie której znajduje się
Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna z takimi inwestorami jak: Sharp, Sumika, Orion, Tokai. Pragnie on stworzyć samowystarczalną gminę, opartą na energii pozyskanej z
elektrowni wiatrowych , wody czerpanej z własnych studni głębinowych, a swoje plany właśnie zaczyna od inwestycji w oszczędność energii i chce zainwestować w lampy
LED. Uważa, że jest to świetny pomysł, który z pewnością zaprocentuje w przyszłości. Dodatkowo twierdzi, że biorąc pod uwagę, jakie możliwości daje nam
Unia Europejska, w tym przypadku duże dofinansowanie inwestycji, jest to złoty interes dla każdej gminy czy miasta. Gdyby każda jednostka terytorialna miała takiego przykładowego wójta, życie zwykłych obywateli było by znacznie prostsze.