Facebook Google+ Twitter

Cmentarz inny niż wszystkie

W niewielkiej rumuńskiej miejscowości - Sapancie - znajduje się tzw. Wesoły cmentarz. Miejsce, które w niczym nie przypomina tradycyjnej nekropolii i zamiast uczucia smutku wzbudza uśmiech na twarzach odwiedzających.

Dzisiaj dzień zaduszny w Polsce, dzień poświęcony wszystkim zmarłym. Obecny weekend mija Polakom na odwiedzaniu cmentarzy, roznoszeniu kwiatów i zniczy na groby i w smutku rozpatrywaniu naszej nieuniknionej śmierci. Jednym z niewielu radosnych akcentów dla większości jest spotkaniu widywanych raz do roku krewnych i znajomych i krótkie plotki nad szarą płytą nagrobka. Na szczęście ta szarość polskiego cmentarza jest na kilka dni rozbudzona mieszanką kolorowych lampek (chociaż niestety w tym roku dominuje kolor biały) i eleganckich wiązanek.
Ale nie wszystkie cmentarze takie są. Są miejsca, gdzie kolory i radość są widoczne każdego dnia. Takim miejscem jest między innymi rumuński “Wesoły cmentarz” w Sapancie. Już sama nazwa “wesoły cmentarz” brzmi jak oksymoron - cmentarz to według większości miejsce smutne i poważne. Położona w znajdującej się niedaleko granicy z Ukrainą wsi nekropolia zaskakuje niemal wszystkich. Postawiono na niej bowiem drewniane, kolorowe nagrobki, na których namalowane lub wyrzeźbione zostały scenki z życia zmarłego okraszone zabawnym wierszykiem na jego temat. Możemy więc zobaczyć mężczyznę wpadającego pod samochód, dziewczynę z rogami, człowieka pracującego na polu. Podobno ci, którzy zginęli tragicznie mają na nagrobku przedstawioną sytuację swojej śmierci. Niecodzienne sceny i anegdoty z życia mieszkańców towarzyszą krzyżom. Z cmentarza biją prostota i spokój.
Twórcą cmentarza był Stan Ion Pătraş, cieśla z Maramureş - to on w 1948 r. wyrzeźbił pierwszy nagrobek i w ten sposób zapoczątkował w miejscowości nietypowy zwyczaj. Dla wielu z nas przedstawienia na cmentarzu skojarzyłyby się z brakiem szacunku i odpowiedniej powagi niezbędnej w takim miejscu. Jednak kolory wypełniające cmentarz napawają ludzi nadzieją i sprawiają, że z uśmiechem na twarzy wspominają oni swoich bliskich. Sam Pătraş za życia wyrzeźbił 180 nagrobków, jednak po jego śmierci mieszkańcy przejęli tę tradycję i do na cmentarzu można zobaczyć zupełnie współczesne krzyże, sprzed zaledwie kilku miesięcy.
W jednym z tekstów na temat cmentarza w Sapancie można przeczytać, że Rumunii umierają ze śmiechem. Odwiedzając to miejsce trudno nie zgodzić się z powyższym zdaniem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.