Facebook Google+ Twitter

Cieszę się, że Eurowizję wygrała Dania

Tegoroczną Eurowizję wygrała Dunka Emmelie de Forest z piosenką "Only Teardrops". Drugie miejsce zajął Azerbejdżan, który niemal do połowy głosowania deptał Danii po piętach, aż wreszcie został w tyle.

Emmelie de Forest, zwyciężczyni Eurowizji 2013, fot. Wikimedia Commons, https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:ESC2013_-_Denmark_03.jpg / Fot. Wikimedia CommonsZanim głosowanie dobiegło końca, Szwecja - gospodarz imprezy, Europa i świat znali już zwycięzcę. A raczje zwyciężczynię.
Może słowo o samej piosence laureatce - owszem, jest bardzo radosna, ma w sobie dużo popu, ale i nieco folku (urocze, tradycyjne fleciki). Można więc powiedzieć, że to wymarzony utwór na ten konkurs, łączący w sobie nowoczesność i tradycję. Poza tym duńska propozycja była faworytem bukmacherów jeszcze przed rozpoczęciem muzycznego spektaklu. Każdy kto ją słyszał chociaż raz, musi przyznać, że jest bardzo melodyjna i bardzo wpadająca w ucho i w nóżkę.
Jednak moim zdaniem to nie sama piosenka zwyciężyła. To również głos, uroda i charyzma Emmelie de Forest. Niektórzy widzieli w niej drugą Shakirę i trzeba przyznać, że są jakieś podobieństwa w wyglądzie i nawet w tonie głosu. Różnica jednak między Shakirą a Emmelie jest zasadnicza: ta pierwsza to przede wszystkim ciało, ta druga to przede wszystkim dusza. Energia, radość, pozytywne wibracje płynące od samej artystki - to moim zdaniem przesądziło o zwycięstwie. Poza tym Dunka zachowywała się na scenie bardzo naturalnie, nie przemądrzała się i nie grała wielkiej artystki. To raczej normalna dziewczyna, która zaśpiewała piosenkę od serca, bez zbędnego gwiazdorstwa.
Emelie de Forest, fot. Wikimedia Commons, http://en.wikipedia.org/wiki/File:Emmelie_de_Forest,_ESC2013_press_conference_12_(crop).jpg / Fot. Wikimedia CommonsEmmelie to prawdziwa artyska. Urodziła się w 1993 roku w Danii, jej ojciec jest Szwedem (!). Od dziecka śpiewała w chórach kościelnych oraz chórze gospel, a już w wieku 14 lat zaczęła koncertować ze szkockim muzykiem Fraserem Neillem, jeżdżąc przez 4 lata po całej Danii, wykonując zarówno własne utwory jak i bluesowo–folkowe wersje hitów m.in. Nirvany czy Johnny'ego Casha. W wieku 18 lat przeniosła się z do Kopenhagi, gdzie zaczęła uczęszczać do szkoły muzycznej. Na początku 2013 roku zgłosiła się do eliminacji do Eurowizji, i została wybrana jako reprezentantka kraju na ten konkurs.
Cieszę się, że Dania w tym roku wygrała. Rok temu na Eurowizji również kibicowałem temu krajowi, gdy reprezentowała go Soluna Samay - dziewczyna w marynarkiej czapce z gitarą, śpiewająca ładny spokojny utwór "Should Have Know Better", uśmiechająca się podobnie jak dziś Emmelie. Niestety rok temu piosenka Soluny przepadła jak kamień w wodę. W tym roku udało się. I też cieszę się, że zwycięska piosenka jest "normalną" piosenką, a nie jakimś nowoczesnym, dance'owym, przerażającym umpa-umpa (a taka przerażająca była pieśń "Euphoria" Loreen, laureatki sprzed roku), albo jakieś freak'i a la kiedyś Lordi czy kiczowate tańce-obstawańce a la Rosja rok temu (słynne "babuszki"), czy Grecja w tym roku ("Alcohol Is Free").
Fajnie, że Emmelie de Forest będzie miałą szansę wypłynąć na szersze wody. Widziałem na jej stronie w Internecie, że ma też inne piosenki, bardziej nawet folkowe, gitarowe - a nawet niedawno wydała debiutancką płytę. Super, że teraz więcej ludzi będzie miało okazję i chęć posłuchać tej Artystki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.