Facebook Google+ Twitter

Cmentarz w sieci inaczej, czyli niebo wirtualne

Wirtualne cmentarze pojawiły się w sieci już kilka lat temu. Temat dość delikatny i często kontrowersyjny. Ostatnio trafiłem jednak na dość świeży projekt tego typu, wart, moim zdaniem, zaprezentowania.

Projekt, który mnie zainteresował na tyle, aby go Wam zaprezentować to Virtual Heaven. Najpierw trafiłem na jego amerykańską wersję ( virtualheaven.com) a następnie znalazłem polską: virtualheaven.pl. Pierwsze wrażenia są dość zróżnicowane. Grafika serwisu na pewno jest niebanalna i opracowana starannie, choć momentami wydaje się nieco przesłodzona. Chociaż... W końcu trafiliśmy do nieba...

Z drugiej strony, temat śmierci w naszej kulturze jest traktowany... śmiertelnie poważnie. I choć w tradycji chrześcijańskiej śmierć nie jest czymś smutnym i tragicznym, to tak zwykło się ją jednak odbierać. Stąd odruchowo wchodząc na taką stronę człowiek przybiera poważną minę... i chyba niekoniecznie jest to dobre podejście.

Idea serwisu jest bardzo prosta i czytelna: wirtualne miejsce pamięci, czyli w uproszczeniu strona internetowa przygotowana dla osoby zmarłej. Projekt sprawia wrażenie dopracowanego, zaczynając od wielowariantowej grafiki, którą wybieramy na etapie tworzenia „Nieba” (czyli po prostu strony poświęconej zmarłej osobie), poprzez sporą ilość możliwych do stworzenia podstron zawierających nie tylko galerię zdjęć, ale również całkiem dobrze funkcjonującą galerię multimediów (w amerykańskiej wersji strony znalazłem np. piosenkę graną na ślubie jednej ze zmarłych osób - virtualheaven.com), aż do prostego adresu strony prowadzącego do „Nieba” konkretnej osoby (wbrew pozorom bardzo przydatna funkcja).

Poza funkcją obszernej prezentacji zmarłej osoby, strona zawiera nieco treści pozwalających na wejście w interakcję z osobami odwiedzającymi stronę. Jest tu księga pamiątkowa (rodzaj internetowej księgi gości) a także opcja „zapalania” wirtualnych świeczek i zniczów, która funkcjonalnie jest odpowiednikiem realnego cmentarza.

Nie przepadam za wirtualnymi cmentarzami, tutaj jednak moje wrażenia były nieco inne i zastanawiam się dlaczego. Może jest to zasługa oprawy graficznej, która jest raczej optymistyczna niż cmentarna, a może sama forma tworząca raczej strony pamiątkowe niż usiłująca nawiązywać do realnego cmentarza. W każdym razie wrażenie niecodzienne i nie pozostawiające nastroju nostalgicznego smutku.

Inną dość charakterystyczną rzeczą Virtual Heaven jest całkowity brak nawiązań do jakiejkolwiek religii. Nie zauważyłem ani na polskiej, ani na amerykańskiej wersji portalu żadnych symboli religijnych, ani jakiegokolwiek odniesienia do nich. Oczywiście, w naszym powierzchownie katolickim kraju może to stanowić przeszkodę. Dodatkowo wirtualne cmentarze są przecież, w dalszym planie, konkurencją dla cmentarnego biznesu będącego sporym fragmentem kościelnego budżetu. Wydaje mi się jednak, że internetowe miejsca pamięci w formie zaproponowanej przez Virtual Heaven mają spore szanse na przeniknięcie do polskiej świadomości.

Podsumowując - ciekawa alternatywa dla wirtualnych cmentarzy. Strona o dużej funkcjonalności, nie wymagająca przy tym żadnej specjalnej wiedzy związanej z tworzeniem stron, aby przygotować dobrze wyglądającą stronę upamiętniającą zmarłą osobę.

Jak udało mi się dowiedzieć od właścicieli serwisu, uruchamiane będą kolejne wersje narodowe (właśnie startuje virtualheaven.co.uk) a także godna odnotowania wydaje się informacja, że w podstawowej wersji zakładanie wirtualnych miejsc pamięci będzie nieodpłatne.

Zapraszam do odwiedzenia virtualheaven.pl - jestem ciekawy, czy Wasz odbiór strony będzie podobny do mojego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Oj Marcinie... zdecydowanie się z Tobą zgadzam Prawie we wszystkim. Mnie to też nie kręci -kupowanie w realu zniczy, im bardziej pokryty obleśnym "złotem" tym lepszy.Ostatnio stojąc w jakimś hipermarkecie w kolejce widziałam jak ludzie przede mną wykładają takie wielkie, szklano-plastikowe cuda brrrrrrrrrrrr- powiedziałam do mojego dziecka: " nie waż się mi coś takiego postawić i pamiętaj o kremacji"....

Wczoraj przejechałam 120 km ,żeby na grobie moich dziadków postawić jeden znicz. I już.

Na opisanym przez ciebie portalu jest taka słodka sceneria, ze prawie jak z bajki . Chciałbyś żeby cię tam rodzina tak wymalowała?Dla kogo tak naprawdę jest ten wirtualny cmentarz? będziemy się licytować kto więcej zbierze zniczy? na punkty?

Wydaje mi się , ze lepszym pomysłem dla uczczenia pamięci rodziny jest założenie wspólne! drzewa genealogicznego...Zostaje w necie, dostęp ma cała rodzina, można wkleić zdjęcia, odnawiają sie kontakty rodzinne- zgodnie z duchem czasu - ludzie zostawiają tam swoje e-maile....itd. Na taki pomysł ostatnio wpadła moja siostra - mamy obecnie na drzewie ponad 260 osób- odkopaliśmy wspólnie kilkunastu przodków- jesteśmy ciotkami dużo starszego od nas Pana.:)

Dalej się upieram -KTO będzie opisy na wirtualnym cmentarzu? Po co to komu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spójrz na to z drugiej strony. Kiedyś rodzina przywiązana była do jednego miejsca ("groby przodków") i Wszystkich Świętych wiązało się z odwiedzeniem jednej, dwóch nekropolii. Czasami co drugi rok, kiedy były to przeciwne końce kraju.
Teraz życie stało się bardziej mobilne - człowiek częstokroć kilkakrotnie zmienia swoje miejsce życia, pracy. Groby bliskich osób rozrzucone są w wielu miejscach - nie sposób ich wszystkich regularnie odwiedzać.
Z trzeciej strony - ta cała parada: kto kupi większy wieniec i czyj znicz będzie najbardziej widoczny, kręcąca się koło cmentarnego biznesu. Mnie to nie pasuje. Podobnie jak nie pasuje mi spotykanie się z rodziną jedynie raz do roku pod pretekstem Wszystkich Świętych. Ja osobiście wolę kremację - nie kręci mnie kopczyk ziemi pokryty zwiędłymi kwiatami i ogarkami zniczów, który schludny wygląd przyjmuje tylko przez kilka dni w roku.

A tak na marginesie czy pomysł kupowania rzeczywistych zniczy nie jest równie głupi jak wirtualnych? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przy okazji szukania materiałów do artykułu o cmentarzu dla zwierząt trafiłam na stronę www.e-cmentarz.pl (dzisiaj się nie otwiera) i nie ukrywam,ze byłam nieco zniesmaczona.

Nie sądzicie ,ze jest to objaw jakiejś ludzkiej samotności i zamykania się przed ludźmi ? Nie trzeba odwiedzać grobów, spotykać się z rodziną, kupić i dźwigać (!) kwiaty lub znicze...

Najbardziej głupi wydał mi się pomysł kupowania !!! różnych rodzajów zniczy za 1zł za 5 ,za ile?Płatność oczywiście kartą....Zapalasz taką wirtualną świeczkę na miesiąc, na rok, na zawsze?

Jestem zdecydowanie na NIE!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie zawsze, okaże się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powroty zawsze są miłe (a przynajmniej przeważnie):)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję Łukaszu, a o co chodzi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No proszę, Marcin:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nasze-nieboszczyki.pl :)
Zgodzę się, że warto na śmierć patrzeć optymistycznie w przypadku wyznawania jednej z religii chrześcijańskich.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Te nowe media są czasem przerażające... Ale jak widać, jest jeszcze mnóstwo miejsca do zagospodarowania w sieci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.