Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

147084 miejsce

Cisza przed burzą - czyli wspomnienia wczorajszego wieczoru

Ni stąd ni zowąd nagle zrobiło się ciemno. Jak w filmie grozy wielka chmura zawisła nad mym domem. Ciężkie krople deszczu zaczęły uderzać o grunt. Zerwał się okropny wiatr…

W jednej chwili z jeszcze nie tak późnego dnia zrobiła się noc. Drzewa jak marionetki bezwiednie poruszały się to w przód to w tył, wydając przy tym niesamowity świst. Burza była blisko. Gromy ciskane z nieba wirowały w przestrzeni. Błyskawice rozświetlały nieboskłon jak nigdy. Na kilkanaście sekund zrobiło się niezwykle jasno, już po chwili wszystko pogrążyło się w mroku.

Błyskawica złapana na gorącym uczynku. / Fot. Judyta Rykowska

Prąd na wsi został wyłączony. Radosne płomienie tańczyły na knotach świec poustawianych na kuchennym stole. Cisza i grzmot. Mrok i błysk. Niebezpieczeństwo dało się wyczuć w powietrzu.
Po dłuższej chwili deszcz zaczął miarowo uderzać o okiennice. Grzmoty się oddaliły. Jedynie błyski przypominające stroboskop w dyskotece siekały po oczach. Wiatr ucichł. Z nadzieją, że to koniec pozwoliłam odpocząć swoim zmysłom i ciału…

Rano oszacowałam straty. Połamane drobne drzewka, zerwana tablica do gry w kosza. Na szczęście nic więcej. W najbliższej okolicy - smutny widok rannych drzew chylących się ku ulicom. Połamane gałęzie walające się po drogach przypominają o wczorajszej nocy. A dziś znów zapowiadają burze...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

JJudyto pieknie, ja na taki temat nie pomyslalam, nie wpadłabym nigdy na taki rewelacyjny pomysł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.