Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

183885 miejsce

Co Ameryka obiecała Rosji?

Rosja łagodzi swoje stanowisko w sprawie budowy amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Od teraz nie stanowi to już większego problemu. Skąd taka nagła zmiana?

fot. AKPAZimny pokój

Jak donosi dzisiejsza "Gazeta Wyborcza", niedzielne spotkanie sekretarza obrony USA Donalda Rumsfelda z rosyjskim ministrem obrony Siergiejem Iwanowem przyniosło niespodziewane efekty. Rosyjski polityk patrzy na budowę tarczy wyraźnie łagodniejszym okiem. Analitycy twierdzą, że Rosja zdała sobie sprawę z faktu, że budowy tarczy i tak nie powstrzyma, postanowiła więc coś na tym ugrać. Pytanie, czy jest to dopiero początek dyplomatycznej rozgrywki, czy może Iwanow, przyjeżdżając na spotkanie na Alasce, już wiedział, co jest stawką.

Chłodna wojna

Stosunki rosyjsko-amerykańskie w ostatnich czasach nie układały się najlepiej. George Bush co prawda próbował być względem Władimira Putina grzeczny. Żadnych oporów, by krytykować rosyjską demokrację i politykę nie miał jednak wiceprezydent Dick Cheney, który liczne zarzuty przedstawiał choćby podczas swej – nie tak dawnej – podróży do krajów byłego bloku wschodniego. Spory obejmowały także Czeczenię, Irak, rosyjską współpracę z Iranem czy ostatnio Liban. Mówiło się nawet o stopniowym powrocie atmosfery zimnej wojny.

Tymczasem Rosja, która wobec licznych problemów Ameryki, a także dzięki umiejętnemu korzystaniu z własnego potencjału surowcowego, stale wzmacniała swoją pozycję, wyczuła moment, w którym trzeba ustąpić, by zyskać jeszcze więcej.

Sprawa polska

Warto przypomnieć, że jedna z baz antyrakietowych ma prawdopodobnie zostać wybudowana w Polsce. Co prawda Amerykanie powrócili ostatnio także do rozmów z Czechami, najpewniej jest to jednak jedynie forma nacisku na przyspieszenie negocjacji z Warszawą. Rosjanie godząc się na tarczę, akceptują także jej polską część, której wcześniej byli zdecydowanie przeciwni. Niestety wątpliwe, by wpłynęło to na stosunki polsko-rosyjskie.

Nic za darmo

W tym kontekście interesujące wydaje się, co Amerykanie obiecali Rosji. Nie sądzę by była to wolna ręka w Czenienii. Wątpliwe wydaje się także zezwolenie na dalsze bezkarne ograniczanie demokracji. Zgoda na dalszą współpracę z państwami bushowskiej "osi zła" nie wchodzi w grę. Pozostawienie na pastwę Rosji byłych państw ZSRR nie leży raczej w interesie Ameryki (choć kto wie?). Może więc współpraca militarna lub naukowa? A może gospodarcza (Amerykanie zlikwidowali ostatnio ulgi dla towarów z Rosji)? Poparcie konkretnych rosyjskich postulatów na forum międzynarodowym? Ale jakich? Rozszerzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ o konkretne państwa? Być może śledząc politykę miedzynarodową, o "nagrodzie" tej dowiemy się już niedługo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 08.05.2008 16:38

A morz Amerykanie nie bedą przyjmować członków do nato tj:Ukraina ,.....

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gwiazdka
  • Gwiazdka
  • 29.08.2006 21:15

Może Rosjanom chodzi w wprowadzenie Niemców do Rady Bezpieczeństwa ONZ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe spojrzenie, zainspirowałeś mnie Tomku do zastanowienia się rzeczywiście, co Amerykanie mogli obiecać Rosji za tą zgodę. Możliwe, że chodzi o współpracę naukową. Militarną raczej wykluczam, bo raczej oba narody nie mają WSPÓLNEGO wroga. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.