Facebook Google+ Twitter

CLMF 2009 - The Killers w fantastycznej formie

Pierwszy dzień tegorocznego Coke Live Music Festival za nami. Największe gwiazdy nie zawiodły. Finałowy koncert The Killers rozgrzał publiczność do czerwoności.

fot. promocyjna / Fot. thekillersmusic.com Wczoraj wystartowała czwarta edycja krakowskiego festiwalu. Na terenie Muzeum Lotnictwa Polskiego spotkały się tysiące fanów muzyki. Na trzech scenach wystąpiło łącznie 9 wykonawców.

Tuż po godz. 19 na główną scenę wkroczył Mike Skinner, brytyjski muzyk i raper, czyli The Streets. Wykonawca szybko rozruszał publikę, która jeszcze leniwie schodziła się na teren festiwalu. Wielu artystów może mu pozazdrościć niezwykłego kontaktu ze słuchaczami. Skinner doskonale zdawał sobie sprawę, że gra głównie dla Polaków i dla nich przygotował sporo sympatycznych zwrotów w naszym języku. Zgromadzeni przy Main Stage szybko docenili jego zaangażowanie i nie protestowali nawet wtedy, kiedy muzyk poprosił o odwrócenie się do sceny plecami. Tłumaczył, że dźwięków się nie ogląda, ale trzeba je usłyszeć i poczuć. Ogromny sprzęt nagłaśniający natychmiast rozwiał wszelkie wątpliwości i już po chwili publiczność skakała w rytm muzyki The Streets. Mimo że zazwyczaj najlepsza zabawa zaczyna się po zmroku, występ Mike'a Skinnera z ekipą przełamał ten stereotyp.

O godz. 21, za plecami zebranych, swój koncert zaczął brytyjski zespół rockowy James. Niemal 50-letni wokalista Tim Booth w towarzystwie niezwykłego trębacza w długiej czerwonej sukni uderzyli mocno i trafnie. Przed występem nie każdy wiedział czego można się spodziewać po grupie, która lata swojej świetności ma już za sobą. Wystarczył jeden brawurowo wykonany utwór, by publika zrozumiała czym i kim jest James. Energiczne gitarowe granie połączone z niezwykłym wokalem zrobiły swoje i nawet ci, którzy nigdy nie słyszeli o tej grupie, kołysali się w rytm największych przebojów Brytyjczyków. Tim Booth nie ograniczał się do szalonego śpiewu i tańca na scenie. Już po chwili wspinał się na barierki i górował nad publicznością. Niesamowita energia ekipy z James udowodniła, że wiek w muzyce nie ma znaczenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Chciałbym tam być ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.