Facebook Google+ Twitter

Ciężkie życie grubasa

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-08-25 18:37

Czyli o życiu otyłego człowieka w Polsce i na świecie.

Życie grubasa w Polsce nadal jest trudne, chociaż widać już powolne zmiany. Zbyt powolne moim zdaniem. Okres komuny był czasem trudnym. Puste półki w sklepach, ciągły brak podstawowych produktów w sklepach no i wieczne kolejki. Grubasy jednak były i są nadal. Teraz, kiedy półki sklepów uginają się od słodyczy i milionów niepotrzebnych do życia produktów wabiących kolorowymi opakowaniami o wiele łatwiej jest zostać grubasem. Zwłaszcza jeśli się dobrze pamięta czasy komunizmu.

Grubasów u nas przybywa znacznie szybciej niż tolerancji i świadomości, że otyli istnieli, istnieją i istnieć będą w coraz większej liczbie. To tak jak z ewolucją - coś się stało, ale nasz kraj i nasze społeczeństwo jeszcze nie zdążyło się do tego przystosować. Wejście w nowy ustrój otworzyło granice i pozwoliło napływać zachodnim trendom. Nie twierdzę, że to źle, ale ludzie tak bardzo spragnieni zmian przejmowali nowe nawyki nawet te najbardziej złe i bezsensowne. Wszystko by poczuć się Europejczykiem w pełnym tego słowa znaczeniu. Najbardziej dostrzegalnym trendem jest bycie szczupłym, aż do granic zdrowego rozsądku. Nie mowię, że bycie szczupłym to coś złego, ale ta moda powoduje, że każde odstępstwo od przyjętych norm przez tych „normalnych” jest czymś złym.

Ludzie w Polsce zachłystują się wolnością, zachłystują się „kolorowymi obrazkami”, które po latach izolacji są wreszcie dostępne dla każdego. Tak bardzo chcą być światowi, że tracą swoją indywidualność i zdolność myślenia. Przyklejanie etykietek grubym jest na porządku dziennym. Gruby równa się: leniwy, głupi, powolny, naiwny, niekonsekwentny, można by tu długo wymieniać. Dlaczego? No bo w "Cosmo" przecież nie ma miejsca dla grubasa. Zastanawiam się, ile lat jeszcze musi minąć, aby Polacy uświadomili sobie, że mają prawo wyboru. Mogą kupić "Cosmopolitan", ale nie muszą. Nikt już im nie nakazuje, aby myśleli tak samo, to samo posiadali i tak samo wyglądali.

Grubas w naszym kraju na każdym kroku musi się zmagać z wieloma problemami. Niektóre są błahe, a inne wielkie, ale bez względu na ich wielkość są i nie ma co tego ukrywać. Najbardziej przerażająca jest dyskryminacja. Ukradkowe spojrzenia, głupie uśmieszki na ulicy. Grubas jedzący w restauracji urasta rangą do wydarzenia o wielkim znaczeniu, bo jak już ktoś jest gruby to jak może jeść - to po pierwsze, a po drugie jak może „normalnym” ludziom obrzydzać ten wspaniały posiłek swoją wielką aparycją? Tak mniej więcej czuje się grubas w restauracji pod gradem oburzonych spojrzeń.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

O tym jeszcze nie wspomniałes link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.