Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39228 miejsce

CLMF 2009 - piątek w rytmie hip-hopu

Za nami drugi dzień Coke Live Music Festival 2009. Publiczność rozgrzali m.in. O.S.T.R., Gentleman, Lupe Fiasco i największa gwiazda tej nocy - 50 Cent.

OSTR w Gdyni, rok 2005 / Fot. PAPO 17.30 na Main Stage pojawił się O.S.T.R., czyli Adam Ostrowski, polski raper, kompozytor i producent. To kolejny artysta, który udowodnił, że publiczność może się dobrze bawić także przy świetle dziennym. Mimo wczesnej pory, zgromadzeni nie zawiedli i godnie przyjęli jednego z najlepszych przedstawicieli rapu w Polsce. Łodzianin pokazał wszystkim, czym jest muzyka płynąca prosto z serca. Stwierdził nawet, że nie zależy mu na sprzedaży kolejnej płyty. Namawiał do przeznaczenia środków np. na dom dziecka. 50 Cent / Fot. PAP

Po godz. 19 wystąpił Gentleman. Niemiecki przedstawiciel muzyki reggae, dobrze znany w Polsce. Tilmann Otto, bo tak właściwie się nazywa, wie jak zbratać się z publiką. Zebrani pod sceną falowali w rytm niezwykle pogodnej muzyki 34-latka. Co szczególnie ciekawe - artysta zazwyczaj śpiewający po angielsku, ma w swoim repertuarze kilka numerów w języku kreolskim (używanym na Jamajce).

Dwie godziny później krakowskiej publiczności zaprezentował się Lupe Fiasco. Amerykański raper ma na swoim koncie dwie płyty, a najnowsza pt. "Lasers" ma się ukazać w grudniu br. Rap na najwyższym poziomie, a do tego bardzo interesujące podkłady muzyczne. Nie zabrakło hitu "Superstar" oraz utworu z nadchodzącej płyty, którym pożegnał festiwalowiczów zgromadzonych przy głównej scenie.

Punktualnie o 23 na Main Stage wkroczyła ekipa najbardziej oczekiwanego wykonawcy drugiego dnia Coke Live - 50 Cent'a. Raper został niezwykle żywiołowo przyjęty, a przy tym zgromadził największą do tej pory publiczność. Las ludzkich rąk podrygiwał w rytm największych przebojów wykonawcy. Wielotysięczny chór wyśpiewał razem z nim "Ayo Technology" czy "Candy Shop". 50 Cent w Krakowie pozbył się chyba połowy swojej szafy. Każde kolejne nakrycie głowy lądowało gdzieś w tłumie, to samo tyczy się innych części garderoby przyniesionych na scenę. Występ bardzo energiczny. Nie trzeba być fanem tego rodzaju muzyki, żeby docenić jego profesjonalizm i zaangażowanie. Zbędnym elementem występu było publiczne wypalenie "skręta" przez współtowarzyszy rapera...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Patryk, to nie jest taktyczny błąd z jego strony tylko zamierzone działanie :) Ponownie proszę o zainteresowanie się personą 50centa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

6 za relację! ;) Zobaczyć 50 centa jest moim wielkim marzeniem, niestety, jak na razie jeszcze nie spełnionym :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chodziło mi raczej o taktyczny błąd, bo nie brakowało baaardzo młodych fanów. Wiem jakie to środowisko i, że skręt to najdelikatniejsza forma "rozrywki", ale bez przesady. 20 minut koncertu, a oni już poszukują innych wrażeń... Fatalne wrażenie w tym momencie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Zbędnym elementem występu było publiczne wypalenie "skręta" przez współtowarzyszy rapera..."

Trzeba nie mieć pojęcia o 50cencie żeby napisać to zdanie... To jaki on jest wiedza wszyscy. Gorąco polecam zapoznanie się z jego bio :) Czego innego można się po nim spodziewać? Nie zmienia to jednak faktu, że nikt nie umie robić rapu jak czarni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.