Pozycja materiału w rankingach:
Zakłada się, że raz w roku - z okazji oficjalnych wizyt przedstawicieli władz i dyplomatycznych delegacji - cmentarz żołnierzy II Korpusu pod Monte Cassino jest doprowadzany do porządku i ładu. To co tam dziś zobaczyłam wywołało jednak we mnie wielki niesmak.
18 maja 1944 r. o świcie został odegrany hejnał mariacki ogłaszający zwycięstwo polskich żołnierzy. W natarciu zginęło prawie tysiąc żołnierzy. W tym samym roku powstał cmentarz polskich żołnierzy poległych w tej bitwie. Spoczywa na nim 1072 żołnierzy Rzeczpospolitej wszystkich narodowości (Polaków, Białorusinów, Ukraińców i Żydów). Co roku właśnie 18 maja odbywają się uroczyste obchody. Mimo deszczu odprawiono dziś mszę, złożono wieńce na grobie generała Andersa. W uroczystości brał udział ambasador RP Jerzy Chmielewski wraz z korpusem dyplomatycznym, przedstawicielami władz miasta Cassino i włoskiej Polonii. Dziennikarka Wiadomości24.pl była obecna na tej uroczystości.
W niedzielny poranek nie było żadnego autobusu, który zawiózłby chętnych na szczyt. Z tego też powodu wiele osób, w tym sporo starszych, weteranów lub ich rodzin, zrezygnowało z uczestnictwa w uroczystości.
Na parkingu przylegającym do cmentarza pojawiły się drobne, aczkolwiek istotne dla turysty, problemy. Punkty informacyjne były zamknięte, o toaletach nikt nie pomyślał, służb porządkowych też nie było, a po parkingu kręciło się wielu cwaniaków gotowych „zająć się” zagubionym turystą.
Na cmentarzu pierwsze groby są w dobrym stanie, ale te w dalszych szeregach są zapuszczone, brudne, z popękanymi płytami i nieczytelnymi nazwiskami. Przy wielu rosną chwasty, a po bokach leżą rozrzucane, popękane znicze. Cmentarz jest pod bezpośrednią opieką włoskiego Ministerstwa Obrony. Jednak najwidoczniej to miejsce polskiej pamięci narodowej nie wzbudza wielkiego zainteresowania włoskich urzędników.
W 2006 roku Andrzej Przewoźnik, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oświadczył: - Jeśli chodzi o stałą opieką nad tym miejscem, to sprawy te zostaną uregulowane po podpisaniu negocjowanej obecnie polsko-włoskiej umowy rządowej o grobach poległych lub zmarłych wskutek wojen (…)], i że “(…)Rada OPWiM przed kilku laty, w porozumieniu z naszym włoskim odpowiednikiem, przeprowadzała generalny remont cmentarza i okolicznych pomników, upamiętniających jednostki II Korpusu, biorące udział w bitwie. Problem z Monte Cassino polega na użyciu przy budowie tego cmentarza bardzo nietrwałego włoskiego kamienia”. 
W 2007 roku nasze Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło program finansowanych przez resort wycieczek szkolnych do miejsc pamięci narodowej, czyli tzw. wycieczek patriotycznych. Na liście znalazł się cmentarz na Monte Cassino, bo jest “jednym z najważniejszych miejsc pamięci narodowej”. Wchodzący na cmentarz widzą napis “Cmentarz odnowiono w 1962 r. staraniem emigracji polskiej”. W 1994 roku były prowadzone kolejne prace renowacyjne. Czyżby należałoby odczekać ponownie 32 lata na kolejny remont? Zobacz także:
Artykuły
(113)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 39 | Miejscowość: Świnoujscie - Neapol | Kraj: Polska- Włochy
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wojciech Arciszewski 01.11.2009 21:02
http://www.tvn24.pl/12691,1626582,0,1,specjalisci-spartaczyli-monte-cassino,wiadomosc.html
Nie pachnie to zbyt dobrze....
Wiesław Tuszyński 31.10.2009 21:23
To wybitny przykład jak się traktuje ludzi którzy zapłacili największą cenę za wolny kraj, politycy pamiętają o tym tylko w dniu wyborów tak jest w tym naszym kraju wybić się na cudzych ofiarach i zapomnieć jak najszybciej polski polityk to samolub i snob do potęgi .
Autor usunął profil 19.05.2008 20:52
(+) Dlon sama sie sklada w piesc... :( Plus dla Ciebie, Aniu, minus dla wloskiego Ministerstwa Obrony i dla tych, ktorzy przypisuja wine wloskim piaskowcom... :(
Grażyna Takamała 19.05.2008 17:43
+
Już 10 lat temu cmentarz wyglądał opłakanie. Ginęli za wolność naszą i waszą. Smutne to. Miałam okazje rozmawiać z Włochami, którzy brali udział w tej walce. Bardzo miło wspominają żołnierzy Polaków i ich bohaterskie czyny. Niestety, tylko anziani o tym pamiętają :(
Stefania Najsarek 19.05.2008 15:31
Tak Marku, to smutna prawda. Tamten cmentarz, widziałam utrzymany w nienagannym stanie i nic tam się nie "sypało" z płyt nagrobnych. Przecież u sąsiadów, zgodnie z ich dewizą ordung muss sein, takie rzeczy są nie do pomyślenia.
Naprawdę, mam duże pretensje, do naszych przedstawicieli za granicą /już o tym pisałam w art. o Australii/, że oprócz spektakularnych akcji pt."pomoc Polakom na wschodzie", nic nie robią na rzecz Polonii, nie dbają w dostateczny sposób o miejsca pamięci, o propagowanie obiektywnej wiedzy o współczesnej Polsce, a nawet nie wyjaśniają zakłamanych stereotypów z jej historii.
Za wiele partykularyzmu i koleśiostwa, zbyt mało kompetencji i woli służenia Polsce.
Tomasz Kowalski 19.05.2008 14:16
No tak smutne, ale coś z tym trzeba przecież zrobić...
Marek Bonarski 19.05.2008 13:59
Czyżby Stefanio cmentarz obrońców klasztoru był w lepszym stanie niż miejsce pochówku zdobywców? No, nieźle...
Stefania Najsarek 19.05.2008 13:54
Znam to miejsce z czasów, kiedy było czyste i zadbane.
Nawet przy niektórych mogiłach leżały świeże kwiaty. Zaś, na każdej z nich, powiewały proporczyki w barwach narodowych.
Jestem zaskoczona stanem dzisiejszym cmentarza.
Porozumienia międzyrządowe to jedno, ale gdzie są i czym zajmują się służby konsularne?!
Leżący w sąsiedztwie, cmentarz poległych w walkach o to wzgórze żołnierzy niemieckich, należałoby wskazać pracownikom naszych służb, aby wzięli przykład, jak szanuje się pamięć bohaterów.
Doprawdy wstyd i hańba!
Aniu, plus!
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +1963)