Autor usunął profil
20 czerwca odbył się ostatni mecz w sezonie 2008/2009 w V lidze Kraków-Wadowice. Clepardia Kraków podjęła na swoim boisku drużynę Garbarz Zembrzyce.
Niestety Clepardia Kraków żegna się z V ligą Kraków-Wadowice i awansuje do VI ligi Kraków. Dwa poprzednie mecze kolejki przegrała z Wróblowianką 1:3 i z Orzeł Piaski Wielkie 0:1. Piłkarzy może usprawiedliwić fakt iż grali na obcych boiskach, może nie odpowiadała im publiczność i związana z tym atmosfera?! Może murawa?! A może po prostu mieli gorszy dzień?!
Co zaprezentowali na swoim boisku? Trzeba napomknąć iż pogoda nie sprzyjała piłkarzą, ciągle padało i na dodatek temperatura powietrza wcale nie zadawalała (było około 16 stopni C). Piłkarze wykazywali się ogromną chęcią walki (pomimo pozycji w tabeli końcowej, przegranej w pierwszej połowie 0:1), niezłomności (nawet w chwilach ulewy i przegranej 0:1 oraz krytycznych i niekiedy agresywnych akcjach podbramkowych), determinacją (nie obyło się bez brutalnych wślizgów i fauli) oraz siłą w tym ostatnim spotkaniu. Swoich podopiecznych
Można pokusić się o stwierdzenie "A la guerre comme a la guerre" (trzeba się dostosować nawet do najgorszych okoliczności). Piłkarze tej drużyny to potrafią! Nie straszna im była pogoda (ulewa i niska temperatura oraz boisko zalane do ostatniego korzonka trawy) czy nawet to, że już nie utrzymają się w V lidze Kraków-Wadowice. Dla nich liczą się przyjaźnie, które zawarli na całe życie w tej drużynie, dobra zabawa na boisku. Prezentują sobą optymistyczne, radosne i wesołe podejście do gry, nie wolno jednak zapominać o tym, że w tak przyjaznej i miłej drużynie najważniejszą cecha jest waleczność i chęć pnięcia się w górę (choć w tym sezonie niestety o tym zapomnieli(?)).
Na ogromne uznanie zasługują: bramkarz Maciej Cieślik (za odwagę w agresywnych, niekomfortowych sytuacjach podbramkowych), napastnik Oskar Brandys (za ogromnego ducha walki na cały sezon oraz za "wielofunkcyjność" na boisku), obrońca Łukasz Miczek (za kulturalną grę na boisku i determinacje jaką wkłada w pomoc bramkarzowi i całej drużynie) i wszyscy piłkarze Clepardi Kraków za świetną grę w sezonie 2008/2009. Dziękuję w imieniu wszystkich kibiców jak również własnym! Myślę że w następnym sezonie i (niestety lub stety) w VI lidze pokaże swoim wiernym kibicom na co ich stać!


Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 22 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Fotografia i sport to cała ja.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 21.06.2009 00:16
No owszem spada, ale to jest specjalnie tak napisane dla otuchy :) ale fakt pogoda była fatalna nie tylko dla piłkarzy, dla fotografa też ;)
Barcelona - Athletic Bilbao w finale Pucharu Króla. Jak Katalończycy pożegnają Guardiolę?
(odsłon: +707)