Facebook Google+ Twitter

Clepardia Kraków żegna się z V ligą Kraków-Wadowice

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-06-20 22:53

20 czerwca odbył się ostatni mecz w sezonie 2008/2009 w V lidze Kraków-Wadowice. Clepardia Kraków podjęła na swoim boisku drużynę Garbarz Zembrzyce.

Brutalny faul na piłkarzu Garbarz Zembrzyce(bordowy strój) / Fot. fot. Dominika DrabikNiestety Clepardia Kraków żegna się z V ligą Kraków-Wadowice i awansuje do VI ligi Kraków. Dwa poprzednie mecze kolejki przegrała z Wróblowianką 1:3 i z Orzeł Piaski Wielkie 0:1. Piłkarzy może usprawiedliwić fakt iż grali na obcych boiskach, może nie odpowiadała im publiczność i związana z tym atmosfera?! Może murawa?! A może po prostu mieli gorszy dzień?!

Wyskok do piłki w wykonaniu Oskara Brandysa(niebieska koszulka w oddali). / Fot. fot. Dominika DrabikCo zaprezentowali na swoim boisku? Trzeba napomknąć iż pogoda nie sprzyjała piłkarzą, ciągle padało i na dodatek temperatura powietrza wcale nie zadawalała (było około 16 stopni C). Piłkarze wykazywali się ogromną chęcią walki (pomimo pozycji w tabeli końcowej, przegranej w pierwszej połowie 0:1), niezłomności (nawet w chwilach ulewy i przegranej 0:1 oraz krytycznych i niekiedy agresywnych akcjach podbramkowych), determinacją (nie obyło się bez brutalnych wślizgów i fauli) oraz siłą w tym ostatnim spotkaniu. Swoich podopiecznych
bardzo wspierał kierownik, który zachęcał piłkarzy do dawania z siebie wszystkiego, nadrabiana straconej bramki.

Niestety w dzisiejszym meczu zabrakło mojego ulubionego piłkarza Szymona Mytycha (bramkarza Clepardi Kraków) byłam z tego powodu bardzo niepocieszona, ale cóż, nie można mieć wszystkiego. Piłkarze Clepardi Kraków walczyli do ostatniego gwizdka sędziego.

A czym się zajmują piłkarze Clepardi Kraków na ławce rezerwowych?? / Fot. fot. Dominika DrabikMożna pokusić się o stwierdzenie "A la guerre comme a la guerre" (trzeba się dostosować nawet do najgorszych okoliczności). Piłkarze tej drużyny to potrafią! Nie straszna im była pogoda (ulewa i niska temperatura oraz boisko zalane do ostatniego korzonka trawy) czy nawet to, że już nie utrzymają się w V lidze Kraków-Wadowice. Dla nich liczą się przyjaźnie, które zawarli na całe życie w tej drużynie, dobra zabawa na boisku. Prezentują sobą optymistyczne, radosne i wesołe podejście do gry, nie wolno jednak zapominać o tym, że w tak przyjaznej i miłej drużynie najważniejszą cecha jest waleczność i chęć pnięcia się w górę (choć w tym sezonie niestety o tym zapomnieli(?)).

Bramkarz Clepardi Kraków Maciej Cieślik w akcji. / Fot. fot. Dominika DrabikNa ogromne uznanie zasługują: bramkarz Maciej Cieślik (za odwagę w agresywnych, niekomfortowych sytuacjach podbramkowych), napastnik Oskar Brandys (za ogromnego ducha walki na cały sezon oraz za "wielofunkcyjność" na boisku), obrońca Łukasz Miczek (za kulturalną grę na boisku i determinacje jaką wkłada w pomoc bramkarzowi i całej drużynie) i wszyscy piłkarze Clepardi Kraków za świetną grę w sezonie 2008/2009. Dziękuję w imieniu wszystkich kibiców jak również własnym! Myślę że w następnym sezonie i (niestety lub stety) w VI lidze pokaże swoim wiernym kibicom na co ich stać!

Łukasz Miczek(niebieska koszulka z nr 4) w sytuacji podbramkowej. / Fot. fot. Dominika DrabikObrońca Clepardi Kraków - Łukasz Miczek. / Fot. fot. Dominika DrabikNapastnik Clepardi Kraków - Oskar Brandys. / Fot. fot. Dominika Drabik

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 21.06.2009 00:16

No owszem spada, ale to jest specjalnie tak napisane dla otuchy :) ale fakt pogoda była fatalna nie tylko dla piłkarzy, dla fotografa też ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.