Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4099 miejsce

Cmentarz w Brzeźnie. Wskrzesić pamięć o zapomnianej nekropolii

Zdeptana pamięć o ludziach pochowanych na dawnym cmentarzu parafii św. Antoniego Padewskiego założonego w latach 20. XX wieku położonego obecnie przy al. gen. Józefa Hallera boli mieszkańców nadmorskiej dzielnicy Gdańska Brzeźna.

Dawny cmentarz w Gdańsku Brzeźnie / Fot. Roman Gąsienica







- Nie możemy spokojnie patrzeć na niszczejące ostatnie ślady po dawnej nekropolii. Czyżby była ona mało ważna dla gdańskiej historii? A ludzie? Pochowano tu ponad 900 osób. Do dnia dzisiejszego nie dokonano ekshumacji zwłok – mówią lokalni patrioci, mieszkańcy Brzeźna. Niektórzy z nich kilkanaście lat temu brali udział w proteście społecznym, gdy właściciel terenu, skądinąd prężny przedsiębiorca z Kwidzyna, bez wymaganych pozwoleń i przeprowadzonej wcześniej ekshumacji rozpoczął prace niwelacyjne pod nową inwestycję, którą miał być hotel XXI wieku.

Rosną pretensje mieszkańców

- Bezczynność władz miasta spowodowała, że tutejsze nagrobki zaginęły w czasie. Pamiętam groby, na których widniały napisy w języku niemieckim, a także żydowskim. Gdzie znajdują się płyty nagrobkowe opisane kursywą, pismem gotyckim? Dziś po cmentarzu pozostał tylko fragment bramy i jeden grób usypany z ziemi... Praktycznie cmentarz utracił swoje walory zabytkowe. Jeżeli możemy jeszcze coś ocalić to pamięć o spoczywających tu ludziach – mówi mieszkanka Brzeźna, emerytowana nauczycielka.

- W sąsiedniej dzielnicy, we Wrzeszczu wzdłuż alei Zwycięstwa i Grunwaldzkiej stoi kilka płyt informujących o dawnych cmentarzach zlikwidowanych w latach pięćdziesiątych. Słyszymy również o powstającym w Gdańsku obrysie murów Wielkiej Synagogi naszych starszych braci w wierze rozebranej przez nazistów. Dlaczego w Brzeźnie nic nie da się zrobić? – pyta ks. Bernard Zieliński, proboszcz parafii. pw. św. Antoniego w Brzeźnie.

Patriotyzm lokalny od zawsze

Mieszkańcy Brzeźna wiedzą, co to jest patriotyzm, znają historię swojej małej ojczyzny i pamiętają o spoczywających na byłym cmentarzu ludziach, którzy dla jej dobra i rozwoju poświęcili siebie. Tą pamięcią żyją i są jej wierni. Jak mówią bez szacunku dla przeszłości nie widzą przyszłości dzielnicy.

– Potrzebujemy sojuszników. Należy przywrócić pamięci temu miejscu tak jak zrobił to anonimowy artysta malując na ocalałych fragmentach zabudowań pocmentarnych zapomnianych żałobników, postacie pochylające się nad nieistniejącymi mogiłami zmarłych. Jak przypuszczam nie mógł on znieść widoku „balującego” towarzystwa czy psich odchodów i pewnie tego dzikiego wysypiska odpadów, jakie się w tym miejscu tworzy. Zmarli muszą mieć świętą cierpliwość patrząc na to, co tu się dzieje - stwierdza jeden z mieszkańców przechodzący obok nekropolii.

Cmentarz, którego nie ma

Jak podaje jeden z urzędników referatu Ewidencji Gruntów Wydziału Geodezji Urzędu Miejskiego w Gdańsku cmentarz w Brzeźnie nie jest już cmentarzem jednak faktycznie nadal znajdują się na nim szczątki pochowanych ludzi. Kolejne stwierdzenie pracownika zajmującego się cmentarzami w gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni ścina z nóg: „tej nekropolii na liście nie mamy”!

- Zamieszkałam w Brzeźnie pod koniec lat 60. Gdy zmarła moja teściowa pochowaliśmy ją na cmentarzu w sąsiedniej dzielnicy, w Nowym Porcie. Nasz cmentarz założony w latach 20 przy zaangażowaniu ówczesnych parafian był już wtedy zamknięty. Zmarłych chowano na nim do końca lat 40. To prawie 70 lat temu! Dziś trudno się zorientować w układzie dawnego cmentarza. Pozostał jedynie znikomy ślad po głównej alei, rząd sosen - niemych świadków prawie wiekowej historii tego miejsca. Kto za to odpowiada? – pyta osiemdziesięciolatka.

- Kościół gdański decyzją wojewody gdańskiego wydaną w połowie lat 70 nie jest już jego prawowitym właścicielem. Od tego czasu teren dawnego cmentarza parafialnego przechodził z rąk do rąk. Zarządzał nim Petrobaltic później Stocznia Remontowa. Aktualnie prawo do wieczystej dzierżawy terenu posiada prywatny właściciel - informuje ks. Zieliński.

- Nie możemy niczego nakazać obecnemu właścicielowi - oznajmia jeden z pracowników magistratu. I tu sprawa się zamyka.

Władze Gdańska widziałyby w miejscu byłej nekropolii park zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego uchwalonego w październiku 2006 roku - rejon ulic: Czarny Dwór – Hallera. Plan ten przewiduje również terenom do niego przyległym funkcje mieszkaniowo-usługową. Aktualnie nieopodal cmentarza powstaje nowe osiedle.

Wciąż czekają na tablicę

Temat dawnego cmentarza był wielokrotnie nagłaśniany przez lokalne media. Mieszkańcy wytykając zaniedbania gdańskiego magistratu podejmowali różnorodne działania na rzecz zapomnianej nekropolii. Zainteresowali ponownie sprawą TV Gdańsk. Założyli nowy profil na Facebooku "Cmentarz Katolicki Parafii pw. Św. Antoniego Padewskiego w Gdańsku Brzeźnie" zachęcając do zamieszczania na nim wspomnień, zdjęć czy filmów mających związek z tym miejscem.

- Swego czasu wprowadziliśmy w nasz lokalny kalendarz akcje sprzątania "bezpańskiego" terenu. O zmarłych pamięta również proboszcz tutejszej parafii odprawiając wielokrotnie na byłym cmentarzu nabożeństwo w ich intencji . To jednak nie wystarczy. Tu potrzeba radykalnych działań - mówi podniesionym głosem tutejszy społecznik.

- Wciąż czekamy na realizacje naszych uwag przez władze miasta. Jak na razie nie możemy doczekać się ani ogrodzenia ani obiecanej tablicy pamiątkowej. Taki stan zawieszenia trwa już od lat. Obiecują, obiecują i nic. Nie ma co liczyć na władze Gdańska, Szkoda "gadania" - komentuje inny mieszkaniec machnąwszy ręką na odchodne.

Brama pozostaje otwarta

Przed 5 laty wizytowała to miejsce Komisja Turystyki i Promocji Miasta Rady Miasta Gdańska. Wyjazdowe posiedzenie nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Być może szansą dla patriotów z Brzeźna będzie gdański budżet obywatelski uruchomiony niedawno dzięki oddolnej inicjatywie społeczników, którym leży na sercu sprawa demokracji lokalnej. Umożliwia on zgłaszanie propozycji zadań do realizacji, które rozpatrywać ma społeczność mieszkańców Gdańska. Termin składania wniosków upływa z dniem 22 listopada o godz. 15.00.

Czy uda się mieszkańcom Brzeźna, ocalić pamięć o byłej nekropolii, o pochowanych tu zmarłych krewnych, przyjaciołach i dobroczyńcach tej małej ojczyzny? Pytanie to pozostaje otwarte niczym brama cmentarna przyglądająca się od 90 lat ludzkiemu strapieniu.

Roman Gąsienica

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.